czwartek, 19 czerwca 2014

Chrzest vol.1

Zadanie wykonane - Syn Młodszy ochrzczony:) Zdążyliśmy, niczego nie zapomnieliśmy, wszystko przebiegło zgodnie z planem i było bardzo sympatycznie.
O tym, jak wyglądał sam Sakrament Chrztu przy odrobinie szczęścia i wolnego czasu napiszę osobnego posta - bo był inny niż zwykle i może kogoś z Was ten temat zaciekawi.

A dziś tylko mała fotorelacja:)

Prowansja? Nie. Klombik pod kościołem w obiektywie Wujka Kuby:)

Przed Chrztem - Julian u swojej Chrzestnej Mamy

Julian - niewidoczny, bo w centrum uwagi;p - składa przyrzeczenia chrzcielne

Afterparty - Julian u swojego Chrzestnego Taty

Po nakarmieniu przez mamę nowy Wujek zyskuje uznanie:)

Bez mleka i jaj, za to z czekoladą, wanilią i wiśniami. Pycha:)

A całe szoł i tak należało do tego kawalera. Kiedy, złapany przez tatę na brojeniu w czasie Mszy, wyczuł, że tatuś zaraz go wyniesie, klęknął na środku i krzyczał: Nie zabiejaj mnie z kościółka! Ja chcę się modlić do Boooziii!!!

14 komentarzy:

  1. i po wszystkim:) Julek i Andrzej prezentuja sie rewelacyjnie a jak mama w nowej sukience? zadowolona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super:) O strojach, zachowaniu w kościele i przygodach z restauracją będzie jeszcze osobny post.

      Usuń
  2. W jakiej restauracji mieliście przyjęcie? Jesteśmy właśnie na etapie poszukiwań dobrego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Babci Maliny przy Szpitalnej. Jedzenie było pyszne, kelnerki miłe, ale zachowanie szefostwa na etapie dogadywania to inna sprawa. Jeszcze coś o tym skrobnę - w sumie wyszło fajnie, w każdym razie nasi goście byli zadowoleni.

      Usuń
  3. Ładny kościółek i chyba kameralnie było. tak najfajniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie chcieliśmy - tylko wśród najbliższych:)

      Usuń
  4. Czekam na relację i foto sukienki. Super, że mogłaś zamówić tort bez mleka i jajek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna jedyna mała cukierenka w Krakowie podjęła się taki upiec. I spisała się na medal. Ale zanim na nią trafiłam, obdzwoniłam kilkadziesiąt innych:/

      Usuń
  5. Fajnie,a Andrzejek wiedzial jak przekonac tatusia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Andrzejek mnie rozbroił! :D Super że się wszystko udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę. A Jędruś - jak to on - nie przepuści żadnej okazji do dania przedstawienia;p

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie byłby sobą, gdyby czegoś nie wymyślił:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...