poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Sesja braterska

Słoneczny, ale nie upalny dzień aż prosi się o wykorzystanie na rodzinny spacer. I tak właśnie zrobiliśmy, nóżki do czterech literek nam wchodziły.

Taki dzień jest też idealny na zdjęcia. W czasie spaceru opstrykałam m.in. nową furę Juliana, która w końcu raczyła do nas dotrzeć i uwieczniłam, jak Tatuś z Synem Pierworodnym ćwiczą na polowej siłowni:)

Zanim jednak gdziekolwiek wyszliśmy, trzeba było spalić śniadanko - Julian powędrował na rozłożony na dywanie kocyk.
Nie trzeba było długo czekać, by dołączył i jego starszy brat. Fajnie było obserwować, jak nawiązują ze sobą kontakt. Zwłaszcza, że Jędruś jest fajnym, opiekuńczym starszym bratem i z dnia na dzień widać, że więź między chłopcami się zacieśnia.
Andrzejek zagaduje, Julian wpatruje się w niego jak w obrazek.
Andrzejek się popisuje, na twarzy Julasa maluje się cielęcy podziw...

A teraz fotobajka o koniku:

Jędruś, co to takiego?

koń wujka Kuby

Że co? Jak to od trzech lat?

Nie gadaj, wujek...

Aaa, mejd in Czajna. To zmienia postać rzeczy.

Ty, Jędrek, dosięgniesz? Co z tego, że mejd in Czajna?

Nie zjem, obiecuję.

No dooobra.

Ej, miałeś mi dać.

Oddam ci, jeśli zrobisz o tak (+100 do autorytetu)

Ja biorę konia, a ty popatrz na to (+100 do miłości;p)

Ej, co ty robisz?

Łuuu!!!

Ja się boję...

Cthuluuu!





6 komentarzy:

  1. Super chłopaki , a mamusia powinna jakieś bajki pisać . czuć talent na kilometr hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Kiedyś nawet coś tam do szuflady pisałam.

      Usuń
  2. świetna sesja :I Super masz chłopaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna sesja.

    PS. Ten konik nie miał kiedyś takiego gumowo-plastikowego siodła i uprzęży? Przypomina mi dzieciństwo i mojego konika. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był komplet dwóch koników. Ten tu to źrebaczek i nie miał uprzęży. Była jeszcze "mama" - tak duża, że używałam jej dla Barbie. I ona miała cały rząd:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...