wtorek, 10 czerwca 2014

Najnowsze nowości

Julian mój ostatnio - przynajmniej tak mi się wydawało - odpuścił ostatnio rozwój ruchowy na rzecz społecznego, bo parę dni temu odechciało mu się podnoszenia główki, za to pięknie zaczął z nami rozmawiać. Ba, nie tylko z nami - ze zwierzakami na karuzelce też:)

Aż tu dzisiaj niespodzianka - Juluś pierwszy raz przewrócił się z pleców na bok. A najlepsze było to, że zrobił to... przez sen. Jak do tej pory jednak udało mu się to tylko raz. Potem jeszcze, już na trzeźwo, parę razy próbował, ale sukcesu nie powtórzył.

***

Tymczasem Andrzejek podczas wieczornych przytulańców zainteresował się krzyzykiem, który noszę na szyi. Brzmiało to mniej więcej tak:



"Ooo, mamusiu, ty mas tu ksyzyk na łańcusku. Taki jak wisi na saaafie. I tez ma takie łapki i nogę. I Pan Jezus jest na ksysyku. Wisi na ksyzyyyku (tym na szafce - przyp. red.). Ale to była katastjooofa..."

4 komentarze:

  1. No to teraz w ciszy nie posiedzisz. :-) Pamiętam ile radości było z tych pierwszych pisków i okrzyków Kajeczki. I jak wtedy dałabym się poćwiartować, żeby tak dłużej gadała "eee, eee". :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciszę to my mamy dopiero kiedy obaj zasną. Z ciszą w dzień definitywnie pożegnałam się, kiedy Jędruś zrezygnował z popołudniowej drzemki:/

      Usuń
  2. Uwielbiam to gadanie, twoje , swoje i każdego innego maluszka. Dzieci są niepowtarzalne.
    Ja podjęłam próbę zabrania Ali do Kościoła i tłumaczę, że trzeba być cicho a ona na cały głos pyta mnie "gdzie ten Jezus jest?". Tłumacze, że na ołtarzu i w ogóle wszędzie a ona nagle równie głośno mówi "Jak ten Jezus cie słucha mamo, jak na ciebie patrzy"
    Padłam i musiałam odwieźć do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci i ich postrzeganie świata są niesamowite:)
      A Jędruś w kościele to temat na osobną epistołę. Kiedyś pewnie opiszę, bo za każdym razem coś głośno palnie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...