poniedziałek, 24 sierpnia 2015

(Dlaczego) matki późno chodzą spać?

Od dawna obiecuję sobie - dziś idę spać o jedenastej.
Tymczasem Jędrek sie rozbisurmanił i rzadko zasypia przed 21.30 (jak on wstanie do przedszkola...), a kiedy już nawet on się ulula, to ja i tak spać nie idę...

Bo chcę poczytać książkę.

Bo lubię sobie zrobić wypasioną kolację i delektować się jedzeniem w spokoju.

Bo chcę poczytać blogi/posty na chustoforum, czasem też coś skrobnąć, a na wyjazdach mąż pracuje na moim laptopie i przed 23 nie schodzi z niego na dłużej niż parę minut.

Bo wreszcie sprawiłam sobie plastelinę.

Bo fajne filmy lecą późno.

Bo twarzy należy się peeling, stopom masaż, włosom mycie, a paznokciom świeży lakier.

Bo o małżeństwo też trzeba zadbać, a mąż do późna siedzi nad robotą...

...i w efekcie przeważnie nie kładę się przed pierwszą.


A Wy? O której chodzicie spać?


14 komentarzy:

  1. Moj urwis kladzie sie o 23 czasem 23.30 dopiero jak usnie mam czas na blogi kapiel sprzatanie i tak najczesciej kolo 1 klade sie spac. Mati wstaje o 2 sama nie wiem po co troche gada troche marudzi i idzie spac ze mna o 6-7 pobudka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Auć, współczuję tych pobudek, u nas przynajmniej tego problemu już nie ma.

      Usuń
  2. Ja się kładę między 23 a północą. Niestety wstaje też wcześnie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego najbardziej (zaraz po szefowej nr 2) nie lubiłam w chodzeniu do pracy.

      Usuń
  3. U mnie nie ma zmiluj, dzieciaki sa w lozkach o 20:30 (co nie znaczy, ze spia :D). Ja sama klade sie miedzy 22:30, a 23:00. Jesli sie czasem zasiedze, to rano za to place, bo budzik bezlitosnie dzwoni o 5:45. W weekend tez nie da sie dospac, bo synal ma wbudowany wlasny, wewnetrzny alarm i budzi sie najpozniej o 6:10... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę samozaparcia. Wczesnych pobudek już jakby mniej;p

      Usuń
  4. Szczęśliwie moje dzieci o 20:30 już śpią, czasem też zasypiam usypiając;-) i budze się tylko umyć i przebrać w piżamę...staram się jednak wstać jak tylko Brożek zaśnie, choć niełatwe to :-) wtedy coś jeszcze mogę wieczorem zrobić. Ale dlużej jak do 23 nie pociągnę, zresztą cokolwiek bym planowała na ten czas dochodze do wniosku, że nie mam siły...siedzę przy kompie, podjadam itp :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też często padałam razem z Julem, ale odkąd wskoczyłam na wyższą dawkę Euthyroxu, skończyło się zasypianie na stojąco. Ostatnio wrecz szukam sobie zajęć, bo wiem, że i tak nie zasnę:(

      Usuń
  5. Ha! Madzia na szczęście zasypia po 19, więc mam cały wieczór "wolny", ale i tak idę spać późno, bo sprzątanie, gotowanie i praca, plus coś dla siebie. Zwykle po północy. Ale nawet się wysypiam, bo mała budzi się o 6 na mleko i śpi jeszcze do 8 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jul wstaje 8.30-9 niezależnie od pory zasypiania, a potem śpi jeszcze w dzień, ostatnio zdarza się nawet 3h. Jędrka ciężko zerwać przed 9.30

      Usuń
  6. Ja rezygnuję z tych dobroci, przynajmniej w większości. Chodzę spać max o 23, zazwyczaj między 21 a 22. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak nie potrafię, jestem klasycznym nocnym markiem

      Usuń
  7. U nas mały idzie spać między 20 a 20:30 więc jest sporo czasu dla siebie potem. Mogę iść na zakupy, posiedzieć w internecie, pograć w coś sama lub z drugą połówką, poczytać. Kładę się koło 23 zwykle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jutro start w przedszkolu, Jędrula pomaszerował do łóżka ok. 21, a nadal śpiewa i gada do siebie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...