środa, 6 maja 2015

Milowe kroki

Miało być dziś o moim bułeczkowym debiucie, ale zostawię to jednak na następny raz, uzupełniając prawie gotowego już posta o pieczarkową i kurczaka na parze, które planuję jutro na obiad.

A tymczasem dawno nie serwowałam Wam żadnych filmików, co?
No to zapraszam na krótki seans w domowym kinie państwa D.:



Niestety, na razie tylko tyle udało mi się nakręcić, ale... wreszcie bez nęcenia jedzeniem i ze skupieniem zamiast przerażenia na pyszczydle. Jeszcze trochę i może zobaczę właściwą temu stworzeniu radość:)
Pam pam papam! Proszę Państwa!
Mam przyjemność ogłosić, że od (przed)wczoraj Julian CHODZI :D

4 komentarze:

  1. Brawo! :) Ale z niego słodziak! A u Andrzejka jakieś kręciołki widać? Chyba po mamusi? ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...