czwartek, 4 grudnia 2014

Biedny Święty Mikołaj...

Biedny Święty Mikołaj...  Został dziś napadnięty i bezwzględnie obrabowany. Dobrze, że choć renifery zdołał ocalić, bo nawet sań mu nie oszczędzono.
Ale mam nadzieję, że ma w Niebie zapasowe sanie i drugi wór prezentów, bo my łupów tak łatwo nie oddamy. A Święty Mikołaj ma nauczkę i na przyszłość na pewno będzie omijał szerokim łukiem państwa S. jadących w odwiedziny do wnuków;p


Po przyjeździe moich rodziców zaczął się podział łupów.
Dla wszystkich - wielki wór ekologicznych warzyw i owoców. Ba, nawet czosnek niedźwiedzi zachomiczony z lepszych czasów:)
Dla mamy - rękawiczki skórzane, ciepła czapa, fajowy wełniany komino-szalik i grube wełniane skarpety.
Dla taty nawet nie wiem, co, bo jeszcze wszystkiego nie rozpakował, ale rozmiary prezentu sugerują, że poza słodyczami jest tam jeszcze sporo innych rzeczy.
Dla chłopców - dresy, kosmetyki, zabawki, kolorowanki, słodkości no i najlepsze:)

Zapjaszam na jazdę testową! Pjoszę wsiadać, drzwi zamykać! Pięć złotych za przejazd się należy.

Panocku! Toż to rozbój w biały dzień! Wysiadam.

No uspokójta się, jakoś się dogadamy. Za piwo waz przewiozę, zgoda?

Zgoda, ino ubierzta się, panocku, bo obciach tak goło jeździć.

No dobja, pjoszę wsiadać, drzwi zamykać!

Mama, ja będę w mikołajowym spiworku spał, dobrzeee???

Także tego, zimo, wzywamy cię!
Wszyscy ciepło opatuleni i ja, wyposzczona do bólu i żądna wrażeń na stoku:)

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. No ba, Święty Mikołaj nie jeździ byle czym;p
      Swoją drogą, to on musi być drobnej postury, skoro nawet ja nie mieszczę się do jego sań bez demontażu oparcia.

      Usuń
  2. Na bogato, Mikołaju. :) Super sanki, a śpiworek z barankiem jeszcze lepszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko zimy brak...
    A Mikołaj faktycznie - bogaty w tym roku jak chyba jeszcze nigdy. Za to Aniołek ma prikaz - najwyżej symbolicznie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...