środa, 26 marca 2014

Czego to dawno nie było? ;P

Źródło: godmother.pl
Andrzejek podziwia przelatujący za oknem samolot.

A: Ooo, samolot! Będę leciał samolotem. Gdzieś tak o tsynastej.
M: O trzynastej? O trzynastej to może wyjdziesz pojeździć na hulajnodze - jeśli ładnie poprosisz tatusia
A: Chyba jacej (=raczej)będę leciał samolotem.

***

Po obiedzie:

A: A tejaz, mamo, puścis mi "Ctelech pancejnych"
M: Jędrusiu, teraz nie. Widzisz, że mama...
A: Jak to nie?! Byłem gzecny i ładnie zjadłem!

***

Jędruś nie może doczekać się obiecanego spaceru, ale tatuś przeciąga popołudniową kawę i przegląd prasy. W końcu Andrzejek traci cierpliwość, wychodzi do swojego pokoju, wraca ubrany w kaszkiet, wełniany komin, kalosze i z torebką w kształcie koali przewieszoną przez ramię, defiluje tak przez całe mieszkanie i już po chwili próbuje otworzyć drzwi wejściowe.

A: No to idę sobie. Pa.
T: Andrzejku, gdzie idziesz?
A: Do jedynej.*

***

Dziś po kolacji. Rytualne wieczorne przytulasy. Andrzejek kładzie się na ojcowskiej poduszce i wskazuje mi moją.

A: Mama, tu śpij. A ja będę spał tu.
M: A tatuś? Gdzie będzie spał tatuś?

Andrzejek nie wstaje ze swego miejsca, wyciąga tylko rękę za siebie i palcem wskazuje drzwi własnego pokoju i mówi: "O tam. Tam tez jest łózko".

***

Całus na dobranoc, tata zostawia Andrzejka z grającą pozytywką i wychodzi.
Za chwilę z pokoju dobiega coś w rodzaju melorecytacji (pisownia mniej więcej oryginalna):

"Najody, najody, diabła najody, stojące na djodze do scęścia i do zgody. Najooody, najody, najooody"**




*zapewne pod wpływem zbyt dużej dawki pieśni "O mój rozmarynie"
** od wczoraj lub przedwczoraj chłopaki do obiadu śpiewają sobie TO

12 komentarzy:

  1. Zawsze podziwiam wasze rozmowy, taki mądrala z niego fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie jego teksty udaje mi się zapamiętać i zapisać.
      Swoją drogą, strasznie przemądrzały się robi;p

      Usuń
  2. "TO" nie działa.
    A myślałam, że Andrzejek ma już jakąś "jedyną" ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ok, ale zresetowałam i wbiłam jeszcze raz - spróbuj teraz.
      Co do jedynej - może i ma, nie zwierza mi się;p

      Usuń
  3. "do jedynej" mnie rozwaliło haha - Jędruś jest jedyny!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najgorsze jest to, że wcale nie mamusię miał na myśli;p

      Usuń
  4. Nie miesci mi sie w glowie jak taki bobas szybko dorasta:) ciekawe kiedy moj tak zacznie ladnie mowic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mów do niego dużo, wyraźnie i poprawnie, czytaj, śpiewaj i nie sadzaj przed TV - to szybciej niż się spodziewasz. Jędruś zawsze łatwo uczył się słówek, ale na początku gadać nie chciał. Rozgadał nam się podczas wakacyjnego pobytu u dziadków, kiedy miał 16-17 miesięcy i od tej pory ruszyło lawinowo:)

      Usuń
  5. Jędruś w życiu sobie z pewnością poradzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzięk, gadane i przedsiębiorczość to dobra kombinacja. Gorzej, że tm sposobem matkę i dziadków urabia jak chce;)

      Usuń
  6. Uwielbiam te dziecięce dialogi:)))Boski jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam. Cudze tak samo jak nasze własne:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...