wtorek, 6 stycznia 2015

Kronika Postępów Juliana by mama

Mam nowe postanowienie noworoczne. Wracam na dobre do starego hobby. W tym roku, oprócz comiesięcznych podsumowań na blogu, postępy Juliana będę dokumentować również w plastelinie.
Na dobry początek stan na dzień dzisiejszy. Dzidki może nieco pokraczne, ale pod koniec roku pewnie będą już trochę lepsze. Aż żałuję, że nie zaczęłam w kwietniu:)


7 komentarzy:

  1. Ależ fantastyczna dokumentacja! I piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to słodkie. I takie maluteńkie! Czarujesz tą plasteliną. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne masz hobby, w sumie takie niecodzienne. Kiedyś już o nim pisałaś i pamiętam, że dziwiłam się wtedy, dlaczego nie lepisz z modeliny, żeby prace były trwalsze. No ale tak sobie myślę, że takie gniecenie plasteliny odpręża i nie trzeba zostawiać na pamiątkę ulepionych rzeczy, można po prostu ulepić następne i potem znów następne :p

    OdpowiedzUsuń
  4. wow genialny pomysł!! uwielbiam takie niecodzienne wyczyny a taki spotykam po raz pierwszy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Ty jesteś zdolna plastycznie!
    Jestem pod wielkim wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny pomysł. Przy okazji samemu można sobie przypomnieć, jak to było w czasach, kiedy obowiązkowo lepiło się coś z plasteliny, a i maluch pewnie szybko przejmie zainteresowanie modelowaniem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...