czwartek, 12 czerwca 2014

Udało się:D

A co?

Ano chustowanie się udało. Choć szkoda, że tylko połowicznie...
Dość szybko przypomniałam sobie, jak się dziecię wiąże w "kieszonce", którą moja instruktorka nazywała "kangurkiem". Po paru razach na specjalnej lalce nabrałam wprawy i zabrałam się za Julasa. Tylko tu jak zwykle wyszedł nasz pech - uczyliśmy się akurat w największym upale, więc mały, choć rozebrany do pieluszki, błyskawicznie poprosił o uwolnienie.
W chuście, którą dysponujemy (bawełniana Nati) jest mu zdecydowanie za gorąco.
Znacznie lepiej było w bambusowej, którą instruktorka przyniosła na pokaz. Ale tylko Julkowi, bo dla mnie dociągnięcie tego dziadostwa było, hmmm, powiedzmy, że bardzo trudne. Ciągnie się toto jak guma i końca nie widać, a luzy na karku (których przy dobrym dociągnięciu być nie ma prawa) jak były tak zostawały. Wyleczyłam się z bambusa, ale muszę coś wymyślić, bo inaczej lato nam wypadnie z chustowania. Zasadzam  się na coś z wełną - skoro w butach emu w lecie nie jest gorąco, to może akurat się nada;p

Odciąganie też się udało.
Po południu po raz drugi odpaliłam elektryczną wersję mojego lakatora (mam Lovi Prolactis). Pierwszy raz był tylko tak na rozruch, żeby sprawdzić, czy działa, a dziś był jego chrzest bojowy. Jak wypadł?
Nikt mi za testy nie zapłacił, więc będę szczera. Z moich przyzwyczajonych już piersi odciąga super.
Z jednej wyjedzonej do połowy wydoił 80ml, z drugiej - wydawało mi się, że całkiem opróżnionej - jeszcze prawie 30.
Obsługa - jeśli się niczego nie programuje - banalna: włączyć jednym przyciskiem, pokrętłem ustawić siłę, drugim przyciskiem wybrać tryb pracy (stymulacja lub odciąganie). Mnie pasowała 1/3 maksymalnej siły ssania. Tryb stymulacji wypływu mleka sobie darowałam, ruszyło od razu.
Całość odciągania - ok. 110ml - niecałe 5min.
Na minus dla mnie jedynie ciężko napisana instrukcja. Chciałam ustawić sobie jakiś program z alarmem, żeby móc nie patrzeć na wyświetlacz i oddać się lekturze, ale ta instrukcja z pewnością nie była pisana z myślą o takim technofobie jak ja. W połowie się pogubiłam;)

Nauka picia z butli - super.
Juluś załapał od razu i, co najważniejsze, złapał smoczek niemal tak samo jak chwyta pierś.


 Podobnie jak przy Andrzejku, również dla Julka wybrałam smoczki dynamiczne Lovi. Bo się sprawdziły i nie były drogie.
W obu przypadkach nie było problemów ani z nauką, ani z powrotem do ssania piersi - nawet od razu po zakończeniu picia z butli.
Dziś w użyciu była butelka z kompletu od laktatora, ale te smoczki pasują też do starszego typu butelek Aventa.
I tu mała różnica między synem nr1 i synem nr2: Andrzejkowi znacznie sprawniej szło picie z flaszki. Julian pierś opróżnia raz dwa, a z butlą męczył się prawie 15minut. I jestem ciekawa: czy to moje piersi tak się wyrobiły, czy też firma ulepszyła silikon na smoczki?

PS. No i zakupy się udały. Odciągnąwszy mleko, urwałam się do mojego ulubionego ciucholandu. Wróciłam bogatsza o 3 ładne bluzki z możliwością karmienia, kremową lnianą spódnicę i genialne również lniane spodnie 7/8.
Kiedy wróciłam, Julek właśnie zasypiał przy butli na kolanach tatusia, jednak kiedy skończył i zorientował się, że wróciłam, od razu upomniał się o dokładkę:)

6 komentarzy:

  1. brawo za sukcesy:) a jak usypianie Jedrusia?? jest lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Na razie odpuściliśmy. Codziennie trwało to ponad godzinę i chodziliśmy do niego nieskończoną ilość razy. Na dodatek znów trzeba było go w nocy przewijać. A kiedy babcia została z nim sama i uśpiła go normalnie w łóżeczku, w ogóle nie miała problemów:( Jędruś znów bez problemu zasypia sam w łóżeczku i śpi bez wpadek całą noc.

      Usuń
    2. szkoda widocznie jest za wczesnie dla niego. my tez mamy ogromne problemy z zasypianiem jutro wspomne na blogu.

      Usuń
  2. Gdy kupowałam laktator to nie miałam zbyt wiele czasu na namysł, bo rozbiła mi się o ziemię taka starsza elektryczna medela, a ja karmiłam tylko butlą z odciąganym mlekiem i w dodatku była 19:45. Mąż pojechał do Smyka, którego zamykali o 20.00, wpadł tam o 19:57 i wyrwał z półki medelę swing. :p Też dwufazowa.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...