wtorek, 4 listopada 2014

Moja krew!

Dziś Julek pierwszy raz dostał ugotowane i zmielone mięso z indyka. I to nie zmieszane z zupką - solo na łyżeczce.
Powiem Wam, że taki szał to ja widuję chyba tylko kiedy daję Andrzejkowi kiszone ogórki;p
Czyli Julian Mięsożerny.
Moja krew:D


Komentarz starszaka: Julian, wyłaź z tej budy, ja jestem lepszym Jeksiem!

 A tak a propos Andrzejka, to i u niego dziś postępy - chyba pierwszy raz w swoim żywocie zjadł (a nie tylko nadgryzł) jabłko w całości, ze skórą. Cóż, lepiej późno niż wcale. A potem jeszcze kazał sobie obrać drugie i wsunął - a jakże - łupkę.
Też moja krew:)


Muszkieter przed pojedynkiem. Szpady wzięliśmy potem z kuchennej szuflady:)

2 komentarze:

  1. No pięknie :)
    Zabawa w muszkieterów super! :) Dzieciaki się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, oberwałam parę razy trzonkiem drewnianej łyżki po rękach;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...