piątek, 4 kwietnia 2014

Jest jeszcze cień szansy...

... i ja się tego cienia będę trzymać.

Byłam dziś na kontrolnym KTG i badaniu u ginekologa. KTG wykazało niewielkie skurcze - prawdopodobnie przepowiadające, bo nijak nie przekładają się one na jakikolwiek rozwój sytuacji wykrywalny w badaniu ginekologicznym.

Lekarka powiedziała więc, że tak to można chodzić jeszcze dłuuugo i, skoro mały na świat się nie kwapi, a najprawdopodobniej i tak skończy się na krojeniu, nie ma sensu robić tego już teraz i swobodnie mogę dać synkowi powygrzewać się jeszcze przez tydzień - do następnej wyznaczonej kontroli. Potem nie ma zmiłuj - na stół.

No więc do piątku mamy czas na mycie podłóg, wieszanie firanek, tańce latynoamerykańskie, spacery i przytulanie:)
Zbieram siły;p

14 komentarzy:

  1. Zbieraj zbieraj siły ;) przydadzą się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Jak nie teraz, to przy dwójce już na pewno:)

      Usuń
  2. Jeszcze może się pojawią megaskurcze ;) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Zabieram się do roboty;p

      Usuń
  3. Kochana, zbieraj, zbieraj! Jestem z Tobą myślami!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ja w piątek nie miałam żadnego skurczu, żadnego. Lekarz mi powiedział, że ani widu ani słychu, a to już był 41tc. I co - w niedzielę rano urodziłam. Trzymam kciuki, żeby się skurcze wzmocniły! Same bądź z pomocą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż się od pomocy raczej nie uchyla;p
      Mam nadzieję, że w końcu ruszy tak jak u Ciebie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...