wtorek, 18 lutego 2014

7 miesiąc ciąży w paru zdaniach

Wcześniej było różnie.Najpierw trudno, potem tak cudownie, że aż mdło.
Teraz znów zaczynają się schody.

Mam problemy ze zdrowiem. Drobne, bo drobne - ale upierdliwe. Co chwilę coś mnie łapie. Jeśli już doleczę jedno choróbsko, to chyba tylko po to, żeby najdalej po tygodniu złapać następne. Wrrr!

Całe szczęście, że nie odbija się to na dziecku - na Julianie wszystkie te moje zapalenia gardła, katary i stany podgorączkowe zdają się nie robić żadnego wrażenia. Siła spokoju jak zawsze.
Młody najwyraźniej postawił sobie ambitny cel - chce zostać największym noworodkiem w rodzinie. Jak na razie dobrze mu idzie, w 31 tygodniu ważył bowiem 2100g. Mam jednak nadzieję, że rekordu nie pobije, bo wynosi on na chwilę obecną 4750g.

Jeśli chodzi o jego aktywność... tu coś jakby drgnęło. Julek nadal jest "grzeczny" i oszczędza mamie bolesnych kopniaków, ale zaczął dawać o sobie znać przede wszystkim rano, potem dłuuugo nic, parę kopniaków pt. "dziękuję za obiad" i znów nic aż do późnego wieczora.

Dają mi się natomiast we znaki rozmiary mojego syna. Śpię już w zasadzie tylko na boku z poduchą do karmienia między nogami. Tak, dwa ataki rwy kulszowej w odstępie kilku dni sprawiły, że odżałowałam parę dych na ten wynalazek - i już jestem sobie za to wdzięczna. Kupiłam taki typowy rogal do karmienia (Boppy), ale, choć nie jest bardzo długi, dzięki temu, że jest dosyć twardy, dobrze daje sobie radę jako "kojec" dla mamy:) Tu nasza poducha i pierwszy testujący:




Ponadto w tym miesiącu pojawiły się u mnie pierwsze duszności - a wszystko przez wysoko ustawiony i naprawdę wielki brzuch. Żeby zobaczyć swoje stopy muszę już zapuszczać żurawia do przodu;p

Skoro już jesteśmy przy statystykach, nasze wymiary to w tej chwili:
Waga: równe 60 kg - od początku +8,5kg
Biust: 92cm (70G)
Biodra: 92 cm (od początku bez zmian)
Brzuszek 99cm (od pierwszego pomiaru 4 miesiące temu przybyło 14cm). Jest już w tej chwili większy niż przy Andrzejku... kiedykolwiek. Przy przyjęciu na porodówkę w uroczystość Zwiastowania A. D. 2012 mój brzuszek mierzył centymetrów 97.

A na zakończenie jak zwykle Julian i jego tymczasowe lokum:





11 komentarzy:

  1. Aż się pomierzyłam z każdej strony, żeby sprawdzić jak to jest u mnie. I niby na oko mój brzuszek jest mniejszy od Twojego, ale w cm prezentuje się o 1cm okazalej- rozepchało mnie na boki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam brzuszek tylko z przodu. Od tyłu nawet nie widać, że jestem przy nadziei;p
      No i Ty zdaje się rodzisz trochę wcześniej:) Ja za dwa tygodnie pewnie będę jeszcze większa...

      Usuń
  2. Ja już w pasie przekraczam 100 - mam ok.105.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, ale Ty o miesiąc bardziej zaawansowana:)

      Usuń
  3. Ja się nie mierzyłam. :D wstyd mi było tych cm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, ja przy Jędrusiu długo nie za bardzo miałam co mierzyć, więc teraz sobie odbijam:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. :)Przyszło mi do głowy, że wygląda tu jakby dawał buziaka;p
      Dzieci są kochane, sam ich widok wynagradza wszystkie trudy

      Usuń
  5. No rośnie maluszek rośnie a Mama razem z Nim. Powodzenia :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też w ciąży co chwilę jakieś przeziębienie łapało. A że człowiek sobie nie może ulżyć Febrisanem czy innymi tego typu rzeczami, to trzeba się było męczyć.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...