wtorek, 2 grudnia 2014

U mamy grypa (i co z tego wynika)

To mnie jutro czeka. Źródło - czeluści Google grafika
Jestem chora. Już 3 dzień mam 38-39 stopni plus cholerne bóle głowy i mięśni. Ciągnę jakoś tylko dzięki człowiekowi, który zsyntetyzował paracetamol. Dzięki Ci, o Panie, za tego kogoś...
No, i jeszcze za mojego brata, który przyjechał pomóc mi przy chłopcach, kiedy męża nie było;p

Odwołać musiałam szczepienie Julka. On zdrów jak rybka, ale ja nie chcę zakazić całego korytarza dzieci. Z tatą Julo nie pojedzie, bo tato mleka nie daje. A na butlę, wzorem starszego brata, Julek mi się wypiął. I, niestety w przeciwieństwie do starszego brata, niekapków żadnych nie uznaje, a odciągnięte mleko przyjmuje tylko w formie kaszki, mając przy tym niesamowity ubaw z pierdzenia pełną buzią.

Jutro idę do lekarza. Zadzwoniłam więc do przychodni i zapytałam, w jakich godzinach będzie przyjmował Pan Doktor Sz., o którym tyle dobrego słyszałam, kiedy się do niego deklarowałam, a którego jak dotąd nie było mi dane poznać osobiście. I, jak się okazało, nadal nie będzie mi to dane. Rejestratorka uświadomiła mi bowiem, że Pan Doktor Sz. podziękował mojej przychodni za współpracę w połowie października. No więc teraz, by dostać się do kogokolwiek innego, muszę zwlec się przed świtem i iść wypełnić deklarację. Tak to jest, jak człowiek za długo był zdrowy;/

Tymczasem przez ostatnich parę dni popsuło mi się nieco moje młodsze dziecię, które, znów wzorem starszego brata, zaczęło budzić się w nocy dwa razy na dokarmienie. Nie pomogła zmiana kolejności posiłków i podanie kaszki na kolację, ale problem zniknął tak nagle, jak się pojawił. Powód? Ząb na przedzie;p I znów identycznie jak u starszaka - najpierw dwójka.




7 komentarzy:

  1. Zdrówka. :)
    U mnie chory mąż, jeszcze dziś poszedł do pracy, ale od jutra ma wole.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowka :) P.s PAczuszka doszla, dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrowia! U nas też choróbsko szaleje... niestety dopadło Alusię :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki:)
    Poszłam się zdeklarować do innego lekarza, ale oczywiście na ten sam dzień dopchać mi się już nie udało.
    A dziś nie opłacało mi się iść, bo osłuchała mnie moja mama:) zresztą, i tak mi już przechodzi. Ciekawe, czy moją nową panią doktor będzie mi dane poznać - chociaż ona chyba nie ucieknie, bo jest dyrektorem tej przychodni;p

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak, chora matka, to i cała rodzina ma zdezorganizowany czas w domu. Dobry brat, skoro podjął się takiego zadania jak opiekowanie małymi dziećmi. Ale każdy musi zachorować chociaż raz w roku... ;P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...