piątek, 16 stycznia 2015

Cudze też cieszy:)

Kąpię Andrzejka. Rzucam w niego kulkami z rossmannowskiej piany, moczymy mordeczkę, barwimy wodę na niebiesko, urządzamy wyścigi gumowych zabawek, a Jędrula, jak na strażaka Sama przystało, gasi"pożar" (spłukuje włosy postawione na pianie z szamponu) za pomocą prysznica. Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Kiedy czuję, że woda wystygła, a Jędruś ma gęsią skórkę, komenderuję:

M: Baaaczność! Strażak Andrzej z wody wyjść!
A: Ja nie jestem stlażakiem.
M: A kim teraz jesteś, Jędrusiu?
A: Telaz jestem komunistą.

***

Zakupospacer. Z racji prawie całodniowego braku silnego męskiego ramienia wybrałam się z oboma chłopcami. Andrzej idzie koło mnie, w razie niesubordynacji wzięłam dla niego spacerówkę. Andrzej idzie przyzwoicie, więc w wózku jadą zakupy. Julek śpi w manduce z przodu, na nas oboje zarzuciłam ciążowy płaszcz tak, że wystają z niego tylko nasze głowy. Na placu zabaw przygląda nam się kilkoro dzieci w wieku tak na oko wczesnoprzedszkolnym. Dwoje z nich prowadzi ożywioną dyskusję:

D1: Zobac, ta pani ma dwie głowy. Jedną nolmalną, a dlugą od dzidziusia.
D2. Nie, ona ma tam dzidziusia, tylko on jest do przyklejony.
D1: Ale od dzidziusia jest tylko głowa, nie ma lącek i nózek.
D2: Ma, tylko też przyklejone do pani.

Potem musiałam lecieć za Andrzejkiem, który postanowił przejść po równoważni bez wyciągania rąk z kieszeni. A szkoda, bo chętnie posłuchałabym, jak dzieciaki zastanawiały się, cy dzidziusia da się odkleić cy juz tak zostanie na zawse;p

16 komentarzy:

  1. Dialogi dzieci są niepowtarzalne i bezcenne - znam je dobrze :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak:) U nas dialogów międzydzieciowych z wiadomego powodu jeszcze nie ma, ale nie mogę się doczekać;p
      A na razie pozostało podsłuchiwać cudze dzieci;p

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Aż żałuję, że z dalszego ciągu docierały do mnie tylko urywki;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że podłapał z moich z mężem rozmów, albo z piosenki Kaczmarskiego, którą mąż czasem sobie podśpiewuje.

      Usuń
  4. No tak dialogi dzieci, ich pytania i ogólne stwierdzenia i gdybania zawsze wywołują na twarzy uśmiech, albo i konsternacje... Ciekawe, co mój Synek będzie w przyszłości mówił zabawnego:-) Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością o tym u Ciebie poczytam:)

      Usuń
    2. Olu, oby on w końcu zaczął mówić. Wówczas będę przeszczęśliwa:) Gorąco pozdrawiam:)

      Usuń
    3. Zacznie, zacznie:) Jeszcze będziesz prosić o chwilę ciszy;p

      Usuń
  5. Cudne te dialogi ;-)
    Nie mogę się już doczekać aż mój synek zacznie gadać bo jak czytam to co Twój opowiada to śmieję się często od ucha do ucha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieci to są niezłe rozkminiacze ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...