poniedziałek, 27 października 2014

On rozwala mnie...


Jędruś chyba zaczyna rozumieć przenośnie...

A: Mama, coś bym zjadł.
M: Dobrze, a co byś chciał?
A: Może coś słodkiego? (I mina a la kot ze Shreka)
M: To może gruszkę?
A: A mogę zjeść stopę Julianka?

***
 Jędruś się identyfikuje...

M(do Julka): No kto jest kochanym małym mopsikiem?
A: Julian. A ja jestem Jeksiem. I zjobię sobie z desek budę z kółeczkiem i będę jobić Auuu, i hau hau, i będę przybijał pieczątką.

 ***

Jędruś śpiewa.
Idzie mu coraz lepiej, czasem nawet utrzymuje właściwą melodię:)
Za Chiny nie chce jednak zaśpiewać do kamerki, muszę znaleźć jakiś sprytny sposób.

Repertuar naszego małego piosenkarza jest dość szeroki - od podwórkowych wariacji na temat "wlazł kotek na płotek" (Wlazł kotek na płotek/uderzył go młotek/I tejaz na płotku jest plama po kotku lub Wlazł kotek na płotek/po żejdzi/najadł się kiełbasy i śmiejdzi) przez piosenkę z czołówki "Czterech pancernych" po żurawiejki i poważne pieśni patriotyczne.
Jędruś, co tu ukrywać, śpiewa je jednak bez zrozumienia - nie wymagajmy cudów od dwuipółlatka...
W każdym razie często wychodzą z tego różne kwiatki np. hit z dzisiejszego ranka:

"Majsz, majsz Polooonia
Nasz dzielny nawooozie..."

***

Jędruś zadaje pytania. W cholerę pytań. Jakiś czas temu mieliśmy etap "Co to?", potem była era: "A po co?", a teraz płynnie wchodzimy w epokę "Dlaczego?" Przykład z wczoraj:

A: Mamo, mogę wylać tą zupę na podłogę?
M: Nie, nie możesz - powinieneś ją zjeść.
A: Mamo, dlaczego ja muszę zjeść zupę?
M: Żebyś był silny.
A: A dlaczego mam być silny?
M: Na przykład żebyś dał radę jechać rowerkiem na plac zabaw.
A: A dlaczego?
M: Żeby móc się fajnie bawić.
A: A dlaczego?
M: Nie chcesz się bawić?
A: Nie.
M: A co chcesz robić?
A: Chcę wylać zupę na podłogę. Mogę?
M: A dlaczego chcesz wylać tę zupę?
A: A dlaczego pytasz?

Wylał. Przy okazji ochlapał swoje spodnie.

A: Mamo, przebierz mi spodnie!
M(podaję Andrzejkowi szmatę, sama biorę drugą): Najpierw pościeramy podłogę i umyjemy krzesło.
A: Ale moje spodnie są mokje!
M: To dlatego, że wylałeś na nie zupę.
A: A dlaczego wylałem na nie zupę?

10 komentarzy:

  1. Genialne w swojej prostocie! Warto zachować takie chwile w pamięci, będzie z nich śmiechu co niemiara na lata. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do opowiadania wnukom i błyszczenia w towarzystwie;p

      Usuń
  2. Uwielbiam takie serię pytań które nigdy się nie kończą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam więc Twoją cierpliwość:)

      Usuń
  3. Super że zapisujesz te Wasze rozmówki :) Bosko!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten blog jest już swego rodzaju notesem na jędrusiową paplaninę. Zapisać udaje się tego może 1/10, ale dobre i to;p

      Usuń
  4. Czekam z niecierpliwością, aż mój zacznie mówić. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem - przynajmniej czasami - będziesz czekała, żeby przestał;p

      Usuń
  5. :)))))))))))))))))))))))))))))))
    U nas też DLACZEGO na tapecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy musi przez to przejść.
      I gratulacje z okazji pierwszych kroków Mani:D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...