wtorek, 7 kwietnia 2015

Nowość na AZS? - nasze wrażenia z testu kremu Dermaveel

Co tu owijać - w ramach współpracy z firmą Heel, testowaliśmy krem Dermaveel przeznaczony dla osób z atopowym zapaleniem skóry.

Krem ma skład, jak na kosmetyk na AZS, nietypowy:



Szczególnie zaintrygowały mnie ektoina i wyciąg z kory leszczyny.
Ta pierwsza jest naturalnym aminokwasem produkowanym przez niektóre bakterie. Ma stabilizować błony komórkowe, chronić przed utratą wody i działać przeciwzapalnie. Łagodzi także świąd.
Wyciąg z kory leszczyny w medycynie tradycyjnej był stosowany jako środek gojący na oparzenia
i odleżyny, łagodził też dolegliwości w świerzbie.

Do przetestowania dostaliśmy tubkę zawierającą 15ml kremu - w sam raz na dziesięciodniowy test.



Testowaliśmy we trójkę: ja, na moje spierzchnięte przez niedoczynność tarczycy łokcie, Julian na pokrzywkę towarzyszącą alergii na sierść psa (przy czym dodatkowo zażywał też Zyrtec w kroplach) i Andrzejek na swoją niewiadomego pochodzenia wysypkę na krzyżu i pośladkach.

Nasze wrażenia:

MAMA:

Pierwsze wrażenia były średnie - krem ma specyficzny zapach, który jednak szybko ulatuje. Gdybym miała go jakoś zobrazować, to powiedziałabym, że przypomina zapach orzechówki robionej przez mojego tatę.
Konsystencja kremu jest przyjemna - dość lekka, dzięki czemu krem szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu. Po nałożeniu go na łokcie właściwie od razu mogłam się ubrać i nie zauważyłam tłustych plam na swetrze.


Przed testem moje łokcie były w niezbyt ciekawym stanie: łuszczące się i piekące - trochę jak skóra moich synów w fazie zaostrzenia AZS - choć niewątpliwie z mniejszym nasileniem.
Po jednorazowym nałożeniu (rano) nie odczułam ulgi jeśli chodzi o pieczenie, ale skóra wydała się lepiej nawilżona. Wieczorem jednak łokcie wyglądały identycznie jak rano.
Zwiększyłam więc częstotliwość smarowania do czterech razy dziennie i pod koniec 10-dniowego testu mogę Wam pokazać moje odmienione łokcie:

Dzień 1 i dzień 8. Inne oświetlenie, ale mam nadzieję, że widać różnicę:)


 Niestety mam obawy, że kiedy tylko odstawię krem lub wrócę do smarowania rano i wieczorem, problemy wrócą.

ANDRZEJEK

Nie podobał mu się zapach, ale dał się przekonać do posmarowania. Tu zdjęć nie będzie, bo musiałabym Wam pokazać szanowne cztery litery mojego syna. Musicie zatem uwierzyć mi na słowo.
Jędruś miał, na wspomnianych czterech literach i w dolnej części pleców szorstką, kaszkowatą wysypkę. Skóra nie była zaczerwieniona i nie swędziała.
Po dziesięciu dniach testów nadal nie jest to "pupa niemowlaka", ale skóra jest zauważalnie gładsza.

JULEK

Nasz Junior jest uczulony na sierść psa. Ile razy przyjedziemy do dziadków, tyle razy na jego buzi pojawia się niewielka, swędząca wysypka. Tak było i tym razem.
Julo bierze co prawda krople przeciwalergiczne (Zyrtec), ale uznałam, że krem również nie zaszkodzi. W ruch poszedł więc testowany Dermaveel. Co mogę powiedzieć?
Na pewno tyle, że razem z kroplami krem daje radę. Wysypka znikła w ciągu dwóch dni.

Jul w środę i w piątek po śniadaniu, na parę godzin przed pojawieniem się różyczkowej wysypki
Niestety - już w piątek Julek wypadł nam z testów - po południu pojawiła się wysypka, spowodowana prawdopodobnie różyczką. Wieczorem Julo miał krostki już wszędzie, łącznie z buzią. Właściwa diagnoza będzie znana po badaniach krwi na obecność przeciwciał, ale bałam się smarować tę wysypkę naszą nowością.

Podsumowując:

Zacznę od tego, że nie odważyłabym się bez zalecenia lekarzy zastosować nowości u dziecka w fazie zaostrzenia atopowego zapalenia skóry. Zastosowałam go u chłopców tylko dlatego, że ich AZS jest akurat w remisji  - na inne drobne problemy. Nie wiem zatem, jak działa na pełne objawy zaostrzeniowe.
Dermaveel to ciekawy kosmetyk. Na pewno działa. Czy lepiej niż stosowane przez nas dotychczas kremy natłuszczające z olejem lnianym? Myślę, że działa porównywalnie, nie lepiej i nie gorzej.
Jego plusem na pewno jest to, że nie zostawia tłustego filmu i nie brudzi - i tu ma zdecydowaną przewagę nad naszym Linodermem i Limomagiem.
Przegrywa natomiast ceną. Całą tubkę zużyliśmy w dziewięć dni, co - przy stałym używaniu generowałoby spore koszty. Sprawdziłam ceny w aptekach internetowych - tubka 15ml kosztuje 20-25zł, a 30ml to wydatek rzędu 35zł.

Powiem tak: to dobry kosmetyk, wart uwagi, z ciekawym składem, ale u nas przegrywa kosztami używania.

16 komentarzy:

  1. Wow, widać efekt na łokciach!
    Ja się ostatni przestawiam na kosmetyki naturalne do twarzy, bo było już z nią tragicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się taki utrzymać linomagiem, ale dwa razy zatłuściłam dzienne ciuchy i zaczęło mi się "zapominać". Zobaczymy, ile się utrzyma.
      A jaki masz typ cery i czego używasz? Pytam, bo ja mam tłustą i też nie mogę z nią dojść do ładu.

      Usuń
  2. Także zastanawiałam się nad kupnem tego kremu, bo mamy sucha skórę, alw w końcu kupiłam balsam z musteli. Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie, jak Ty doszłam do wniosku, że te wszystkie kremy działają podobnie...

      Usuń
  3. Dobrze, że o nim napisalaś, bo ostatnio Ania najadła sie różnych rzeczy i ją mocno wysypało, zaczęła się drapać, nie wiedziałam, co jej kupić, to wzięłam dermaveel :-) A co pamięci masz rację - jak żyleta, ale nie do rodzicielskich poleceń ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne smarowidło. Szkoda, że takie drogie, bo bym sobie kupowała na łokcie, super po nim wyglądały. A jak się już Dermaveel skończył i wróciłam do linomagu, to znów zaczęło się zapominanie albo zatłuszczone rękawy.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Owszem, jest dobry. Tylko szkoda, że cena nie jest niższa.

      Usuń
  5. Ja oraz 2 moich dzieci mamy azs. Przeszlismy juz chyba wszystkie emolienty i sterydy. Teraz skupilam sie na naturalnych formach leczenia, no i najwazniejsza dieta. Oprocz stosowania kremu Dermaveel u starszej corki (mlodsza ma w testach leszczyne wiec nie probowalam), korzystamy tez z aplikacji Dermaveel. Aplikacja jest bezpłatna, sciagnelam z google play. Wspomaga leczenie AZS. Razem z kameleonem Derkiem dziecko wyrusza w podróż po całym świecie, czytamy przygody, ogladamy zdjecia sa tez propozycje wspolnych zabaw. Jest wiele pomyslow i zadan do realizacji z dzieckiem, takze motywuje je a ono dzieki temu lepiej reaguje na terapię, która zwykle trwa dłuższy czas. Jako rodzic zyskalam niezawodne narzędzie pozwalające monitorować i kontrolować proces leczenia i moge sporządzać raporty w pdf. Starsza 10-latka sama czyta przygody zwierzaka, ma w telefonie i kiedy zadzwoni budzik przychodzi po leki i mowi o smarowaniu. Mlodsza 4-latka wola "mamo Derek dzwoni musisz mnie posmarowac". Takze polecam. Wprowadzilam wszystkie leki i ich dawkowanie a do kalendarza wizyty u lekarza.
    Teraz tez chyba do polowy maja trwa konkurs zwiazany z Derkiem. Dzieciaki moga wygrac np zestaw 10 gier
    Tu szczegóły: http://leczsiezdrowo.pl/dermaveel.html
    http://leczsiezdrowo.pl/galeria.html
    Konkurs jest bardzo ciekawy nagrody także. Pozdrawiam Nadia

    OdpowiedzUsuń
  6. efekty fajne. Sama właśnie trafiłam na dermaveel i od jutra zaczynamy testowanie. Najbardziej przekonuje mnie to, że jest bezsterydowy i to jest według mnie jego największa zaleta

    OdpowiedzUsuń
  7. sylwia, i jak kuracja? My dzis zaczynamy testowanie. Mam nadzieję, ze na tym kremie się skonczy, bo tak jak wspomnialas jest bezsterydowy i oby wystarczyl…

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli wiem, że dziecku szkodzi kontakt z psem-ograniczam go, nawet jeśli to dziadkowie mieliby przyjeżdżać do mnie, a nie odwrotnie. Chyba dla dziadków zdrowie wnucząt jest najważniejsze. Jako alergik sama musiałam ograniczyć wizyty u teściów, po których zaostrzały się astma i problemy skórne. Jeśli ktoś nie wie jak to swędzi i na stałe nie mieszka z osobą, która się prawie cąły czas męczy, to nie zrozumie chorego, a ja jako chory nie będę się przejmować nagabywaniem i tekstami w stylu-wypada Tobie iść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosujemy od kilkunastu już miesięcy z mega pozytywnym skutkiem :) Do tego dochodzi codzienna pielęgnacja skóry emolientami, niemniej jednak od dłuższego czasu skóra zachowuje się i wygląda na zdrową :) Wiem, że to nie będzie trwać wiecznie, ale jak to się mówi "chwilo trwaj"!.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten krem juz wycofany :( Macie jakiś zamiennik?

      Usuń
  10. Jak to wycofany? Przed świętami kupiłam tubkę 30ml Dermaveel :))

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja wczoraj tzn 13.01.17 wiec bzdura z tym wycofaniem. Co do kremu ja efekt zauwazylam juz po pierwszej aplikacji u mojego synka z azs wiec pokecam . Co do kosztow drogi ale ja nie snaruje go od glowy do stop tylko w miejscach najb.suchych wiec na jakis czas starczy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...