piątek, 10 października 2014

Chwalenie się cudzymi sukcesami

Rano.
No dobra, po 10. rano. Jędruś zabawia Julka w łóżeczku, mąż się myje - błogi spokój.
Korzystam - dopijam herbatę, dopieszczając dla Was posta o tym, że wcale nie jestem taka leniwa i niezdecydowana, jak mi się dotąd wydawało;p aż tu nagle rozlega się podekscytowany głosik Andrzejka:

Mamo, Tato popatscie! Julian się buuuja.

Odwróciłam się, patrzę i oczom nie wierzę - faktycznie:) Post o kolorowych wdziankach na julczyną dupkę poczeka.
A po całym dniu polowania z kamerką (i poobcinaniu filmu tak, by usunąć niewybredne żarty mojego małżonka) - z dumą przedstawiam dowód rzeczowy:D



16 komentarzy:

  1. bardzo fajnie się czyta i ogląda takie cudze sukcesy :) masz bardzo przyjemny głos :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne bujanie, ale ciężka głowa też niezła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejek dziś co chwilę się tak bujał i pytał mnie i męża czy też tak umiemy;p

      Usuń
  3. Gratuluję :) Andrzejek jest obłędny :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, choć akurat tym razem chciałam pochwalić się Julkiem;p

      Usuń
  4. Brawo brawo.
    Podpisuje się pod komentarzem wyżej.Masz taki ciepły głos.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo za nowe osiągnięcie i wzorową opiekę nad bratem! ;) Oj aż wspomniałam jakie to miłe i ile szczęścia sprawia takie bujanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każde nowe osiągnięcie dzieci cieszy:)
      I aż korci by się nim pochwalić.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. :)
      A może to efekt wielorazówek. W pampkach mi tak zadka nie zadzierał;p

      Usuń
  7. Cudny! I już prawie 6 miesięcy, a wydaje się jakbyś rodziła wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech... A jutro Julo oznajmi, że ma dziewczynę;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...