sobota, 2 sierpnia 2014

Leniwa matka

I rób tu człowieku plany...

Wózek, który mam dla chłopaków w Krośnie zaczyna się już rozpadać, więc pora rozejrzeć się za innym. Nie musi to być żadne cudo - ma mieć sprawny hamulec, dużą budę i rozkładać się na całkiem płasko. No i nie chciałabym wydać więcej niż 200zł - poprzedni kupiłam za 50, ale był jeszcze w stanie na tyle znośnym, że podczas wszystkich naszych przyjazdów do Krosna służył nam bardzo intensywnie. W końcu jednak zaczął domagać się emerytury.

Postanowiłam zwiedzić nowy komis dziecięcy. Ale jak tu się na zakupy wybierać, kiedy na polu jest TAK:




I jakoś wcale nie żałowałam, że przesiedziałam w basenie cały czas jego pracy;p

Po południu zaczęło się chmurzyć, więc pomyślałam, że objadę apteki i drogerie w "galeriach" w poszukiwaniu czegoś na ciemieniuchę dla Julasa. Ale ja się patrzę, a moi znów zbierają się do ogródka. No więc olałam galerie i chlup nóżkami do basenu:) Burza przeszła bokiem:)

Bilans:
  • Julo nie ma nowego wózka i jeździ w rozpadającym się gracie. Jest to jednak dodatkowa motywacja, by ćwiczyć chustowanie;p
  • Julo musi do poniedziałku przemęczyć się bez kremu na ciemieniuchę, a do tego czasu łepetyna jego smarowana będzie oliwą z oliwek. O.
  • Wszyscy wywietrzeni i zadowoleni, a niektórzy dodatkowo wymoczeni w baseniku:)
Burzo wy... eee, idź sobie!



stelaż zardzewiał, siedzisko nie daje się ustawić w pozycji siedzącej, a przez budę hula wiatr, bo odpadły dwa zatrzaski. Pora na emeryturę:)

stary fotelik "Tako" po Andrzejku nadaje się już tylko na leżaczek-bujaczek

19 komentarzy:

  1. Ale wam dobrze, zazdroszczę ogródka i baseniku koło domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystamy, bo u siebie nie mamy nawet porządnego balkonu:/

      Usuń
  2. Fajnie, że macie gdzie posiedzieć w basenie i ogrodzie :)
    A do Krosna i ja się niedługo wybieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja bez Krosna to jednak żyć nie mogę. Nawet jak pogoda nie pozwala na byczenie się w ogródku:)
      My siedzimy cały sierpień, więc jeśli byś chciała, to daj znać, zgarnę Julka i na rynek mogę podejść:)

      Usuń
  3. Matka może "leniwa", ale za to szczęśliwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojemu dziecku na ciemieniuchę pomógł zmiękczający żel na ciemieniuchę emolium. Mnie również on bardzo się podobał, ponieważ nie tłuścił i nie potrzebne było nakładanie żadnych czapeczek. Wystarczyło nanieść żel na skórę głowy, zostawić na 30 min i umyć, czynność powtarzać do uzyskania poprawy. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że każde dziecko jest inne i nie wiem czy to pomoże Julianowi. Nie wiem też czy preparat ten można stosować u dzieci z AZS- jeśli tak może warto spróbować.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej córce tez pojawiała się ciemieniucha, kupiłam tak samo emolium z polecenia, a i był akurat na promocji w gal. kazimierz. Jeszcze nie mam zdania, bo stosujemy od 2 dni. Ale wygodny w użyciu, bez zapachu i nie tłusty.

      Usuń
    2. Mnie lekarka poleciła AA, ale nigdzie go nie ma. zastanawiam się nad Ziajką - obaj moi chłopcy z powodzeniem kąpią się w płynie natłuszczającym, to może i olejek na ciemieniuchę da radę.
      Do Emolium podchodzę jak pies do jeża. Nie skreślam całkiem, bo krem na odparzenia pomaga Julkowi, ale kosmetyki tej marki (w tym również ten krem na odparzenia) bardzo uczulają mojego starszaka. No ale jeśli nic nie pomoże, to spróbuję. Na razie wczoraj i dziś natarłam na noc oliwą z oliwek i może to złudzenie, ale widzę coś w rodzaju poprawy

      Usuń
  5. W taką pogodę szkoda się gdzieś ruszać jak przy domu raj wcale się nie dziwię zrobiłabym to samo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa, prawie jak hotel all inclusive na tureckiej riwierze;p, ale to w sumie wystarcza do szczęścia

      Usuń
  6. takiego basenu w ogrodzie zazdroszczę - super relaks!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to wersja profesjonalna - dziadzio się postarał:D W zeszłym roku mieliśmy basen w pontonie i też było super:)
      A ja Wam zazdroszczę morza - u nas taki wyjazd nierealny póki co:/.

      Usuń
  7. Bo czasem warto odłożyć pewne sprawy na potem .. Choćby dla takich zdjęć jakie widzimy wyżej . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla widoku Andrzejka robiącego garnkiem babkę z wody. Ale filmiku nie wrzucam, bo on paraduje jak go Bozia stworzyła;p

      Usuń
  8. Próbowałaś seboderm emulsje na ciemieniuchę? Nam poleciła dermatolog do której poszliśmy po roku walki z nawracającą ciemieniuchą. Od 2 mcy mamy spokój.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...