czwartek, 21 stycznia 2016

4 miesiące i trzy dni

Tyle dokładnie ma dziś nasza Martunia. I dziś już ostatecznie upewniłam się, że nie ma sensu podawanie w jej przypadku wieku korygowanego. Wszystko nadrobiła, po znamionach wcześniactwa nie ma już śladu. No, może tylko wpis w karcie, że jest noworodkiem z donoszonym, ale z widocznymi znamionami wcześniactwa. Swoją drogą ciekawe, co poeta miał na myśli - bo jak dla mnie albo donoszona, albo wcześniak, tym bardziej że opierano się tylko na pomiarach z USG, bo nie było terminu z miesiączki...

Obecnie Marta waży 6300g i mierzy 64cm, nosi ubranka w rozmiarze 68. Czyli do gigantów, a nawet do dużych dzieci, nie należy, ale gdyby spojrzeć na jej gabaryty urodzeniowe (2950/51) i fakt, że przez pierwsze 3 tygodnie mała przybrała zawrotne 50g, to te 6300g i 64cm wyglądają już nieco inaczej:)
A to wszystko na moim mleku, zero sztuczności:)

A co tam u niej?
Ostatnio jakby troszkę spuściła z tonu. Daje się na 10-15min. zostawić na macie edukacyjnej albo z karuzelą, której dotąd nie cierpiała. Toleruje jednak tylko jedną z 4 melodyjek.

Mamę już dawno omotała:



Braci i tatusia kokietuje na całego, rozpoznaje nasze twarze, lubi zabawę w akuku w wersjach z zasłanianiem i odsłanianiem mojej twarzy rękami albo z zakrywaniem jej samej pieluchą i odkrywanie. Śmieje się wtedy głośno. Podobnie uwielbia całowanie i pierdziochy i brzuszek i boczki.

 Jak do tej pory lubiła leżeć na brzuchu, tak teraz szybko zaczyna się irytować, a wszystko przez to, że nie potrafi jeszcze się przemieszczać. Nie daj Boże w zasięgu wzroku znajdzie się coś ciekawego... Najchętniej to by już wstała i pobiegła, a tu nawet pełzanie nie bardzo jej idzie. Na razie wszystkie te próby kończą się niechcianymi fikołkami na plecy, co powoduje rozpacz.


A propos fikołków - te odbywają się już we wszystkie strony, ale na dzisiejszej kontroli w poradni rehabilitacji okazało się, że Tusia nieprawidłowo przewraca się na brzuch i podobno, zamiast mięśniami brzucha, pracuje mięśniami obręczy barkowej. Dostałyśmy dwa ćwiczenia, miesiąc na wypracowanie właściwego wzorca i zobaczymy, co będzie dalej.

Z osiągów miesiąca mamy jeszcze:
  • intensywniejsze głużenie, czasem da się już usłyszeć jakieś sylaby
  • obroty wokół własnej osi w leżeniu na plecach
  • próby obrotu wokół własnej osi w leżeniu na brzuchu
  • próby podniesienia się w podporze na prostych rękach
  • pierwsze "samolociki"
  • całkiem sprawne chwytanie i nieporadne przekładanie zabawek z ręki do ręki 
  • łapanie się za kolanka i próby (na razie nieudane, ale niewiele brakuje) złapania stópek
  • samodzielne podciąganie się do siadu trzymając się za palce dorosłego
  • Macanie się po buzi - policzkach, oczkach nosku - zabawnie to wygląda, a mnie zaskoczyło, bo żaden z chłopców nie miał takiej "fazy".

Pozostając przy tematyce okołozdrowotnej - mam cichą nadzieję, że w tym miesiącu w końcu uda się malutką zaszczepić na przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Poruszam niebo i Ziemię oraz wykorzystuję wszystkie znajomości, by zdobyć dla mojej córeczki szczepionkę - i mam nadzieję, że się uda. Termin w poradni zaklepany już mam.

Martwi mnie jeszcze jedna rzecz - dziwna biegunka, która trapi Martę od prawie tygodnia. Nie jest to alergia, bo odstawiłam wszystkie możliwe alergeny (krowiznę, jaja, miód, truskawki, kakao, ryby, soję, orzechy), a poprawy brak. Malutka na szczęście na wadze przybiera i rozwija się ładnie, ale w tym wieku
10 salw na dobę to przesada. Konsultowałam się już z kilkoma lekarzami, ale nikt nie wie, co to może być.
W najbliższych dniach pewnie czeka nas badanie krwi.

A w następnym miesiącu może Martula pojedzie ze mną na narty? Na razie jako kibic, choć w zeszłym roku parę razy zdołała zabrać się na gapę;p Ciekawe, czy pokocha to tak jak ja:)





6 komentarzy:

  1. Świetne osiągnięcia!!
    Oby biegunka nie była niczym poważnym!!

    Zdjęcia są super!!!

    A ja nadal czekam aż mój jaśnie wielmożny pan raczy się ze mnie wyprowadzić ;) ale póki co on ma to gdzieś ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)

      Życzę szczęśliwego, łatwego porodu!

      Usuń
  2. Swietny bobasek z Martusi! Widac jak juz usiluje turlac sie na wszystkie strony i posuwac do przodu!
    O patrz, ja nawet nie wiedzialam, ze niemowle moze "nieprawidlowo" sie przeturlikiwac! Nasza pediatra zawsze tylko pytala czy corka/ syn juz potrafi sie przeturlac. Tak? to w porzadku. ;)

    Rzeczywiscie mogloby sie wydawac, ze kruszynka z Martusi, ale w porownaniu z rozmiarami po narodzinach, to juz duza dziewczyna! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam, choć zauważyłam, że robi to inaczej niż chłopcy i sprawia wrażenie, jakby wkładała w to mnóstwo wysiłku - teraz przynajmniej wiem dlaczego. Po trzech dniach ćwiczeń już jest lepiej, czasem zdarzają się ładne, "lekkie" przewrotki:D

      Usuń
  3. Mój synek też miał w tym wieku biegunkę bez przyczyny. Po 2 tygodniach w buzi pojawiły się 2 perłowe ostre ząbki :-) może ma to samo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam - oby. Choć wczoraj pomacałam dziąsełka i nie zanosi się raczej na ząbki.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...