piątek, 24 kwietnia 2015

Kocykowo

Mamy kilka kocyków. No dobrze, duuużo kocyków.
Właściwie to jeszcze trochę i otworzymy sklepik z kocykami: dwa mamy jeszcze po mnie i moim bracie, dwa kupiła moja mama na wieść, że będzie miała pierwszego wnuka i kolejny na wieść o drugim wnuku. Kiedy Jędruś zobaczył, że braciszek jeszcze się nie urodził, a już dostał nowy kocyk, oczka mu posmutniały, więc mama męża postanowiła naprawić szkodę i Jędrula wrócił z targu z kolejnymi dwoma kocykami. Ile to już? 7?
No więc dostaliśmy jeszcze dwa. Tym razem - do przetestowania od marki Sensillo, ale wszystkie kocyki z pewnością z nami zostaną, bo nasza rodzina nadal jest, mam nadzieję, w fazie rozwoju:)
I kiedy już pojawi się ten wyczekany trzeci maluch, to będą mieli po 3 na głowę, więc w granicach przyzwoitości. Chyba...

No więc przyjechała w Wielki Piątek przesyłka, a w niej co następuje:





Otwieramy opakowania. Pierwsze wrażenie? Od razu do prania. Kocyki pachniały.. hmm, powiedzmy, że nowością.
Szybki rzut oka na zalecenia producenta:


szybka organizacja reszty wsadu i już następnego dnia chłopcy mogli wypróbować nowości.
Nawet cieszyłam się, że testy częściowo pokryły się z wyjazdem do Krosna. U nas bowiem, na południowej ścianie bloku z wielkiej płyty, jest wiecznie gorąco i chłopcy śpią nieokryci, a w domu moich rodziców bywa, że temperatura nocą spada do 16-17 stopni, a i w dzień o tej porze roku nie przekracza 19.

Chłopcy swoje prezenty podotykali, Julek nawet przytulił się do tego z minky.

Zanim jednak o wrażeniach z drzemek pod kocykami, parę informacji od producenta:

1. Kocyk bąbelkowy pluszowo-welurowy z aplikacją – Hey! Hello!

Prawdziwi przyjaciele są nierozłączni, chcą być ze sobą zawsze i wszędzie razem. Tak jak Twój maluszek i nasz kocyk. Połączyliśmy w nim delikatny plusz i welur. Uzyskaliśmy w ten sposób wyjątkowy produkt, zapewniający właściwą temperaturę i odpowiedni mikroklimat przy skórze dziecka. Kocyk o przyjemnej fakturze, dobry na każdą okazję.
  • uniwersalny kocyk bąbelkowy dwustronny, dobry na każdą okazję
  • wykonany z najwyższej jakości pluszu i weluru
  • pozwala na utrzymanie odpowiedniej temperatury i mikroklimatu przy skórze dziecka
  • posiada haftowane aplikacje z motywem wesołych dzieci
  • rozmiar idealny do wózka i dziecięcego łóżeczka, sprawdzi się w domu i na spacerze
  • trwały w użytkowaniu, nie odbarwia się
  • łatwy w konserwacji, można prać automatycznie
  • estetycznie zapakowany, doskonały pomysł na prezent
Rozmiar 75×100 cm. Kocyk bąbelkowy pluszowo-welurowy z aplikacją (dzieci) dostępny w 3 kolorach, na każdym kolorze inny wzór aplikacji.

2. Miękki kocyk dwustronny z aplikacją – Piesek i Kotek

Kochają się jak pies z kotem – z naszym kocykiem to powiedzenie nabiera wreszcie właściwego znaczenia. Sympatyczne aplikacje umieściliśmy na ciepłych dwustronnych kocykach utrzymanych w pastelowych barwach. Połączenie mikrofibry i polaru o antypilingowym wykończeniu zapewnia delikatność, trwałość i utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała dziecka. Doskonały kocyk na spacery w chłodniejsze dni, a jak wiadomo – wszystkie pieski i kotki uwielbiają spacery:)
  • ciepły dwustronny kocyk, idealny na chłodniejsze dni
  • wykonany z najwyższej jakości miękkich włókien mikrofibry i antypilingowego polaru
  • pozwala na utrzymanie odpowiedniej temperatury i mikroklimatu przy skórze dziecka
  • posiada haftowane aplikacje pieska i kotka
  • rozmiar idealny do dziecięcego łóżeczka i wózka, sprawdzi się w domu i na spacerze
  • trwały w użytkowaniu, nie odbarwia się
  • łatwy w konserwacji, można prać automatycznie
  • estetycznie zapakowany, doskonały pomysł na prezent
Rozmiar 75×100 cm. Miękki kocyk dwustronny z aplikacją – piesek i kotek jest dostępny w 5 delikatnych kolorach, na każdym kolorze inny wzór aplikacji.

Tyle producent, a co sądzą testerzy?

Mama
  • Miłe, mięciutkie, łatwo się piorą, dobrze znoszą pranie.
  • Ładne kolory, choć co do aplikacji przychylam się do opinii mojego pierworodnego.


  • Szkoda, że w 100% z poliestru, chciałoby się jednak choć trochę naturalnych włókien.
  • Mimo zapewnień producenta, oba raczej lekkie, może nie na lato, ale z pewnością nie na "chłodniejsze dni" - no chyba, że ten chłód to ok. 15 stopni.
    Wydaje się gruby, ale jest lekki - to tylko dwie warstwy cieniutkiego polarku typu minky

    Z jednej strony meszek, z drugiej polarek. Polarek milszy, więc Julka nakrywam polarkiem w dół
  • Kocyki są dość duże - za duże dla noworodka i małego niemowlaka, w sam raz dla mojego roczniaka i "na styk" dla trzylatka.
  • Gdybym miała małego, leżącego jeszcze niemowlaka, przetestowałabym je jeszcze jako matę do ćwiczeń na brzuszku.  Myślę, że sprawdziłyby się w tej roli co najmniej dobrze.

Jędruś, lat 3
(testował nr 2)
  • obrazek na "tym w kropki" mu się nie podobał, ale piesek i kotek ładne i on chce ten z pieskiem i kotkiem. OK.
  • Za ciepły. Nawet podczas chłodnej nocy Andrzejek się  rozkopał. Ale on nie jest tu wiarygodny - kto normalny w kilkunastu stopniach biega w krótkim rękawku i śpi półgoły przy otwartym oknie?

Julek, lat 1
(testował oba):
  • Milutkie. Mogą służyć jako przytulanka. 
  • Trochę za lekkie. Na dzienne drzemki w sam raz, ale na noc mimo welurkowej piżamki, oprócz kocyka potrzebny był jeszcze śpiworek. 
  • Kocyk bąbelkowy idealnie sprawdził się za to na spacerze przy chłodniejszej pogodzie - złożony na pół. Na dodatek Julka zainteresowała aplikacja - jadąc w wózku ćwiczył na niej pokazywanie palcem części twarzy;p
Tu zdjęcia na potrzeby niniejszej recenzji zrobione na początku tygodnia w czasie dziennej drzemki Julasa:



Podsumowując - fajne, zostają dla Julianka i ewentualnego Juniora.
Jeszcze tylko kocyki sensillo w liczbach:

Funkcjonalność: naciągane 5/5
Raczej nie na wielkie chłody. O dziwo pod tym poliestrem Julek się nie poci.

Wygląd: 4/5 (bąbelkowy) i 5/5 (z pieskiem i kotkiem)
Dzieci na aplikacji nas nie urzekły, ale jakość wykonania i dobór kolorów nam odpowiadają.

Bezpieczeństwo: 5/5 - u starszego dziecka.
Małego niemowlęcia w ogóle nie okryłabym kocykiem ze strachu przed ewentualnym przyduszeniem.

Wygoda: 5/5
Łatwe w czyszczeniu, nie sztywnieją w praniu, szybko schną, są leciutkie.

Fajne, mogę polecić. Tym bardziej, że ceny dość przyjazne - w sklepie niedaleko nas w granicach 30-35zł.

10 komentarzy:

  1. Hmm, 100 % poliester. Dlaczego producent pisze, ze kocyk pozwala na utrzymanie odpowiedniej temperatury i mikroklimatu przy skórze dziecka? Przeciez przez poliester skora wlasnie nie oddycha, dziecko jest wlasciwie otulone plastikiem. Osobiscie wolalabym jeden kocyk, a bawelniany. Pozdrawiam, Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak, ale faktycznie tak jest, Julo mi się pod tymi kocami nie poci. Mam jeszcze 3 inne też z samego poliestru i też, o dziwo, dobrze się sprawdzają.
      Bawełnianego nie mam ani jednego, na bambusowe też się nie skusiłam, mam za to 3 wełniane. Jeden 100% wełny, dwa z domieszkami. Są za ciepłe na teraz, ale doskonale sprawdzały się w zimie do wózka i w chłodnym domu dziadków.
      Inna sprawa, że teraz są tworzywa, które potrafią "oddychać" - np. pieluchy wielorazowe Julka są w całości sztuczne, a odkąd je stosujemy, skończyły się odparzenia. No i spójrzmy na kurtki sportowe, odzież dla rowerzystów - tam nie ma nic naturalnego, a jest to przewiewne.

      Usuń
  2. Chyba każda mama choruje na kocyki, bynajmniej ja tak miałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama nie kupiłam żadnego. Kolekcjonuję prezenty:)

      Usuń
  3. Super, zwłaszcza ten HejHello :-) ale najfajniejszy jest śpioszek który pod nimi śpi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dodam jeszcze, że takie wpisy są niebezpieczne dla portfela, bo jak zobaczyłam na all kocyk sensillo w paski prawie kliknęłam kup teraz... choć na razie nie odczuwam braku kocykó, pewnie w końcu i tak kupię, takie myśli są jak wirus ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kupuję nowych, ale choć mam za dużo, nie mogę zdecydować się, by się któregoś pozbyć. Ten ciepły, będzie na zimę, ten milusi, ten Jędrusia ulubiony, ten za ładny, po jednym awaryjnie w każdym wózku no i dla trzeciego dziecka muszą przecież zostać;p

      Usuń
  5. Ja nie mam fioła na punkcie kocyków. Mam jeden ukochany, który jest w ciągłym użyciu, jeden zawsze w wózku w razie W. Dostaliśmy co prawda sporo, ale wszystkie schowałam. :) Te są fajne, kolory bardzo ładne, co do aplikacji to też nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas kocyki w ciągłej rotacji: dwa w wózkach, dwa w Krośnie no i ciągle któreś w praniu;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...