sobota, 15 marca 2014

W czasie deszczu dzieci się (nie) nudzą

Dziś miała być wycieczka krajoznawcza. Mój mąż, jako wielbiciel zamków i klasztorów, postanowił zabrać nas tym razem do klasztoru Karmelitów w Czernej, znanego przede wszystkim z łaskami słynącego wizerunku MB Szkaplerznej.
Przeszkodziła nam aura.

Wobec paskudnej pogody trzeba było zająć się czymś w domu. Na szczęście odmieniony Andrzejek sam zorganizował sobie rozrywkę. Wystarczył drewniany traktor z przyczepą do przewozu konika i kartonowa książeczka, która, w zależności od potrzeb, stawała się stajnią lub garażem. Pod wrażeniem ostatniej wizyty na stacji benzynowej, Jędruś postanowił urządzić własną - i zatankował traktorek za pomocą dystrybutora zaimprowizowanego z własnego buta - rozwiązane sznurowadło fantastycznie pełniło rolę węża. Ma chłopczyna fantazję:)


Jako, że w ramach przygotowań do wycieczki, całą robotę domową odwaliliśmy wczoraj, dziś mieliśmy masę wolnego czasu. Mąż zajął się pracą, a ja i Andrzejek postanowiliśmy stworzyć jakieś wiekopomne dzieło;p Potrzebne były:
  • farby
  • arkusz papieru 
  • łatwe do uprzątnięcia atelier
  • łatwa do wyczyszczenia odzież ochronna
  • artysta z natchnieniem:)
W naszym wydaniu wyglądało to tak:


Ostatnie malowanie farbkami odbywało się w sposób przewidziany przez producenta - Andrzejek nabierał trochę danego koloru na palec i maział po papierze. Tym razem zaczął podobnie, ale dość szybko wpadł na inny pomysł -wylał sobie całą zieloną farbkę na podłogę, w powstałej kałuży maczał pudełeczko i odbijał na nierozmokniętej części papieru. Kawałek dzieła na szczęście dał się uratować. Oto efekt naszej pracy:



A tu pranie odzieży ochronnej;p


Kurki to nowa Ulubiona Zabawka. Andrzejek wie już, z którego leci jaka woda i próbuje sam regulować temperaturę:)

A potem był jeszcze mecz piłki nożnej między Jędrusiem, tatusiem i wujkiem. Ratuj się, kto może:D

6 komentarzy:

  1. Z dzieckiem chyba nie sposób się nudzić ale ważne by umieć urozmaicać zabawy i nie dać się znudzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam koleżankę, która ma dwójkę dzieci niewiele starszych od Andrzejka (synka i córeczkę) i twierdzi, że jej się nudzi. Bo dzieciaki same się sobą zajmują, a z nią bawić się nie chcą. Pracuje zdalnie, dom na błysk, maluchy siedzą cicho w kącie, a ona nie może sobie miejsca znaleźć i setny raz myje podłogę w tym samym pokoju.
      Ja nie pamiętam, żebym przy Jędrusiu kiedykolwiek się nudziła. U nas wiecznie chaos, piski, śmiechy, płacze, zawsze COŚ. Czasem mam serdecznie dosyć, ale co to nuda - tego dowiedziałam się dopiero w szpitalu.

      Usuń
  2. Fajna zabawa. Jakie macie farby?! :) Bo też bym chciała Młodemu fundnąć zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakieś takie zwykłe "no-name" do malowania łapkami - kupiłam w sklepie z zabawkami.

      Usuń
  3. Artysta z natchnieniem :D a jakie wdzianko ma :P
    Zachowajcie obrazki na pamiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzianko najlepsze pod słońcem - i nawet wyprało się raz dwa.
      A obrazek już zamówiła babcia:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...