sobota, 4 czerwca 2016

EEG u przedszkolaka - jak to zrobić bez traumy

Źródło: http://staszek-fistaszek.pl To właśnie Staś "pomagał" mi przygotować Jędrusia
do badania
Jak już Wam wspominałam, jakiś czas temu nasza pediatra wypatrzyła u Jędrusia coś, co wydało jej się napadem nieświadomości (to jeden z kilku podstawowych typów napadów padaczki) i skierowała go na badanie EEG i do neurologa.

Wiem, że posta o EEG obiecałam Wam wieeeki temu. No cóż, na swoje usprawiedliwienie mam masę innych badań, które trzeba było przeprowadzić u Andrzejka oraz kolejną odsłonę serialu pt. "domowy szpital", w której udział wzięli wszyscy oprócz wspomnianego wyżej Jędruli.

No nic, do meritum.

EEG, czyli elektroencefalografia, badanie czynności bioelektrycznej mózgu, czyli, najprościej mówiąc, tak jakby prądu w mózgu człowieka. Badanie to można wykonać we śnie fizjologicznym, w czuwaniu lub we śnie farmakologicznym pod kontrolą anestezjologa. 
Andrzejek, jak większość dzieci z podejrzeniem padaczki, miał EEG przeprowadzone we śnie fizjologicznym.

By to badanie mogło się o
dbyć w zaplanowany sposób, należało sprawić, by dziecko zasnęło dopiero tuż przed rozpoczęciem.
Jak to zrobić?

 Oto wytyczne żywcem skopiowane ze strony Szpitala św. Ludwika w Krakowie:
  • Dzieci: NIE ŚPIĄ
  • Do 6 miesięcy życia 3 godziny przed badaniem zabawione, aby nie przysnęło ani na moment,
  • Od 6 do 24 miesiąca życia nie śpią 4-6 godzin
  • Od 2-4 lat nie śpią od 5:00 rano aż do momentu badania, cały czas w ruchu!
  • Od 4-6 lat nie śpią od północy lub od 2:00 rano aż do momentu badania, cały czas w ruchu!
  • Dzieci nadpobudliwe wybudzane zawsze o północy
  • Przed badaniem nie oglądają telewizji i nie grają w gry komputerowe!
  • Dla małego dziecka wskazane zabranie kocyka, Przytulanki, smoczka i butelki z mlekiem lub herbatką.
  • Starsze dzieci w dniu badania nie mogą pić SŁODZONYCH NAPOJÓW GAZOWANYCH (np. cola), nie mogą jeść tik taków, rzuć (pisownia oryginalna, wiem, że to byk - przyp.red.)gumy do żucia.
  • Jeżeli dziecko przyjmuje leki konieczna jest informacja na ten temat.
  • Do badania zgłaszamy się ze skierowaniem, nr PESEL, książeczką zdrowia.
Jak wyglądało to u nas?

1. Jakiś czas przed EEG zaczęłam bawić się z Andrzejkiem w kosmonautów. Po co?
Ano po to, by oswoił się, że zostanie mu założony czepek lub siatka podtrzymująca elektrody elektroencefalografu. Następnie puściłam na yt filmik z prawdziwego badania EEG i starałam się zaciekawić Andrzejka. Udało mi się to:) Następnie poćwiczyliśmy zakładanie czepka na zwykłym czepku kąpielowym. Gdyby Jędruś był dziewczynką, pewnie wybrałabym zabawę we fryzjera i robienie pasemek:)

2. W dniu badania obudziliśmy Jędrusia przed 5 rano i na 6.30 zawieźliśmy go do przedszkola, uprzedzając opiekunki, że mają nie dopuścić, by usnął. EEG było wyznaczone na 14-tą, więc mąż pojechał po niego ok. 12.30 - tak, żeby odebrać go po obiedzie, a przed leżakowaniem i zawiózł prosto
do szpitala, zabawiając, by nie usnął po drodze. Uff, udało się.

druś bardzo dobrze zniósł badanie. Był spokojny, łatwo usnął. Myślę, że posłanie go tego
dnia do przedszkola było dobrym posunięciem, dzięki temu synek nie odczuł tego jako wyłomu w rytuale. 

Ciekawe, czy równie dobrze pójdzie nam z tomografią komputerową głowy - również rutynowo przeprowadzanym przy diagnozowaniu epilepsji. To już w przyszły czwartek, trzymajcie kciuki za mojego dzielnego kosmonautę:)

  

2 komentarze:

  1. Spisał się na medal Andrzejek :) życzę tak udanej tomografii. Moja wiedza na temat epilepsji jest mała i podstawowa ale podzielę się z Tobą taka ciekawostka. Synek mojej bratowej jakiejś kuzynki ma właśnie epilepsje ale ta już gorsza z częstymi napadami niestety i przeszli już przez wszystkie leki i nic nie pomagało a teraz owszem bierze jakieś leki ale jest na mecz restrykcyjnej diecie.. je o określonych godzinach i nie ma że 15min później.. i określone porcję czyli mama wszystko waży i określone rzeczy wiem że węglowodany ma wykluczone z diety i pije tylko wode. Ogólnie dużo rzeczy ma zabronionych w diecie w tym słodycze a i te określone porcję musi zjeść w całości więc jest totalnie ciężko... Sama mam dziecko w dodatku niejadka więc wyobrażam sobie jaki to trud.. ale mega pozytyw jest taki że jest ogromna poprawa a liczba napadów drastycznie spadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezłe wytyczne :) dziwi mnie tylko ta guma do żucia...

    My jak robiliśmy badanie słuchu to też musiało być zrobione na śpiąco. Stawałam na rzęsach żeby nie dopuścić do zaśnięcia Młodego, a w wieku 3miesięcy to głównie jeszcze spał...

    Powodzenia na tomografii.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...