wtorek, 29 lipca 2014

Karmić dyskretnie

Jestem karmiącą mamą. Kiedy trzeba, karmię w miejscach publicznych (choć nie wszystkich, ale to już temat na osobną dyskusję). A mimo to razi mnie, kiedy inne mamy robią to, odsłaniając pierś, a czasem jeszcze podciągając koszulkę tak, że widać cały brzuch. Że już nie wspomnę o takich, które, zmieniwszy pierś, tę opróżnioną wystawiają na wietrzenie, bo i takie kwiatki już widywałam.
I choć jestem gorącą orędowniczką naturalnego karmienia (co nie znaczy, że rzucam kamieniami i inwektywami w mamy karmiące butlą) oraz nie mam nic przeciwko karmieniu publicznemu, to jestem przeciw publicznej nagości. Zarówno gdy chodzi o zbyt kuse stroje jak i laktację właśnie.

I nie, nie czuję się dyskryminowana tym, że karmienie piersią nie jest mile widziane w głównej alejce galerii handlowej tuż pod banerem z panią w bieliźnie. Ani w Kaplicy Sykstyńskiej pełnej prawie nagich postaci płci obojga;p

A już naprawdę denerwują mnie kampanie typu "cyce na ulice" - znalazłam taki profil na facebooku - gromadzi panie, które nie mają oporów przed pokazaniem swych karmiących piersi miliardom użytkowników fejsa na całym świecie. Uważam to po prostu za wulgarne - począwszy od słowa "cyce". Bo ja na przykład karmię piersią, a nie "cycem" i nie życzę sobie, żeby ktoś używał tego wyrazu w odniesieniu do mnie. Jakiś szacunek do siebie, swojego dziecka i innych ludzi trzeba zachować. Jak to kiedyś ujęła użytkowniczka któregoś forum dla rodziców, "gdybym chciała piersi pokazywać, zostałabym striptizerką".

No, ale dość już tego świętego oburzenia:)
Teraz trochę kwestii praktycznych. Czy tylko ja mam szafę podzieloną na "dasie" i "niedasie"?

Już tłumaczę: "dasie" to ubrania pozwalające na karmienie bez odsłaniania brzucha i pleców, zwykle z rozciągliwym dekoltem lub od biedy rozpinane (mniej praktyczne po zakończeniu karmienia - ciężko zapiąć jedną ręką). "Niedasie" to wszystkie pozostałe;p

Temat nasunął mi się , kiedy w niedzielę i wczoraj pakowałam rzeczy na miesięczne wakacje u rodziców. A ponieważ chcę zminimalizować bagaż, wzięłam tylko rzeczy z pierwszej kategorii. Oto przykłady:





A teraz uwaga - ostatnia szansa na zobaczenie mojej bielizny;p
Dobry żart tynfa wart. Przedstawiam filmik popełniony spontanicznie przy okazji kręcenia tych rehabilitacyjnych. Wiem, że komentarz jest infantylny, ale to naprawdę było "z marszu". Może wymienię, kiedy zrobię lepszy;p



Gwoli wyjaśnienia - zamiast tego żakietu równie dobrze mogłaby być np. apaszka albo pielucha zahaczona o ramiączko biustonosza - tak robię teraz przy panujących afrykańskich temperaturach.
A kiedy dziecko się odłączy, można po prostu nasunąć z powrotem bluzkę, uwolnić dziecko z okrycia, a stanik dopinać już pod bluzeczką - każda mama po paru dniach użytkowania ma już niezłą wprawę;p

14 komentarzy:

  1. A ja myślałam, że to tylko ja tak kombinuję, jak nakarmić dziecko w miejscu publicznym, by wszyscy nie widzieli mojego ciała:) Zrobiłaś to tak zgrabnie, że Ci zazdroszczę:) Tymczasem zgadzam się z Tobą, co do publicznego karmienia w taki sposób, że jest to niesmaczne, bo obnaża wszystko, co powinno zostać zakryte. Niestety także często widuję obrazki, jak kobiety wręcz obnażają się podczas karmienia. Nawet ostatnio stwierdziłam, że może to jakiś rodzaj zboczenia! Serdecznie pzodrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. W stu procentach się z Tobą zgadzam, ale jestem bardziej wyrozumiała dla tych wystających brzuchów i pleców-czasami dziecko tak płacze, że nie sposób pomyśleć o tym, że gdzieś widać kawałek ciała. Ja ze względu na takie właśnie sytuacje mam specjalną chustę do karmienia, która wygląda jak żagiel i mogę się nią okutać z każdej strony, a pod spodem golizna i nikt nic nie widzi ;) mam też na nią specjalny pokrowiec,w którym idealnie mieści się w torebce. Biorę ją absolutnie wszędzie, bo Madzia potrafi dać niezły pokaz siły swojego głosu ;) A swoją szafę karmiącą specjalne nie wzbogacałam, miałam już sporo rozpinanych koszul i teraz jeżeli coś kupuję, to właśnie na guziczki-taka forma ciucha najbardziej mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są takie chusty, ale dla mnie za drogie, więc używam żakietu:) A rozszerzając garderobę, zwracam uwagę na rozciagalność dekoltu - jeśli da się wyciągnąć pierś to dla mnie już jest to bluzka/sukienka laktacyjna:) A kupuję zwykle u Taniego Armaniego, żeby nie było mi szkoda, jeśli Julo na mnie uleje;p

      Usuń
  3. Ja też karmię w miejscach publicznych, co prawda bez tego dodatkowego okrycia, ale wyszukuje takich miejsc, by ewentualne mijające mnie osoby nie miały bezpośredniego widoku na mnie i syna, tylko np. na moje (nieodkryte :P) plecy.

    Mam pytanie co do tych gołych pleców i brzuchów - one są gołe, bo kobiety dołem pierś wyciągają? Bo jak tak, to ja tu czegoś nie rozumiem, zwłaszcza w dobie takiej dostępności do ubrań dla mam karmiących...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą dostępnością do ubrań dla mam to bym nie przesadzała. Raz że niewiele jest stacjonarnych sklepów, dwa wybór jest raczej mało satysfakcjonujący, trzy jak już coś jest fajnego to jest ekstremalnie drogie.

      Usuń
  4. Ja mam stanik do karmienia piersia i przy uzyiu chusty nikt nawet ne kapnalby sie ze karmie. Zazwyczaj w miejscu publicznym ei karmie, nosze na ten czas mleko w termosowej butelce ale zdarzylo sie ze bralo to krylam sie w samochodzie lub w lazience (mieli specjalna dla matek karmiacych z fotelem ).
    Mi akurat nie przeszkadza, ze ktos kami na widoku z piersia na wierzchu. Jak tak chce to jej sprawa ;) Teoretycznie wszyscy mamy przeciez to samo, a na plazy pokazuja niektorzy jeszcze wiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie to jednak razi - podobnie jak opalanie się topless, niezależnie od tego, czy mieści się w kanonach piękna czy też nie. Kwestia wychowania - chyba.

      Usuń
  5. Super ten instruktaż! Patrzyłam uważnie, nic nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpisuję się z całym przekonaniem. Od urodzenia Ani wszystkie rzeczy dobieram pod kątem "da się" także ciążowe i koszule nocne, żeby posłużyły długo i praktycznie...Szkoda mi teraz nawet kupić zwykły stanik, bo przecież może od razu karmnik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki, aż się zaczerwieniłam;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...