piątek, 12 września 2014

Dzień nowości

Dziś niby dzień jak co dzień.
Ale inny, bo dużo w nim nowości.

Po pierwsze, odważyłam się wreszcie i zaczęłam rozszerzać Julkowi dietę. Zdecydowałam się jednak zacząć nie od zupki, a od glutenu.

Julek dostał więc przepisowe pół łyżeczki rozgotowanej w wodzie manny zmieszanej z ok. 5-10ml mojego pokarmu.
Jeśli chodzi o samą czynność jedzenia, to łyżeczka mu nie nowina. Od dawna dostaje w ten sposób zaleconą przez lekarza witaminę B6 (pół tabletki dziennie) rozkruszoną i zmieszaną z probiotykiem. Odruch wypychania łyżeczki jest więc u niego minimalny i z kolejnymi podanymi łyżeczkami znika całkiem. Julek bez problemu zjadł więc całą porcyjkę.
Czy mu smakowało? Raczej zdziwiła go ta nowość. Z początku się krzywił, ale potem szczerzył się od ucha do ucha.
Teraz zobaczymy, czy gluten się przyjmie. Jeśli Julkowi nic po nim nie będzie, to za dwa-trzy tygodnie marchewka.

Kolejne nowości dotyczą już Andrzejka.
Kiedy startowałam z tym blogiem i dowiedziałam się o możliwości darmowego testowania różnych różności, zapisałam się do programu pewnej firmy produkującej sprzęt i rowerki dla dzieci. Firma początkowo chyba uznała, że jestem za mało popularna, bo się nie odezwała, a ja z czasem zapomniałam o sprawie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dwa tygodnie temu znalazłam w skrzynce zaproszenie do tegoż programu...
Kiedy się zapisywałam, miałam na stanie tylko Jędrusia. Nawet nie pamiętam, czy już spodziewałam się Julka czy to było jeszcze wcześniej. A teraz Jędrula ma prawie dwa i pół roku, a Julas już dobija pięciu miesięcy. Refleks, co?
No ale nie ma co się obrażać, tym bardziej, że do testowania zaproponowano mi rowerek biegowy i to drewniany:) Brać? Brać!
I pal licho, że swoją zgodą na test za zniżkę na zakup rowerka zaniżam stawki blogerom o podobnej i większej popularności. Ja nie robię tego dla zysku, a jeśli mogę przez parę tygodni przetestować wynalazek, nad którym i tak się zastanawiałam, a potem taniej kupić albo bezkarnie oddać, to czemu nie:) A Wam, popularni blogerzy z pretensjami, powiem:

Bujajcie się. 
Jeśli mogłabym coś szczerze polecić, napisałabym posta za kilka opakowanie (no doobra, dwa, żeby było więcej kolorów) modeliny Astra (że też nie chcą ze mną współpracować, no...). 
Albo i zupełnie za darmo;p

W każdym razie dziś zawitał do nas ów sprzęt i na pierwszy rzut oka prezentuje się następująco:



Co to za firma i jakie wrażenia - nie zdradzę na razie, bo  - jeśli rowerek spełni nasze oczekiwania - będzie o tym cały post (a jeśli nie, to wzmianka, że jestem zawiedziona i go oddałam), kiedy Jędruś dokładniej obwącha swoją nową zdobycz.

Nie zdążywszy oswoić się z jedną nowością, chłopaki zafasowali kolejną.
Wspominałam kiedyś, że Jędrula rozwalił poprzednie krzesełko do karmienia. Jego miejsce chwilowo zajął stoliczek z krzesełkiem stojące wcześniej u mamy męża, ale cały czas rozglądałam się za zastępstwem tym bardziej, że taki sprzęt będzie nam bardzo pomocny przy Julku.
Zrobiłam więc rekonesans na bangli, ceneo i allegro i tak oto dziś w naszym domu pojawił się Primus. Caretero Primus. Znalazłam na all niewiele używany egzemplarz za niespełna pół ceny nówki. Kupiłam - i faktycznie oprócz startego napisu na tapicerce wygląda jak nowy.
O nim również bedzie osobny post, ale na razie - mimo "nie mojej" kolorystyki - jestem zakochana w tym krześle. Jędruś zresztą też:)

A jakby recenzji było mało, wypatrujcie pierwszego starcia Tako JumperaX z Jedo Fyn i opinii na temat kaszek do picia Nestle, na które załapaliśmy się zupełnie przypadkowo.
A tymczasem zostawiam Was z posiłkiem Julka oraz Jędrusiem i jego diabelskim tronem:)

Ej, mama, co to?!

Ok, nie  jest tak źle.

Miło jest gotować dla kogoś, kto tak docenia kaszę mannę na wodzie;p

test blatu - jak szybko jedzie po nim talerz z niechcianym jedzeniem

Sam się wdrapał. Tacki oprotestował mówiąc, że nie jest dzidziusiem.

8 komentarzy:

  1. Kurcze muszę sobie przypomnieć rozszerzanie diety u dziecka :) Pamiętam, że najpierw dawałam deserki i chyba coś dosypywałam do zupek, może to właśnie gluten :) Kurcze skleroza :) Cudowny brzdąc, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość luźno interpretuję schemat żywienia niemowląt. Od lekarki teraz dostałam wybór - zacząć od marchewki albo od glutenu. Wolałam gluten, bo przy marchewce musiałabym zaczynać szybciej, żeby z glutenem uwinąć się w 5 miesiącu. a tak na dalsze rozszerzanie jeszcze trochę czasu możemy sobie dać.

      Przy Andrzejku zaczęłam od marchewki, a potem dałam jabłko. Teraz już wiem, że przy niejadku nie zaczyna się od słodkiego - łyżeczka jabłka i przez pół dnia odmawiał potem piersi. Także Julo deserki dostanie po oswojeniu kilku warzyw:)

      Usuń
  2. Kolorystyka krzesełka jest całkowicie moja . baaaardzo mi się podoba :)
    Co do rozszerzania diety to u nas było to książkowo , pilnowałam każdej łyżeczki trzymałam się tabelek i tak bawiliśmy się parę długich miesiecy. Przy drugim dziecku już taka zestrachana na ten temat nie bede .. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest zbyt piekielne, wolę błękity i beże. Ale brązowe było 40zł droższe i to przeważyło;p Przyzwyczaję się.
      Ja przy Andrzejku popełniłam sporo błędów. Z jednego przy Julku już się poprawiłam (nadmiernej opieszałości) i wygląda na to, że Julkowi wyszło to na dobre. A dalej będę posługiwać się tyleż fachową literaturą, co własną intuicją choć, jak na pigularza przystało, mam w oku miarkę i wagę;p

      Usuń
  3. Kochana, mam pytanie - masz gdzieś na blogu szerzej opisane to krzesełko do karmienia? Bo nie wiem czy dobrze mi się wydaje, że ma kilka rodzajów stolików i chętnie bym się z mim bliżej zapoznała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie opisywałam, ale mam je dopiero od wczoraj. Na razie uważam, że jest dużo lepsze niż poprzednie (Baby Design Bambi bodajże), ale dam sobie czas na ochłonięcie i recenzję napiszę, kiedy będę już pewna jego wad i zalet:)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem opini o rowerku :)
    A maluch zadowolony z nowego posilku ze hoho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowerek to właśnie ta współpraca. Na test mam 3 tygodnie, więc myślę, że opinia za miesiąc, ale wstępne rokowania są dobre:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...