sobota, 27 grudnia 2014

I po Świętach. Jedziemy odpoczywać dalej:)

Dziękuję Wam bardzo za piękne życzenia świąteczne - mam nadzieję, że i dla Was te dni były pełne rodzinnego ciepła i radości z narodzin Zbawiciela.

Tymczasem już po Świętach. Moje były właśnie takie jak chciałam. Leniwe, rodzinne, bez ciśnienia. Takie jak lubimy. Wigilia może nieco szalona, bo ciężko było przetłumaczyć Jędrusiowi, że najpierw jemy, a potem odpakowujemy prezenty, ale jakoś się to udało. Kiedy już natomiast przyszło do rozpakowywania prezentów, Jędruś zanosił każdy tacie do przeczytania etykietki, a następnie roznosił je w dość specyficzny sposób - na własną kupkę ulokowaną za choinką;p Koniec końców jednak każdy swoją dolę dostał i chyba wszyscy byli zadowoleni. Książka, którą dostała mama męża leży u niej na nakastliku z założoną zakładką, mąż pije swoją nową herbatę, chłopcy bawią się wspólnym plastikowym pianinkiem, Julek chlupie wodą w nowym niekapku, a Jędruś opisuje Julkowi obrazki w jego nowych książeczkach i radośnie pluska się w wodzie barwionej nowymi musującymi tabletkami. Ja też cieszę się z moich prezentów - wreszcie dostałam porządną stolnicę i nie musiała rezygnować z pierogów w obawie o drzazgi;p
No i Julo pod choinkę dostał jeszcze trzy nowe zęby - w sam raz do gryzienia opłatka:)



Jędruś w kościele, więc Julo ma zabawkę tylko dla siebie
Mama, co to? Czy to się je?



Spadł wreszcie śnieg. Jędruś szaleje z radości, choć warstewka jest cieniutka, a i sam śnieg raczej lepki niż puchaty. Ciekawe, jak będzie szalał, kiedy zobaczy go parę razy tyle - tam, gdzie jedziemy, śniegu zawsze jest znacznie więcej niż  Krakowie:)

Mam nadzieję odbić sobie zeszły sezon narciarski. Moja mama stęskniła się za wnukami, więc może z nimi zostanie i zabierze na saneczki, a ja z tatą i bratem wybiorę się na stok:)  Zatem - Maguro! Karlikowie! Laworto! Przybywam!!!:D

13 komentarzy:

  1. My też sie cieszymy na śnieg i narty 😊. Starszy syn jeździ z nami, więc - też przybywamy 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłej zabawy:) My na sankach już byliśmy, a na narty ruszam w sylwestra:)

      Usuń
  2. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Tobie obfitych opadów i owocnego wypadu na narty. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Opady już są, narty się smarują;p

      Usuń
  3. Bawcie sie dobrze! u nas trochę popruszyło, ale ja zimowa nie jestem i w taką pogode ograniczam wyjscia do minimum ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja za to nie znoszę upałów, a zimą czuję się super:)

      Usuń
  4. Oooo! Mamy taki sam telefon :) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Dzięki:) To pianinko-telefon jest właśnie z wyprawy do Smyka:)

      Usuń
    2. Nie powiem, robił furorę, ale teraz schowałam, bo wymieniam Kai zabawki. Gdy znudzi się jednymi to chowam i wystawiam kolejne. :)

      Usuń
  5. No ciekawe jak w Krośnie, bo w Jaśle dużo mniej śniegu niż u nas pod Krakowem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krośnie biało - na balkonie, choć zadaszony, mamy puchu po kostki, a w ogrodzie da się jeździć na sankach:)

      Usuń
  6. wszystkiego dobrego i miłych szaleństw na sniegu, u nas dalej buro... ale Broziu ochrzczony, więc duszyczkę ma bieluteńką ha ha :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego najlepszego dla Ochrzczonego:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...