niedziela, 31 maja 2015

Nowy sposób na wolne wieczory

Źródło: parenting.pl
Jak ułatwić sobie życie wieczorem, kiedy ma się więcej niż jedno dziecko?
Ano oporządzać towarzystwo synchronicznie. Kąpać wszystkie sztuki razem (no, ok, nie dotyczy noworodków i niesiedzących niemowlaków), karmić jednocześnie i jednocześnie kłaść spać. Banał, no nie?
Banał nad banały, ale u nas, choć na razie mamy tylko dwójkę, dopiero niedawno udało się to wprowadzić, a i to nie do końca.

Na razie wygląda to tak:

  1. Mąż rzuca sygnał: kąpiel szykować.
  2. Ja pędzę nalewać wodę, szykować stanowisko do obróbki Julka na pralce, układać pod ręką piżamki i pieluchę dla Juniora, balsam do ciała, kremy do atopowych buziek i co tam jeszcze. w tym czasie mąż ścieli łóżka chłopców i nasze, rozbiera młodych i zagania ich do łazienki.
  3. Jędruś siada na nocniku, a mąż wsadza Jula do wanny i myje. Potem wskakuje Jędruś i przez chwilę bawią się razem w sposób dowolny. Mąż ich pilnuje, a ja biegnę do kuchni szykować im kolację.
  4. Mąż wyciąga, wyciera, smaruje i ubiera Jula, a ja w tym czasie szoruję Andrzeja.
  5. Mąż wychodzi z Julkiem i podaje mu papu (z kanapką Jul sobie radzi, kaszkę trzeba na dwie miski), ja wycieram i smaruję Jędrka, piżamę wkłada sam, a potem podaję mu jedzenie i pędzę szykować witaminy, tran, szczoteczki do zębów, ulubione podusie, maskotki i takie tam drobiazgi.
  6. Podajemy, co trzeba, a potem myjemy/pomagamy chłopcom umyć zęby.
  7. Modlimy się wszyscy razem, nawet Julo już się przyucza i czasem klęka na chwilę ze złożonymi łapkami. 
  8. Chłopcy dostają po łyku wody i kładziemy ich spać.
I tu zaczynają się schody.
Chcieliśmy przenieść Jula do małego pokoju, by już ostatecznie zamieszkał z bratem. Brat jest chętny Jula przygarnąć, ba, nawet odda mu (po negocjacjach) swoje stare łóżeczko turystyczne. Jul zasypia bezproblemowo w kilka minut po położeniu do łóżeczka.
Jest jednak małe "ale", które skutecznie uniemożliwia przeprowadzkę małego: odkąd Jędrek przeniósł się na tapczan, jego zasypianie znacznie się wydłużyło. Nie woła nas do siebie, nie płacze, ale śpiewać i bawić się w wyrze potrafi jeszcze naprawdę długo. Nieraz całe scenki rodzajowe za pomocą misiów tam odstawia i wcale nie stara się być cicho. Z takim kompanem po prostu nie da się zasnąć.
Czekamy więc na ponowne uregulowanie zasypiania naszego starszaka - pewnie parę tygodni - a tymczasem cieszymy się tym, co już mamy:)

6 komentarzy:

  1. U nas na razie Julcia jest jeszcze z nami, a syn w swoim pokoju, ale zastanawiamy się już nad przenosinami, choć lepiej by było, żeby każdy miała swój pokój, ale to dopiero za jakiś czas, kiedy będziemy robić górę domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas "swój pokój' to na razie abstrakcja, ale chłopaki żyć bez siebie nie mogą, więc raczej dobrze im będzie razem:)
      Ale Ciebie rozumiem, masz sytuację zbliżoną do tej, jaką mieli moi rodzice - i my z bratem (7 lat młodszym) mieliśmy swoje pokoje. Dzieci różnej płci z taką różnicą wieku nie wyobrażam sobie mieszkających razem.

      Usuń
  2. U nas nie ma tych dylematów (jak na razie).

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas młodszy świetnie sam zasypia, za to Zofia... To typ - sama nie usnę (zapewnie dzięki temu, że "tak nauczona"), więc trochę inaczej. Poza tym Szymek jeszcze niesiedzący i na cycu przed spaniem, więc jeszcze poczekam na te okoliczności. U nas wszystko zaczyna się o 18 - Zosia na bajkę siada. wtedy się szykujemy, o 18:30 obrabiamy Szymka i ja z nim idę spać, a potem P. Zosię karmi, kąpie i ja schodzę, śpiewamy kołysanki i idzie z tatą spać. Wtedy jest 20. :) i ja mam wolne, a tato walczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas obaj zasypiają sami, tylko Jędrek długo i głośno;p
      Większy problem mamy z jedzeniem, bo Jędrek potrafi, ale nie chce jeść sam, a Julo bardzo chce, ale jeszcze koordynacja czasem go zawodzi, no i tempo jest żółwie.
      My ze wszystkim zwykle mieścimy się w godzinie, ale o 20 przy ładnej pogodzie to dopiero zwijamy się z placu zabaw;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...