poniedziałek, 24 lutego 2014

Przyszła mama obdarowana:)

To lubię. Ze szkoły rodzenia wróciłam dziś z trzema siatami prezentów:)

Znalazło się tam kilkanaście rozmaitych poradników nafaszerowanych "lokowaniem produktu" oraz to, co lubię najbardziej - próbki:)

Mamy więc wkładki laktacyjne trzech różnych producentów (Lansinoh, Lovi i Johnsona), saszetkę lanoliny na brodawki, dwa malutkie opakowania Sudocremu, trzy smoczki-uspokajacze Lovi, dwie pary skarpetek z logo "Diagnostyki", mleczko do ciała i płyn do mycia 3w1 Johnsona, po saszetce płynu Lovela do białego i proszku Jelp do koloru, a także po jednej pieluszce "jedynce" z Dady i Tesco loves baby.
Fajnie - będzie można przetestować, porównać.
Kosmetyki Johnsona są w przktycznych małych buteleczkach, będę mogła wziąć je do szpitala i wypróbować na sobie. W proszku Jelp upiorę następne pranie Andrzejka - zobaczymy, czy jest wart swojej ceny sklepowej. Najbardziej ciekawa jestem tych pieluszek z Tesco. Są w korzystnej cenie, ale po jednej sztuce ciężko stwierdzić, czy dobre. Miałyście może do czynienia? Bo papmki i Huggiesy drogie są, a u nas delikwentów do pieluchowania będzie dwóch:/

Ponadto dostałam dwa kupony na darmowe fotoksiążki (zarejestrujemy się oboje z mężem i zrobimy dla obu synków), kartę rabatową na zabawki Fischer Price i nowy numer "Twojego Maluszka"(jeszcze nie przeglądałam, więc nie wiem, czy sensowniejszy od "Mam dziecko". Obawiam się, że nie, ale darowanemu koniowi...). Przynajmniej będzie co czytać jutro w kolejce do lekarza;p

Na zdjęciu poniżej część łupów. Sesja pozostałej części (co najmniej drugie tyle) została wstrzymana, bo pełne światło zapalone do zrobienia zdjęcia prawie obudziło śpiącego w sąsiednim pokoju Andrzejka. Ale wprawne oko zauważy, że zanim usnął, zdążył się jeszcze dorwać do literatury;p


24 komentarze:

  1. A ja za próbkami nie przepadam, skusze się żeby wziąść a poźniej i tak nie używam, jak Wiki były mał to kolezanka przekonala mnie do pieluszek z lidla i faktycznie super sie sprawdzily,pozniej jak sie urodzila Majeczka to uzywalam tylko te

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie lubię kupować w ciemno. Kiedy już muszę, wypytuję o opinię, ale próbki pozwalają mi wyrobić sobie własną:)

      Usuń
  2. Ja też bardzo lubię próbki, zanim cos kupię to wolę najpierw przetestować w takiej wersji. :)
    Pieluszek z Tesco nie polecam, natomiast byłam bardzo zadowolona z tych z Biedronki - Dada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam Dady przy Andrzejku - wszystko byłoby świetnie, gdyby nie był taki szczupły - przy doborze pieluszki do wagi ciekło po nóżkach. Jeśli dtugi synek będzie grubszy, to spróbuję:)

      Usuń
  3. Oj u nas też Dady rządzą;P był czas ze Rossmanowe żeśmy brali, ale Dady lepsze moim zdaniem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejek jedzie teraz na rossmanowskich, są bardzo fajne dla takich chudzielców jak on - Dady miały za szerokie otwory na nóżki i ciekły:(

      Usuń
    2. no u nas się sprawdziły i sprawdzają nadal, ale te moje chłopaki to od początku konkretni byli;)

      Usuń
    3. Bo jakościowo są super. Jędrusiowi tylko krój nie pasował:(

      Usuń
  4. Ja o tescowych tylko gdzieś kiedyś czytałam, że nie są zbyt chłonne i rzep słabo trzyma.
    Używaliśmy głównie Dad, czasami Babydreamy z Rossmana wpadły. Próbowałaś ich? Bo na moje oko one były szczuplejsze od biedronkowych.

    Andrzejek w rysownika się bawił ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na dzień używamy Babydream (tych zwykłych), a na noc pampków. Różnica szerokości między nimi a biedronkowymi była spora.

      Usuń
    2. zobaczyłam jak się dodał mój kom, że napisałaś wyżej o BD ;)

      Usuń
  5. Wiesz że huggisy wycofali z rynku podobno Ot taka złośliwość bo to były fajne pieluchy i w naszej hurtowni tanie, teraz kupuje belle i jestem zadowolona troszkę sztywna na początku ale cena do jakości ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spotkałam jeszcze niedawno bawełniane "dwójki", nawet kupiłam na zapas.
      A Belli nie próbowałam. Jeśli mi wpadną w łapki w dobrej cenie, to sprawdzę najpierw na starszaku:)

      Usuń
  6. A ja takich fajnych Lovi nie dostałam... To nie fer :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za pierwszym razem też nie - wtedy tylko jednego pampka z książeczką, teczkę na książeczkę zdrowia z reklamą Hipp (używam jej nadal) wypełnioną reklamami marki i płytę z instruktażem kąpieli i przewijania. Widać tu lepszych sponsorów mają (albo odpalają firmom część opłaty za zajęcia)

      Usuń
    2. Aaaa, bo to prywatna szkoła. To faktycznie pewnie inaczej :)

      Usuń
    3. Tu w ogóle jest ciekawiej. Był gin, położna, ratownik, psycholog, będzie pediatra, doradca laktacyjny, anestezjolog. No i mam wrażenie, że prowadzący też się jakoś bardziej przykładają, kiedy im dodatkowo zapłacić;p

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A to tylko mniejsze pół:) To tygryski lubią najbardziej;p

      Usuń
  8. No ile tego się udało nazbierać, fajnie będzie mieć okazje przetestować i zdecydować się na większą wersję tego co najbardziej będzie Wam odpowiadać. Dlatego lubię wszelakie próbki ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to;) Ja zawsze proszę o próbki, nie lubię wydawać pieniędzy w ciemno.

      Usuń
  9. sporo tego :)
    nie pozostaje nic innego jak zyczyc milego testowania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...