piątek, 1 maja 2015

Rehabilitacja, balony i (coraz lepiej) chodzący Julo

Żyjemy, nic nam się nie stało. Po prostu rzadziej mam teraz dostęp do własnego komputera.
Przedwczoraj, po wizycie w poradni rehabilitacji z oboma chłopcami, ruszyliśmy bowiem do moich rodziców i ja byczę się (hehe) przy dwójce maluchów, a mąż okupuje mój komputer pod pozorem pracy.
Na tę środową wizytę w poradni czekaliśmy od dawna. Jędruś miał tylko iść do kontroli, ale ciekawiło mnie, co lekarka powie o niechęci Juliana do nauki chodzenia.
Lekarka nas przede wszystkim uspokoiła, że roczne dziecko wcale NIE MUSI samodzielnie chodzić i umie to ok. 40% wszystkich roczniaków. Po prostu Jędruś się do tej "elity" załapał, a Julek nie i nie ma co siać paniki. Bardziej niepokojące jest jednak to, że Julo, choć stoi samodzielnie od prawie dwóch miesięcy i od miesiąca stawia po kilka kroków, w zasadzie nie robi w tej materii postępów, a wręcz wygląda, jakby coraz bardziej się tego bał. A przecież chodzenie powinno mu sprawiać radość.
Dostał więc Julo ćwiczenie na równowagę - a moim zdaniem bardziej na odwagę: mam prowadzać go, ale nie za ręce, a trzymając za bioderka, delikatnie wymuszając odpowiednie przenoszenie ciężaru ciała z nóżki na nóżkę.
I wiecie co? Powiem Wam, że takich efektów jak dotąd nie mieliśmy - po dwóch dniach ćwiczeń Julek, który dotąd zmuszał się do zrobienia 3-4 kroków, robi ich już jednorazowo ok.10, nauczył się też zawracać, wstawać z pozycji kucznej, a podtrzymywany za bioderka mógłby chodzić właściwie cały czas. Jupii, czyżby podjęcie przez niego decyzji o zmianie sposobu poruszania było już kwestią dni? :D

Tymczasem Jędruś złapał bakcyla prac ogrodowych. Ja nigdy tego nie lubiłam, a on, po małym dziadkowym instruktażu, pięknie okopywał grządki z malinami i czosnkiem.

Od dwóch dni trwają w Krośnie zawody balonowe. Kiedy byłam nastolatką, pierwsza gnałam na lotnisko na pokazy oraz towarzyszące im koncerty i potańcówki. Odkąd mamy dzieci, już tam nie chodzimy - dla takich maluchów jest tam zdecydowanie zbyt tłoczno i zbyt głośno. Ale za parę lat - kto wie, pewnie chłopcy sami zaczną nas błagać, żebyśmy poszli oglądać balony...
Tymczasem obserwujemy je z naszej uliczki. Dzisiejszy pokaz nie był specjalnie okazały, bo od nas było widać w porywach trzy balony, ale ja się już na nie napatrzyłam i zdecydowanie wolałam gapić się na kwitnące drzewa - tak rzadkie tam, gdzie mieszkam.

A na zakończenie mała galeryjka z ostatnich dni - i powiedzonka Andrzejka - tym razem tylko trzy, bo niestety więcej nie zapamiętałam.

Źródło: godmother.pl


Modlitwa wieczorna. Jędruś jak zwykle nie odpuszcza patronom:
-Święty Andrzeju Świeradzie módl się za nami. Święty Julianku z Toledo, módl się za nami.

***

Poradnia rehabilitacji. Przyszliśmy z oboma chłopcami. Lekarka bada i ćwiczy Julka, a Jędruś robi manianę w gabinecie i  ja albo mąż co chwilę odrywamy się od instruktażu, żeby go pacyfikować.
Na koniec lekarka zajęła się i Andrzejkiem. Nawet moment nie ustał prosto, by mogła ocenić jego kręgosłup i miednicę, a zamiast chodzić, by pani doktor mogła ocenić jego stopy, biegał albo podskakiwał. Trwało to i trwało. W końcu udało się namówić go na spokojne przejście i okazało się, że stópki nadal lekko koślawe i Jędruś też powinien dostać ćwiczenia. Czarno to widziałam - jak takiego gagatka namówić na spokojne ćwiczenie?
Lekarka też wydawała się zrezygnowana i powiedziała do mnie i do męża: No nie wiem, powinien coś ćwiczyć, ale na takie chodzenie na piętach jest jeszcze za mały...
To oburzyło Jędrusia: Ja za mały? Nie jestem za mały, jestem już dobry. Zobacz! - i przedefilował na piętach cały gabinet:)

***

Plac zabaw. Chmara dzieci i jeszcze większa chmara biegających za nimi rodziców. Jędruś zauważa jakiegoś pana, który stoi obok zjeżdżalni i stuka smsa:
-A ty od którego jesteś chłopczyka?

Julka debiut w piaskownicy. Od razu wiedział co do czego:)
Wejść to banał. Gorzej zejść.
Tylko jeden udało się upolować aparatem
Nasze perskie dywany - przed i za domem
Kwitnie nam od Wielkanocy:)
W zimie będzie dobra herbatka;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...