poniedziałek, 8 lutego 2016

Narty w ciąży, narty po porodzie i bidny duszek

Kupilibyśmy mu, gdyby tylko chciał...
zdjęcie z allegro
W czwartek w przedszkolu miał być bal. Dowiedziałam się o tym... w poniedziałek, kiedy postanowiłam przytrzymać lekko zakatarzonego Jędrulę w domu. Katar u Andrzejka, jeśli nie przyplącze się nic więcej, to zwykle 3-5 dni nieobecności w przedszkolu, a trwał już od soboty i przechodził, więc wszystko wskazywało na to, że do balangi młody wyzdrowieje. Miałam więc zawrotne 3 dni na skombinowanie stroju i myślę - zrobię mu strój grzybka. Kupię arkusz kartonu i parę rolek bibuły, poświęcę parę godzin i synię moje będzie miało najpiękniejszy kostium w całym przedszkolu, a ja nie wydam fortuny. Ale Jędrula zaglucony to Jędrula zły, więc wszystko było na nie. Nie zostanie jakimś tam muchomorem, borowikiem też nie. Odmówił też bycia kotem, misiem pandą, kowbojem, Puchatkiem,  tygryskiem, strażakiem, czarodziejem, policjantem i żołnierzem.

-No to za co chciałbyś się przebrać, Jędrusiu?
-Za nic. Nie chcę iść na ten cholerny bal.

Powiedzieliśmy: kupimy ci strój, jaki będziesz chciał, jeśli dziś się zdecydujesz, do środy dojdzie.
Nie.
Siadłam do kompa, włączyłam allegro i zaczęłam oglądać różne kostiumy. Jędruś przysiadł się i czasem nawet o jakimś powiedział,  że ładny (np. okropny pluszowy rekin), ale kiedy mąż mówił, że mu kupimy, jeśli chce, Jędruś zmieniał zdanie i zaczynał krzyczeć. Zostawiliśmy więc temat na później. A później Julo zwymiotował, Marta miała kolkę i o sprawie przypomniałam sobie w środę rano. O wyprawie do sklepu i robieniu stroju mogłam pomarzyć - byłam sama z całą trójką. Zadzwoniłam do wypożyczalni i komisu, ale nic chłopięcego w rozmiarze 104 już nie mieli. I wtedy znalazłam na gumtree to:


Stan podobno bdb, pieniądze psie, napisałam, zaklepałam, zadzwoniłam do męża, żeby odebrał wracając z pracy.
Odebrał, przywiózł. Kiedy zobaczyłam to w realu, zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście nie powinniśmy zatrzymać Jędrka w domu. Kawałek szarego ortalionu podszytego jakimś "meszkiem", tu plamka, tam dziurka... Byłam zła na siebie. Spróbowałam sprać plamę, ale się nie udało. tylko dziurę zacerowałam, ale wcale nie wyglądało to wiele lepiej. No ale mąż zarządził, że Jędrek do przedszkola idzie, najwyżej nie da się przebrać.
Następnego dnia czekałam na relację jak na szpilkach. Niepotrzebnie. Okazało się, że Jędrek bawił się świetnie i robił furorę jako duch. Nikt się z niego nie śmiał, nikt nie zauważył defektów jego przebrania. Inne dzieci też miały kupne przebrania. Był jeden lew, jedna czarownica, ze dwa krasnale plus cała masa kowbojów, strażaków, policjantów, spidermanów oraz disneyowskich i krainolodowych księżniczek. Wrócił zachwycony i podekscytowany, swój strój pieczołowicie złożył w kostkę i kazał tacie ładnie schować go do szafy.
A potem przyjechaliśmy do babci i dziadzia. Kto jest ciekaw, jak wygląda siedzenie między dwoma dziecięcymi fotelikami przez 3 godziny i uspokajanie na zmianę albo równocześnie dwóch wrzaskunów?
Dobra, opisu Wam oszczędzę - tylko foty - i to już po pacyfikacji:

Kiedy chciałam poczytać książkę, obrywałam tą miotełką;p
A wczoraj zdołałam być na nartach. Pojeździłam niecałe 2 godziny i mój nadwerężony kolejnym cięciem brzuch powiedział "dość". Ale jestem szczęśliwa, że się udało, może jutro też pojadę... jakby ktoś jeszcze zabierał się z nami, to wezmę Jędrusia, żeby i on na swoich nartkach z boczku się poślizgał, niech łapie bakcyla.
Marta ma wrodzonego - jeździła ze mną jeszcze w 3 miesiącu ciąży. Kiedy ze skruchą przyznałam się do tego mojemu doktorowi, on powiedział, że wierzy w mój rozsądek i jeśli dobrze się czułam, to bardzo dobrze, bo porządnie dotleniłam dziecko:).

A tak było wczoraj na stoku:





9 komentarzy:

  1. Z tego co wiem to wyciąg był tam bardzo krótko cZynny w tym roku więc macie szczęście ze udało Wam się załapać :)
    Z dziewczynami chyba łatwiej jest z doborem stroju. Przeważnie większość chcę być księżniczka lub wróżka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chodzi. Jeśli jesteście na Podkarpaciu to korzystajcie, bo wczoraj były naprawdę fajne warunki.

      A co do strojów dla dziewczynek - pamiętam, jak sama do szkoły robiłam sobie strój Królowej Śniegu, naszywając na starą białą sukienkę po babci śnieżynki wycięte ze sreberek po czekoladzie i kwiaciarnianego celofanu. Dziadek pomógł mi okleić koronę białą tapetą, na którą potem naklejałam takie same gwiazdki, jakie były na sukni. To było coś, ta kupna tandeta się nie umywa.

      Usuń
  2. U mnie był Spiderman - wypożyczamy co roku kostium, nawet fajne stroje mają, ale niektóre trzeba zaklepać z dużym wyprzedzeniem. W tym roku postacie z Gwiezdnych Wojen były na topie. ;)
    Córka natomiast w domu przebrała się za pirata, jak na razie księżniczki jej nie interesują, wpływ brata. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mamy niedaleko fajną wypożyczalnię, ale ja zaspałam.
      Co do księżniczek - te gotowce są tak tandetne... mam nadzieję, że Martusi kiedyś nie będą się podobały. Fajnie,, że Twoja Julka woli być piratem, zuch dziewczyna. Mój Julasty dałby się przebrać we wszystko.

      Usuń
  3. A to był Twój pierwszy raz na nartach po porodzie? ile minęło czasu jak spróbowałaś po raz pierwszy? Ja się właśnie zastanawiam jaki okres po cesarce będzie najbardziej bezpieczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz po tym porodzie. We wrześniu przez cesarskie cięcie urodziłam trzecie dziecko. Starałam się wybrać technikę jak najmniej obciążającą mięśnie brzucha - klasycznymi uślizgami wg starej szkoły było mi znacznie łatwiej niż carvingiem.
      Po poprzednich cięciach czekałam dłużej, ale tylko dlatego, że synków rodziłam wiosną:)

      Usuń
  4. Fajnie, że ciągle jeździsz! Może jak dzieciaki podrosną wybierzemy się razem na zimowisko :) ja w tym roku byłam raz i na razie wygląda na to, że ostatni, ale może przed końcem sezonu wrócę do formy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie będąc na nartach dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Oczywiście jeździłam, ale zapobiegawczo:) Pozdrawiam! www.alergicznedziecko.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...