wtorek, 25 lutego 2014

Gin

Dziś miałam kolejną wizytę u ginekologa. I tak naprawdę dopiero dziś poczułam, jak blisko już do spotkania z moim drugim synkiem. 33 tydzień. Łał, już 33! Jeszcze siedem, a może jeszcze pięć...

Po analizie wyników (wszystko w normie) i szybkim badaniu na fotelu - USG. Akcja serduszka, przepływy, ważenie dziecka, pomiar ilości wód płodowych - wszystko ok. No, może tylko waga Juliana trochę mnie przestraszyła - 2400g. Ciekawe, ile będzie pod koniec...
Potem było pamiątkowe zdjęcie i to, na co przede wszystkim czekałam - wstępna ocena blizny po cesarskim cięciu. Doktor powiedział, że na razie blizna jest gruba i wygląda solidnie. Jeśli na wizycie za cztery tygodnie nie będzie wielkich zmian, dostanę szansę na poród siłami natury. Jupiii!!! :)

Na koniec jeszcze tylko wyjaśnienie, jakie badania mam zrobić, czas na pytania, pomiar ciśnienia i ważenie dwupaku;p
Dwupak waży 61,5kg - od początku ciąży przybyło więc 10kg - mogłoby być lepiej, ale nie ma tragedii.

Jeśli nic niepokojącego nie będzie się działo, na następną wizytę mam zgłosić się za miesiąc. Wtedy też będę miała zrobione badanie KTG, jednak wcześniej chyba udam się na nie do szpitala, w którym będę rodziła. Ot tak, żeby potem, w razie tłoku na porodówce, nie odesłano mnie jako nie swojej pacjentki.
A na koniec jeszcze portrecik śpiącego Julianka,


 na widok którego Jędruś zapytał: "A ciemu on nie ma ciółka?";p

8 komentarzy:

  1. Cieszę się, że wszystko ok :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać że wszystko super, to już musicie szykować uroczyste powitanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) szykujemy się. Zostało jeszcze dokupić parę drobiazgów i zrobić przemeblowanie:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...