sobota, 26 lipca 2014

Nie taka rehabilitacja straszna

Pogoda się poprawiła, więc Jędrus na ponad trzy godziny wybył dziś z tatą z domu, a ja postanowiłam, że zrobię jakiś mały reportaż z naszych z Julkiem ćwiczeń.
Trenujemy twardo - kilka razy dziennie i przeważnie Julo przyjmuje to pogodnie.



Jak to u nas wygląda?

Najpierw są przygotowania: Julek musi być nakarmiony, ale nie tuż po posiłku, czekamy jakieś 20-30 minut, żeby się uleżało. Tuż przed ćwiczeniami zmieniam mu też pieluchę i przebieram go - zwykle o warstwę lżej niż normalnie funkcjonuje - bo w końcu ćwiczenia to spory wysiłek. W zanadrzu przygotowuję sobie też jakąś zabawkę, zwykle grzechotkę, bo te cieszą się największym uznaniem:)

A potem ćwiczymy: 10 powtórzeń na trakcję (trzymanie) głowy i po pięć razy obroty w każdą stronę.
Ćwiczymy trzeci dzień i już widzę postępy - Julek, coraz mniej potrzebuje pomocy przy obrotach (czyli w praktyce - wyciągania rączek spod ciałka, bo obracać się już potrafi).

Chciałam Wam pokazać, jak to robię. Nie jest to oczywiście fachowy instruktaż i przestrzegam przed stosowaniem takich ćwiczeń na własną rękę bez konsultacji ze specjalistami. Chciałam jedynie pokazać, tym, którzy być może boją się rehabilitacji, że nie taki diabeł straszny;p

Co do samych filmików - wcale nie tak łatwo je nakręcić. A to źle ustawiłam aparat i ucięło pół Julka, a to zaplątałam się w komentarzu... Filmik z ćwiczeń główki udało się nakręcić za trzecim podejściem - w sumie Julo zrobił więc nie 10, a 15 powtórzeń - i, jak widać, nie był już zachwycony. Każdy miałby dość.




Za to filmik "obrotowy" udał nam się jako tako już za pierwszym razem, więc nie męczyłam Julasa kolejnymi dublami:



Inna sprawa, że niespecjalnie jestem zadowolona z tego, jak sama wypadłam. No cóż, muszę pogodzić się z tym, że talentu reporterskiego nie mam, a do tego kamera mnie nie kocha i Hollywood raczej już nie zawojuję. Ale na "blogaska" wystarczy:)

11 komentarzy:

  1. Dzielny Julianek tak pięknie ćwiczy. :-) A czemu musi być rehabilitowany? 3Macie problemy z napięciem mięśniowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *oglądam filmik bez głosu, bo mała przysnęła. :-)

      Usuń
    2. Julian musi ćwiczyć, bo raz, że jest, hmm, leniwy i najchętniej leżałby sobie cały boży dzień przy piersi albo od biedy w łóżeczku ssąc piąstkę, a dwa, że podobno ma jakieś nieprawidłowe wzorce rozwojowe - np. podnoszony do siadu niby głowę trzyma, ale nie przygina brody do mostka, leżąc na brzuchu ręce układa wzdłuż tułowia zamiast przed sobą, a z pleców na brzuch obraca się, zostawiając pod sobą rękę, której potem nie może wyjąć. Sama bym tego nie wyłapała, ale ufam specjalistom. Dostaliśmy dwa ćwiczenia na wszystko i już widać postępy, mam nadzieję, że potem będziemy już chodzić tylko do kontroli.

      Usuń
  2. Dzielny synus. No i Ty swietnie sobie radzisz. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie ćwiczycie, a Julek taki dzielny :) A Ty świetnie wyszłaś na filmiku, niezwykle miło mi się oglądało i słuchało ;) przemiły masz głos ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Slicznie wyszlas na filmie, Ola !! Julek z reszta tez !!! Mnie sie ten Julek wydaje zupelnie zdrowy chlopczyk. Pewnie niejedno dzeicko uklady raczki wzdluz tulowia albo nie przyciaga brody do mostka w tym wieku, ale dziwi mnie to, ze to juz do rehabilitacji sie nadaje. Przeciez nie kazde dziecko jest takie samo. Ale ja w ogole ostatnio cos sceptycznie do wszystkiego podchodze. Pozdrawiam, Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Masz rację, Julek jest zdrowy i nawet całkiem silny. Chodzi jednak o to, żeby nie utrwalił sobie niewłaściwych odruchów, bo wtedy mógłby mieć jakieś kłopoty w przyszłości. Sama nie wiedziałabym jak sobie z tym radzić i pewnie też wziełąbym to na przeczekanie. A tak cieszę się, że ktoś wyłapał i doradził:)

      Usuń
  5. Hm, moja Madzia też zostawia rączkę pod sobą przy leżeniu na brzuchu, ale po prostu ją jej wyciągam. Myślisz, że powinnam zwrócić na to uwagę przy następnej wizycie u lekarza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, nie wiem. Jędruś tak nie robił, od razu ładnie się przewracał, ale Julek od początku jest mniej sprawny od niego, więc ja sama nie zwróciłabym na to uwagi i przeczekała. Lekarka od rehabilitacji sama z własnej inicjatywy dała mi ćwiczenia na to.
      W sumie zapytać zawsze można - może każą Ci po prostu obserwować małą.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...