wtorek, 7 października 2014

Jędruś cyklista - recenzja drewnianego rowerka biegowego

Pamiętacie może, jakiś czas temu wspominałam, że będziemy testować rowerek biegowy.
W ramach programu TESTERO, firma Caretero przesłała nam rowerek biegowy swojej marki Toyz.
Jesteśmy już po okresie testowym i możemy przedstawić Wam nasze wnioski.
A zatem:

1.Przedmiot testów:
Źródło
Drewniany rowerek biegowy
TOYZ VELO.

Opis producenta:
Drewniany rowerek biegowy Velo to znakomite rozwiązanie dla rodziców ceniących nie tylko aktywną zabawę, ale również elegancki, klasyczny wygląd i kolory. Rowerek Velo dla większego komfortu małych kolarzy wyposażony jest w koła z pompowanymi, gumowymi oponami.
Co zyskujesz wybierając drewniany rowerek biegowy Velo dla Twojego dziecka?

  • wysoki komfort jazdy nawet po nierównej powierzchni zapewniany przez pompowane koła rowerka biegowego
  • świetną zabawę i doznania estetyczne za sprawą klasycznego, eleganckiego projektu ramy
  • łatwe i bezpieczne manewrowanie rowerkiem biegowym zapewnia skrętna kierownica
  • wygodne dopasowanie wysokości rowerka do wzrostu dziecka poprzez regulację wysokości siodełka
  • długowieczność produktu – rowerek wykonany jest z wysokiej jakości materiałów
  • gwarancję bezpieczeństwa – rowerek posiada wszystkie niezbędne europejskie certyfikaty
  • jasną instrukcję i prosty montaż – rowerek złożysz w krótkim czasie
Drewniany rowerek biegowy Velo przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat.
 Dane techniczne:


Przedział wiekowy 3 – 6 lat
Dostępne kolory Aqua, Green, Blue, Red, Purple
Wymiary dł. 90 cm / szer. 37 cm / wys. 56 cm
Waga 3,6 kg
Limit wagowy max. do 30 kg
Koła pompowane 12″ / szer. opony 4 cm
Siodełko regulacja 34,5-40cm
Wymiary opakowania 58x33x17 cm

2. Testujący

Przedmiot naszych testów przeznaczono dla dzieci powyżej 3 lat. Gdy zatem testujący ma lat dwa
i pół
, a na dodatek jest drobnej postury (12kg wagi i jakieś 91-92cm wzrostu), musi wykazać się zapałem, sprytem, siłą, zwinnością i odwagą. Na szczęście - akurat tych cech Andrzejkowi odmówić nie sposób;p


Kluczową sprawą była tu wysokość siodełka. W przypadku Velo, w najniższym położeniu znajduje się ono 34,5cm nad ziemią. Optymalnie jest wtedy, kiedy dziecko, stojąc na rowerku, ma lekko przygięte kolana. U nas tak nie jest - Jędruś (którego nóżki od podeszwy buta do kroku spodni mierzą 36,5cm) stoi na nim całkowicie wyprostowany. Dla niego jest to więc rowerek "przyszłościowy"

3. Przebieg testów

Dzień pierwszy: Przyjechała przesyłka.



Rowerek był skręcony tylko częściowo, a mojego męża nie było wtedy w domu. Na szczęście do rowerka dołączone są zarówno wszystkie śrubki, jak i "śrubokręty".



Początkowo zapomniałam o błotniku, ale szybko się poprawiłam:P


Jest też instrukcja  - wystarczająco jasna, by z montażem poradziła sobie mało rozgarnięta technicznie mama.

Tu jedna uwaga: śrubki na "korpusie" rowerka były dokręcone tak "na słowo honoru" - wszystkie wymagały poprawki. Poza tym wykonanie bez zarzutu - wszystko dopasowane, wygładzone jak trzeba i starannie pomalowane.

Pierwszego dnia odbyła się również pierwsza przejażdżka po domu. Ponieważ Jędruś wcześniej z tego typu pojazdem miał do czynienia w marcu i to jedynie przez chwilę, ta pierwsza próba była dość chwiejna. Około 10-15 minut zajęło Andrzejkowi opanowanie roweru między nogami, a jakieś drugie tyle - pojęcie do czego służy kierownica.

Kolejne dni:
Po zakupie kasku zaczęliśmy wychodzić z rowerkiem na spacery. Zaczęło się nieśmiało - od nauki tuptania, manewrowania, wsiadania i zsiadania. Na szczęście rowerek jest na tyle lekki, że moje drobne dziecko daje sobie z nim radę:



Na spacerach Jędruś często spotykał większe dzieci szalejące na rowerkach biegowych i próbował powtórzyć ich wyczyny.
Niestety - ograniczeniem okazała się tu długość jego nóżek - zwyczajnie brakuje jej do zahamowania z większej prędkości.


Poza tym za krótkie nóżki znajdują się dość blisko rowerka i czasem zdarzy się zahaczyć o  deskę, na której umocowane jest siodełko. Może to dlatego każdy jak dotąd akt ułańskiej fantazji kończył się upadkiem.

 Na chwilę obecną Andrzejek zadowala się więc dość spokojnym tuptaniem i niewielkimi popisami od czasu do czasu. Odkąd spuścił z tonu, nie wywrócił się ani raz. Teraz możemy bezpiecznie spacerować dowolnie długo. A na szaleństwa przyjdzie czas wiosną, kiedy Jędruś będzie nieco wyższy - wtedy już na pewno naprawię szkody poczynione przez babcię i nie odpuszczę mu kasku;p



Mam też małą uwagę dotyczącą prowadzenia, która dotyczy chyba wszystkich rowerków drewnianych - kierownica dość mało wychyla się na boki. Zmniejsza to zwrotność rowerka, Jędruś jednak radzi sobie z tym:



A teraz podsumowanie.
Plusy:
  • łatwy montaż
  • staranne wykonanie - dobre dopasowanie elementów
  • wydaje się dobrze wyważony - kiedy Jędruś nie szarżuje zanadto, rowerek jedzie prosto i nie zbacza z kursu
  • dobre, przyczepne koła
  • Wygląd. Prosty, niewydziwiany kształt. No i nasz kolor - "Aqua" - bardzo przypadł do gustu nie tylko Jędrusiowi, ale i jego mamie:) Unisex;p
  • wygodne, miękkie "rączki" kierownicy.
  •  trwała farba. Rowerek przechowujemy w wózkowni, zaliczył kilka spotkań z asfaltem, a ma tylko jedno niewielkie otarcie.
  • dość lekki - mój syn bez problemu zbiera go z ziemi po upadku, potrafi go nawet kawałek nieść
  • uchwyt do przenoszenia - wygodny dla dorosłego opiekuna
  • cena i stosunek ceny do jakości
Minusy:
  • dla nas odrobinę za wysoki. Powiedziałabym, że minimalny wzrost dziecka to 95-100cm
  • mała ruchomość kierownicy, co zmniejsza zwrotność.
  • brak regulacji wysokości kierownicy - ale to urok wszystkich drewnianych rowerków
  • brak hamulca ręcznego - skoro ma służyć sześciolatkowi...
  • Niestety - wykonany w Chinach... Nie jest to dla mnie powód, by zdyskwalifikować go na starcie, ale wolałabym dać zarobić tylko Polakom.
  • nie wiem, czym został pomalowany. Może stąd dopuszczenie powyżej trzeciego roku życia... no ale atesty ma, a trzylatki raczej nie jadają rowerków, więc nie czepiajmy się;p Z uwagi na niemowlaka w domu, przechowuję go jednak w wózkowni.
Choć jest to recenzja produktu otrzymanego w ramach współpracy z producentem, po umówionych trzech tygodniach testu nie mogę ani szczerze napisać peanu na jego cześć, ani też spisać go na straty - Velo to dobry rowerek, ale akurat dla Andrzejka wybrałabym inny - niższy, z regulacją wysokości kierownicy. Tym bardziej, że za rok, najdalej dwa, Jędruś przesiądzie się na "prawdziwy" rower z pedałami. Nawet taka drobina jak on raczej nie pojeździłaby na tym sprzęcie do szóstych urodzin.

Gdybym miała przyznać gwiazdki (1-5), sytuacja przedstawiałaby się następująco:

WYGLĄD
Projekt i staranność wykonania dla mnie bez zarzutu. A ten morski kolor jest jednym z moich ulubionych:)
Moja ocena: 5/5

FUNKCJONALNOŚĆ
Na pewno nie dla sześciolatka - za mała zwrotność, brak hamulca ręcznego, nieregulowana wysokość kierownicy, za nisko położone (nawet w najwyższym ustawieniu) siodełko.
Dla trzy- lub czterolatka czwórka z plusem. Przy większej zwrotności byłaby 5.
Moja ocena: 4/5

BEZPIECZEŃSTWO
Trudno oceniać bezpieczeństwo czegoś, co pozwala maluchowi osiągać naprawdę spore prędkości.
Ten rower wydaje się dobrze wyważony i "słucha" prowadzącego. Przy kilku upadkach z prędkości średnio szybkiego biegu dorosłej osoby najcięższym urazem u Jędrusia było zdarte kolano i siniak od uderzenia nogą o obudowę. Przy późniejszej ostrożnej jeździe obrażeń brak.
Moja ocena: 5/5

WYGODA
To też kwestia względna - sześciolatek na pewno by narzekał, że mu nisko. Mojemu synkowi pewnie na wiosnę będzie idealnie. Poza tym - siodełko miękkie, rączki kierownicy przyjemne w dotyku, dobrej jakości koła, wyważony stelaż - czego chcieć jeszcze:)
Moja ocena: 5/5



By recenzja była uczciwa, muszę przyznać, że chciałam odesłać Velo, ale... moje dziecko zrobiło scenę pt.: "Mamusiu, nie zabiejaj mi mojego jowejkaaa!!! Łeee!!!"
Zabrałam nawet Andrzejka do sklepu i posadziłam na niższym rowerku - i od razu Jędruś radził sobie dużo lepiej.
Nie pomogło - on chce tylko swój i już.

Tak więc opinia Głównego Testującego przeważyła. Velo u nas zostaje i pewnie jeszcze nieraz pojawi się w naszych filmikach i zdjęciach. A potem przejdzie na Julka, który zapowiada się na wysokiego chłopa;p


5 komentarzy:

  1. Rowerek wygląda bardzo fajnie.
    Podoba mi się design.
    Jaka jest jego cena?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od sklepu - 160-170zł.
      Ja z początku wolałam testować krzesło do karmienia, ale zgodziłam się, kiedy zobaczyłam ten rowerek na filmiku:)
      A krzesełko testuję prywatnie;p

      Usuń
  2. Oh, my do rowerka mamy jeszcze bardzo daleko, ale dobrze wiedzieć na co zwrócić uwagę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest fajny - polecam go wszystkim dzieciom odpowiedniego wzrostu - i mamom estetkom:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...