niedziela, 27 kwietnia 2014

Męska edukacja i wątpliwości mamy


Jestem zmartwiona.

Jutro Julek skończy dwa tygodnie, a zamiast coraz aktywniejszy - jest coraz bardziej ospały.
Na karmienie budzi się zwykle co 4-5 godzin. Wyjada wtedy z obu piersi do zera, ssie mocno, pieluchy moczy i brudzi, ale czy to nie za rzadko? Niby przybrał w tydzień 270g, ale masa to nie wszystko, trzeba się też odżywiać, a on przecież prawie nic nie spala.
Przerwy między karmieniami w całości przesypia. Jego chwile aktywności są bardzo krótkie - góra 10 minut naraz.
Położony na brzuszku albo zasypia od razu, albo zanim zaśnie raz czy dwa spróbuje podnieść główkę. I to wszystko. Nie kokosi się, nie protestuje - a jeszcze w szpitalu próbował działać.
Bardzo rzadko płacze. W zasadzie tylko z głodu. Andrzejka przy czyszczeniu pępka musiały trzymać dwie osoby, a ten je przesypia:/ Pieluchy muszę mu zmieniać z zegarkiem w ręku - prędzej by się odparzył niż zasygnalizował, że ma mokro.
Na wizycie u pediatry przespał: rozbiórkę do rosołu, ważenie, osłuchiwanie stetoskopem, całe dokładne badanie (łącznie z nieprzyjemnym sprawdzaniem siusiaka), przewrotkę na brzuszek, próbę uniesienia do siadu (główka opadła do tyłu) i ubieranie.
A do tego moja niedoczynność tarczycy i Hashimoto... pani doktor widzi związek - na naszym
skierowaniu do endokrynologa napisała, że dziecko jest ospałe i ma obniżone napięcie mięśniowe.

Czy znów czeka nas wielomiesięczna tułaczka od specjalisty do specjalisty? Czy Julka też będziemy musieli rehabilitować? Po urodzeniu dostał 10 punktów i miał dobre wyniki badań, ale czy naprawdę tak wygląda całkowicie zdrowe dziecko?...


 Chciałam pogadać o tym z mężem, ale on uważa, że przesadzam:(

***

Niewiele ostatnio Andrzejkowych anegdotek.  Odkąd bowiem Jędruś jest zazdrosny o komputer, a ja martwię się zdrowiem jego brata, mam problem z bieżącym zapisywaniem - raz, że nie mam do tego głowy, a dwa, że odkąd mam bloga odzwyczaiłam się od prowadzenia notatek w formie papierowej. Dziś więc - na poprawę humoru po smęceniu - jedna, którą zdołałam zapamiętać - oto czego mój mąż uczy naszego pierworodnego syna...

T(śpiewa):  (...)Gdzieżeś tam sypiał, czarny baranie, czarny baranie?
A: Z młynajką pod miajką, mościwy panie!

11 komentarzy:

  1. Olu, nie martw sie. Z pewnością masz inne doświadczenia z aktywnym Andrzejkiem, ale uwierz, zdarzają sie takie spokojne noworodki, co to tylko śpią i jedzą, nie sygnalizując większych potrzeb. Ja sama miałam taki okaz. Baczniej zaczełabym sie przyglądać po pierwszym miesiącu, bo wówczas pory czuwania powoli powinny sie wydłużać. Daj sobie i Juliankowi trochę czasu, na poznanie siebie, jego charakteru. Oczywiście, nie namawiam do odstąpienia od wizyty lekarskiej, bo zawsze lepiej, by była, niż miałoby jej zabraknąć. Wierzę, że trafił Ci się spokojny aniołek i Ty również tak myśl. Pozdrowienia dla Maluchów, Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram przedmówczynię. Nie martw się na zapas. Każde dziecko jest inne, ale dla własnego spokoju idź do lekarza. Pozdrawiam
    Niezły duecik śpiewaków D

    OdpowiedzUsuń
  3. Też myślę, że nie ma co się martwić na zapas, choć, żeby być spokojnym lepiej to sprawdzić u lekarza. Ale Julka też ciągle spała, a teraz ma już sporo momentów aktywności i jest coraz bardziej kontaktowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja tak miała do 4 tygodnia. Było sielsko, anielsko i zastanawiałam się czy w ogóle to ja mam jakieś dziecko. A teraz ciągle by jadła ( na dobę je ok 1000-1100ml) i chce by do niej mówiono.
    Tak więc na razie spokojnie, dzieci potrzebują trochę czasu, by przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Moja szwagierka ma córkę, która ma 2 latka i od iemwlęcia nie płakała i była spokojna. Do teraz tak jej zostało. O co nie zapytasz to mówi "tak" . Najbardziej grzeczne dziecko na świecie. Może Julek też taki będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola mój drugi synek tak samo przesypiał cały dzień zmieniło się to dopiero koło 5-7 tygodnia. Od początku był spokojny i taki pozostał dziś (3 lata) wyprowadzić go z równowagi to prawdziwy wyczyn.
    Poczekaj na spokojnie, wszak mówi się o czwartym trymestrze nie bez powodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ola moja Iśka zasypiała w trakcie odciągania gruszką nosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julek przesypia nawet masaż kanalików łzowych:/

      Usuń
  7. Młody też ciągle spał przez pierwszy miesiąc, teraz jest po prpstu spokojnym dzieckiem, który lubi siedzieć w jednym miejscu. :)n taki typ.

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uważam że nie ma co się zamartwiać, ale konsultacja z lekarzem też nie zaszkodzi :-) Moja Mania to raczej typ Andrzejka więc nie wiem jak to jest mieć takie śpiące dziecko, ale przyjaciółka ma 3-tygodniową córeczkę która też budzi się wyłącznie na jedzenie :-)
    Wierzę że ten typ tak ma i że nie ma tu żadnego związku z Twoimi problemami z tarczycą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki Wam wszystkim. Wiem, nie powinnam się martwić na zapas...
    Też mam nadzieję, że Julek jest po prostu spokojnym dzieckiem. Zapisaliśmy się do endokrynologa, jeśli nic się nie zmieni, to pójdę na wszelki wypadek też do neurologa. A na razie obserwuję małego i zamęczam Opatrzność:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olu, na pewno wszystko jest w porządku. Może nie możesz się przyzwyczaić, że Julek jest po porostu spokojny ;) Korzystaj!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...