poniedziałek, 29 września 2014

Co u Julka

Mało tu ostatnio mojego młodszego synka. A to starszy coś nagadał, a to rocznica ślubu rodziców, a to przepis na ciasto...
Ale już się poprawiam, bo i u Julasa sporo się dzieje.

Zdrówko

Dziś Julek był szczepiony przeciwko Hib - i tak zawzięcie próbował ucapić zegarek pielęgniarki, że nawet nie zauważył, kiedy było po wszystkim. Nawet nie miauknął.
Za dwa tygodnie kolejne - i tak co dwa tygodnie, o ile zdrowie pozwoli, będziemy kursować, aż nadrobimy wszystkie zaległości.

Siłownia

Tak, Julo od soboty pełza. Jeszcze nie bardzo daleko, ale jak już zepnie cztery litery, to pół pokoju da radę pokonać, choć zajmuje mu to ładnych parę minut. Może do swego półrocza Julek usprawni technikę na tyle, że da się nakręcić rozsądnej długości filmik:)



Dział motoryzacyjny

Od ponad tygodnia Julcio jeździ już w spacerówce. Na razie całkiem na płasko, ale może na rehabilitacji dostaniemy pozwolenie na podniesienie oparcia oczko wyżej.


Swoją drogą - pamiętam Andrzejkową przesiadkę z gondoli do spacerówki. Powody co prawda były inne (Julek z trudem się mieścił, a Jędruś odwracał się na brzuch i klękał oparty o brzeg), ale wiek ten sam, może nawet Andrzejek przesiadł się trochę szybciej.

I dziwna rzecz - przy pierworodnym byłam dumna, że JUŻ powożę spacerówką. Jakby to był jakiś wyższy stopień wtajemniczenia albo co. A teraz żal mi gondoli. Spacerówka, nawet z pokrowcem, nie osłania tak dobrze od wiatru, jest mniej wygodna dla dziecka, pasy nie są dostosowane do takiego malucha, siedzisko jest niżej, więc mój kręgosłup płacze, bo muszę bardziej schylać się do dziecka, a w koszu pod wózkiem, w którym do niedawna mieściłam duże zakupy, teraz z trudem upycham folię przeciwdeszczową i butelkę wody...
Plus jest jeden - Julek wreszcie ma wystarczająco dużo miejsca, by rozłożyć się w pozycji "na żabę", tak jak lubi.

Gaworzenie?

Wczoraj rano, chyba w ramach narzekania na trudy pełzania, padło pierwsze ma-ma-ma-ma.
Wiem, że to bez zrozumienia, ale i tak myślałam, że go uduszę z miłości.
Ale to było wczoraj. Na razie był to bowiem jednorazowy wyskok.

Odliczanie

Jeee:) Będzie ząbek, będzie ząbek:D
Niczego nawet nie podejrzewałam, bo Julcio wesoły jak zawsze, ale lekarka podczas badania przed szczepieniem zauważyła dziurkę na dolnym dziąśle.
Czekamy zatem na lewą jedynkę.
Typujemy, kiedy się pojawi?;p No dobra, żartowałam. Będzie kiedy ma być;)


4 komentarze:

  1. Ale super że już zaczyna pełzać .. niedługo zacznie śmigać po mieszkaniu na czterech . ;)
    Będziesz się musiała jakoś rozdwoić heh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, może nie będzie tak źle (zaklinam rzeczywistość;p) Na razie Jędruś pilnuje brata i głośno obwieszcza, że Julo zlazł z maty i gdzieś się wybiera;p

      Usuń
  2. u nas również pierwszy ząbek się pojawił. Gratuluję Julkowi pełzania i dalszych sukcesów życzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i życzymy bezbolesnego ząbkowania dla Kacperka:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...