wtorek, 12 sierpnia 2014

Julian zaklepany

Dawno, dawno temu, szczególnie w możnych rodach, istniał zwyczaj załatwiania strategicznych spraw poprzez aranżowanie małżeństw. A co jeśli akurat panny i kawalera na wydaniu chwilowo pod ręką brak? Ano wtedy szukało się takich, którzy na wydaniu będą za lat n. Na przykład - kilkanaście... By swaty zatwierdzić, młodych za zaręczonych uznać i móc opijać unię personalną/sojusz/korzyści majątkowe, wrzucano delikwentów na chwilę do jednej kołyski i już byli dla siebie "zaklepani".

Tak się składa, że mam na stanie dwóch synów. I to nie byle jakich - w końcu jestem podwójną cesarzową;p

Starszy może przebierać jak w ulęgałkach - już trzy moje znajome chętnie widziałyby go jako swojego przyszłego zięcia. Zresztą on doskonale radzi sobie sam. Gdzie z nim nie pójdziemy, tam sobie jakąś pannę przygrucha. A czy ma ona trzy miesiące czy sześć lat - co za różnica.

Młodszy jak dotąd nie miał powodzenia. No bo jak tu zdobywać względy, kiedy się cały czas je albo śpi?
Jednak w końcu i jemu trafiła się godna cesarza partia - właśnie dowiedziałam się, że moja przyjaciółka, ta sama, która trzymała Juliana do Chrztu, spodziewa się córeczki. I wstępnie rezerwuje sobie mojego młodszego syna - szczególnie przypadł jej do gustu jego łagodny charakter i uśmiech od ucha do ucha.

Wiem, wiem, głupie żarty się matki trzymają.
Ale dobrze się tak czasem pośmiać. Zwłaszcza, że trzeba się spieszyć, bo za parę lat zaczną protestować. Wszak takie swaty to dla przedszkolaka obciach nad obciachy;p

Kandydat idealny - serdeczny, przystojny i jaki silny;p

12 komentarzy:

  1. Nie pogardziłabym żadnym z nich :) Masz super chłopców Olu!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto zawczasu zadbać o przyszłość dzieci:) Moje dziecko też ma już kilka narzeczonych:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym miała córkę to bym sobie Twojego syna ''zaklepała'' :P
    Przystojniak jakich mało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do tego spokojny i wyważony - mój ideał;p

      Usuń
  4. hahaha, czyżbyś się bała, że teściową możesz nie zostać? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie przecież kiedyś odbić;p
      A Jędruś coś za często ostatnio msze odprawia;p

      Usuń
  5. Super facet ja też mam kandydatkę ale chyba dla starszego bo lada dzień roczek jej stuknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olu, przeciez slowo "cesarskie ciecie" nie pochodzi od zony cesarza, tylko od lacinskiego "caedere" czyli ciac. Marzena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, pomarzyć można - jak już nie mogę być księżniczką, to chociaż cesarzową zostanę;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...