czwartek, 28 maja 2015

Na ostatnią chwilę - mój pomysł prezent na dzień dziecka dla trzylatka

Tak chłopaki będą wyglądać 2 czerwca
Zbliża się dzień dziecka. Przyznam, że trochę zaspałam z prezentami dla chłopaków.
Nie pomyślałam.
Dopiero dziś zdałam sobie sprawę, że nic dla nich nie mam.

A tak chciałam, żeby się cieszyli.

Julo jest jeszcze mały i nie rozumie, o co chodzi z dniem dziecka. Ale Jędruś to co innego. On słyszy - i zapamiętuje. No i oczywiście zapytał, co to jest ten dzień dziecka. Odpowiedziałam, że święto wszystkich dzieci, taki dzień, kiedy rodzice chcą zrobić swoim dzieciakom jakąś drobną niecodzienną przyjemność.
Ucieszył się więc Jędruś, że to tak jak urodziny i że coś dostanie - a matka w popłoch: skąd w dwa dni wziąć fajny i wartościowy prezent dla bajtla bez wydawania fortuny, skoro nie mam nawet pomysłu...

Wstępny pomysł był taki, że robimy święto lodów. I święto lodów będzie - zamierzam zrobić ze 3-4 różne rodzaje, w tym ulubiony przez Andrzejka sorbet truskawkowo-bananowy i lody śmietankowe na cześć udanej prowokacji Julasa śmietaną właśnie. Przepisy wybrane, miejsce w zamrażarce czeka, Thermomix już się niecierpliwi:)

Być może pójdziemy też do sali zabaw - zależy od pogody, jeśli będzie ładna, to może w niedzielę wybędziemy na jakąś wycieczkę za miasto.

Pozostaje kwestia symbolicznego drobiazgu. Chciałam, żeby było to coś, z czego chłopcy się ucieszą, ale Jul ucieszy się nawet z foliowego worka do szeleszczenia albo świeczki herbacianej, z której można wydrapywać wosk. Albo ziemniaka. Ziemniakami ostatnio zdecydowanie najlepiej się rzuca.
Postanowiłam, że Julo dostanie jakąś prostą drewnianą zabawkę do pchania albo ciągnięcia za sznurek, na szczęście sporo takich widziałam w sklepie dziecięcym niedaleko nas.

Większy problem był z Jędrusiem, bo jak go zapytałam, co chciałby dostać, to powiedział, że pieska.
Żywy oczywiście nie wchodzi w rachubę, ale od czego allegro. Znalazła matka pieska, którego Jędruś kocha już teraz, mimo że jeszcze go nie posiada:

A prezentem właściwym będzie to, że Jędruś pierwszy raz dostanie przesyłkę zaadresowaną na JEGO nazwisko:)

13 komentarzy:

  1. a w tym roku na dzień dziecka dla dziewczynek polecam książkę Madeline w Paryżu - kultową dobranockę z naszego dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wolimy swojsko: Reksio, Bolek i Lolek - ewentualnie zza południowej granicy Krecik:)

      Usuń
  2. Moja cora jest jescze za mala by cos pamietac z tego swieta i z pewnoscia tez ucieszylaby sie ze swieczki albo wiaderka piasku :D Idziemy jednak na impreze organizowana przez firme w ktorej pracuje, a potem na rynek postraszyc golebie (to uwielbia!). Troche daleko od Was ale na zajezdni Łagiewniki MPK organizuje Dzien dziecka. Najwieksza atrakcja bedzie mozliwosc prowadzenia tramwaju przez dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie z tym tramwajem:) Jędruś byłby zachwycony.
      Dla nas to niestety drugi koniec miasta - no i mąż w poniedziałki jest od rana do wieczora w pracy:/

      Usuń
    2. Akurat MPK organizuje calosc w niedziele ;)
      Ale niestety na Łagiewnikach . My akurat mamy blisko i z Małą pewnei się wybierzemy, ona może nei jest fanką aut czy tramwajów ale uwielbia być wśrod dzieci więc i tak będzie miała atrakche ;) ;)
      A na rynek na paradę smoków się nei wybieracie?

      Usuń
    3. Ja bym w sumie pojechała, ale mój mąż ma alergię na tego typu imprezy. A mnie samotna opieka nad dwójką dzieci w tłumie się nie uśmiecha.

      Usuń
    4. Niestety mój też ;) Akurat dodatkowo w ten weekend jedzie do Krosna, a ja zostaje z Mała sama. I jak jeszcze z Małą obie poradzę to nie wyobrażam sobie jakbym miaął pójść z dwojką dzieci. Swoją drogą czasami wolę iść gdzieś bez mężą, bo jak on mi zaczyna marudzić to jestem bardziej zmęczona niż gdybym sama opiekowałą sie córką ;)

      Usuń
  3. Oli jeszcze nie rozumie świąt. Jednak drobny prezent dostanie i z pewnością kuchnia zaserwuje mu jego ulubione dania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julo też jeszcze nie. Dostał drobiazg, żeby nie zabierał Jędrusiowi Reksia:)

      Usuń
  4. u nas dzien dziecka na bogato;) bo prezenty letnie wiec szkoda zeby do urodzin w polowie lipca czekaly. kupilismy hulajnoge i rowerek biegowy, a od dziadkow Mat dostanie zjezdzalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie bogato:) a Mati miał już okazję popróbować na biegówce czy jeszcze nie?

      Usuń
  5. Pluszaki to zawsze dobry prezent, niezależnie od wieku dziecka i od okazji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My już mamy masę, ale Reksio musi być. Jędruś ma bzika na jego punkcie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...