piątek, 10 czerwca 2016

Wstyd na całą wieś

Źródło: godmother.pl

 Mąż wybył. Obiecał wrócić o 19-tej, jest 20.22, a jego nie ma.
Jul rysuje, ja lulam Martusię i idzie mi z trudem, bo Jędrula gada tak głośno, że słychać go przez zamknięte drzwi.
Bawi się - pomyślałam, kiedy mój czterolatek pytał jakąż panią, czy do nas przyjdzie, a potem opowiadał, co mama zrobiła na obiad.
Marta oczywiście zasnąć nie chciała. Zaczęły się licytacje: kto głośniej - ona tu, czy Jędrula.
Tusia musi jednak jeszcze popracować nad natężeniem, bo mimo jej krzyku usłyszałam, jak Andrzejek śpiewa: "tato, tato, pokaż rogi, dam ci sera na pierogi. Na pierogi, naleśniki, tylko nie bądź taki dziki".
I nie ruszyłoby mnie to wcale, wszak Jędrek często zmyśla i śpiewa, co mu ślina na język przyniesie, gdyby nie jeden szczegół: że syn mój produkował się do słuchawki od domofonu.
Kurtyna!

1 komentarz:

  1. Hehe dobre :) ale nie przejmuj się. Też znam takie przypadki, gdzie u nas w bloku dzieciaki śpiewały do domofonu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...