czwartek, 25 września 2014

Zapisuję zanim zapomnę

Andrzejek próbuje mnie dźwignąć. Z wiadomym skutkiem.
M: Andrzejku, nie dasz rady mnie podnieść.
A: Dam jadę!
M: Nie, synku, bo ja dużo ważę, czyli jestem...'
A: Gjuba?

***

Jadąc na szkolenie do Wrocławia, babcia Gosia zrobiła sobie u nas międzylądowanie. Z rozmowy między babcią a wnukiem starszym:

Andrzejek puszcza bąka.
B: Andrzejku, co to było?
A (z dumą): Puj!
B: A co się mówi, kiedy się zrobi "pur"?
A: To się zdaza.

***

Jędruś jedzie na rowerku biegowym. Zaczepia go jakiś starszy pan

P: A gdzie pedały?
A: Posły sobie.

14 komentarzy:

  1. Ty i gjuba? :D Do okulisty czas się z Andrzejkiem wybrać chyba.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak terminów na ten rok:(
      Ale to już chyba faktycznie spora wada wzroku, więc może pójdziemy prywatnie;p

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Syneczek Tatusia:)
      Chociaż ja też niezbyt politpoprawna jestem w tej kwestii;p

      Usuń
  3. Andrzejek jeszcze musi się trochę wyrobić, co do "komplementów" wobec kobiet ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale kwiatki już rozdaje, więc jeszcze nie spisuję go na straty:)

      Usuń
  4. uwielbiam tego typu rozmówki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, moje ulubione posty :-) dwójeczka fajna :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też u Ciebie lubię teksty Mai:)

      Usuń
  6. Uśmiałam się :) Super chłopak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieci są tak cudownie prawdomówne :-)

    Ps. nie myślałaś o wyłączeniu dostępu dla anonimowych komentarzy? Oszczędzisz sobie anglojęzycznego spamu. Jeśli któraś z nas subskrybuje Twój post, wszystko przychodzi tez nam w powiadomieniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wyłączeniu myślałam, ale czasem ktoś pisze anonimowo nie będąc spamerem. Myślę nadal.

      A co do dzieci... fakt, są jak dyktafon, który nie wiadomo, kiedy nagrywa. I kiedy potem odtworzy;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...