niedziela, 6 kwietnia 2014

Przemeblowanie na powitanie:)

Niby niedziela, święty dzień, a u nas pracowicie jak rzadko. Święciliśmy dziś niedzielę przesuwając, odsuwając, przekładając, przenosząc, myjąc, a w międzyczasie ciekawskiego dwulatka pacyfikując.
Wszystko dlatego, że tylko w niedzielę mojemu tacie udało się wyrwać się z domu na wystarczająco długo, by dwa razy pokonać dystans dzielący Krosno i Kraków, a w ramach międzylądowania pomóc nam w przemeblowaniu na potrzeby Nowego Członka Rodziny.
Dlaczego po takim dniu nie trafiłam na porodówkę, dlaczego???

Jeszcze rano było tak:



Jednak, jak już wcześniej pisałam (o TU), przemeblowanko było w planie od dawna. Rozważaliśmy różne warianty - w tym również Wasze propozycje, by ostatecznie wybrać mój pierwszy pomysł. W efekcie mamy takie oto ustawienie


W kącie między łóżeczkiem Julka a ścianą i kanapą całkiem zgrabnie zmieściła się jeszcze komódka, która wcześniej stała w pokoju Jędrusia i była małym składzikiem wszystkiego, co zawadzało gdzie indziej - od koszyczka z "atopowymi kosmetykami po stare zabawki. Teraz w całości będzie należeć do Juliana. Pomieściła niemal wszystkie jego ubranka i akcesoria, a to, co ma być pod ręką, będzie wystawione na blaciku.
Na razie kącik niemowlęcy prezentuje się następująco:


W ostatecznej wersji w łóżeczku od strony okna pojawią się jeszcze ochraniacze na szczeble i baldachim - na razie schowane, by się na nie nie kurzyło. Prześcieradełko na osłonięty w tej chwili folią materac też pojawi w łóżeczku tuż przed właścicielem.

Na wyrzucone z komody graty jakoś znalazło się miejsce w (i na) szafach (ach, te "Bieszczady";p), a i Jędruli, za mężną pomoc dostał się prezent - taki oto wagonik:


Kiedy Jędrula usłyszał od babci, że wagonik jest na jego skarby, natychmiast wpakował się tam w całości. Dopiero po kolejnych wyjaśnieniach załadował do skrzyni wszystkie swoje pluszaki:)
Wstawiliśmy mu też półkę na część wytowarzyszonych z komódki zabawek i w efekcie pokoik wygląda mniej więcej tak:



  

Zdaję sobie sprawę, że póki co, jest to prowizorka i andrzejkowy kącik przejdzie jeszcze niejedną rewolucję. Zaczniemy za parę miesięcy, kiedy już minie pierwszy szok związany z pojawieniem się brata - zamierzam namówić Jędrusia na spanie na tapczanie, a w nagrodę kupić mu stoliczek i krzesełko, na które na razie nie mamy miejsca:)

A tak w ogóle, to muszę pochwalić mojego starszaka. Nie tylko nie był zazdrosny, że dzidziuś dostanie jego łóżeczko i jego komódkę, ale nawet "pomagał" montować wyrko i układać bratowe ubranka:)


11 komentarzy:

  1. Super ten wagonik. Muszę sobie taki sprawić - pomimo, że brzdąc malutki to już zabawek coraz więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ja to znam... My z mężem prawie nie kupujemy dziecku zabawek, a i tak same nas znajdują;p
      I gdzie to potem trzymać? U nas to, co widać to już stan po odłowieniu sztuk zepsutych i zawiezieniu części do dziadków, a jest też fotelik i jeździdła, które do pudeł się nie pomieszczą...

      Usuń
  2. Fajnie, że już przemeblowanie macie za sobą, zazdroszczę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zwlekałam ile mogłam. A kiedy wreszcie się zmobilizowaliśmy okazało się, że nawet nie wiedziałam, że mam tyle miejsca w mieszkaniu:)

      Usuń
  3. Już się nie mogę doczekać pierwszych relacji z życia Wasze czwórki :) Może 11tego urodzisz, co?! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Data fajna, ale 11 mam kontrolę w szpitalu, więc chyba mnie tak od razu nie pokroją.
      No chyba, że młody sam postanowi wyjść tego dnia - ze swej strony mogę jedynie zaplanować dzień wcześniej mycie okien:)

      Usuń
  4. bardzo fajny ten kącik dla Julianka. ja się cieszyłam z jednego pudła na zabawki, a widzę, że Wy macie ich tyle, to my pewnie też nie jedno jeszcze będziemy mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Co do zabawek - my z mężem kupiliśmy ich tylko kilka. Reszta sama do nas przyszła, ale rodzince nie przemówi.
      Tylko co z tego, że jest ich tyle, skoro Andrzejek i tak zwykle woli bawić się przedmiotami codziennego użytku...

      Usuń
  5. Ładnie urządzony kącik, ja to zaczynając przemeblowywac aż do porodu zmienialam ustawienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Ja właśnie dlatego czekałam z tym prawie do końca. Teraz już nic nie zmieniam, bo nie mam na to siły;p

      Usuń
  6. Właściwe urządzenie pokoju może nie mieć końca - zawsze po czasie wpadnie się na inny pomysł, coś jednak gorzej wyjdzie... Ważne, żeby chłopcu się podobało i dobrze się czuł w swoim pokoju, reszta to zabiegi kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...