czwartek, 30 stycznia 2014

Pleć, pleciugo...

Źródło: godmother.plm,
A: Zjobiłem kupę. Mama, zmień pieluchę. Ale nie, nie tu.
M: No to gdzie, Andrzejku?
A: Na psiewijaćku.
M: Jędrusiu, przecież połamałeś przewijak.
A: No to na kanapie.
M: Dobrze. W takim razie podłożymy podkład.
A: No to nie na kanapie.
M: A gdzie?
A: Na lampie. O tam.
M: A jak wejdziesz la lampę?
A: Po djabinie. Babcia psiniesie djabinę!

***

Rozmawiam z mężem po jego powrocie z  pracy.
T: Byłem dziś w kadrach, dali mi PIT-a za ubiegły rok i...
A: Mi teź!
T: Tak? A ty coś zarobiłeś w zeszłym roku?
A: Tak!
T: Tak? A ile ty zarobiłeś?
A: Dwa!
T: Ale czego dwa?
A: Dwa długopisy!

***

A: Mama, zjób mi kawy!
M: Nie, Andrzejku, dzieci nie piją kawy.
A: No to hejbaty.
M: Dobrze, chodź, zrobimy razem.
Robię herbatę, daję kubek Andrzejkowi.
M: Proszę, Andrzejku. Co się mówi?
A: No! Najeście!*


*nareszcie - przyp.red.;p

12 komentarzy:

  1. Kochana, Ty się przyznaj gdzie Andrzejka na dorobek dajesz? :D


    A zbożówki nie próbowałaś dawać? Ja jakoś zaczęłam przed skończeniem 2latek i teraz mamy rytuał w południe, każda z nas zasiada przy ławie z kawą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam - sama kocham Inkę. Synkowi dawałam na mleku sojowym, na samej wodzie i z bebilonem pepti - totalna porażka, małemu kompletnie nie smakowało:/
      Za to prawdziwa mała czarna to kompletnie co innego - mój tata kiedyś mu dał spróbować, od tej pory tylko kawy i kawy.

      A dorabia sobie zmywając mi codziennie podłogę;p

      Usuń
    2. no tak, podłogi :D

      szkoda, może jeszcze posmakuje kiedyś :)
      Isiuli moja kawa też smakuje bardzo, na szczęscie dała się przekonać do Inki, bo też tylko było "kała, kała" ;)

      Usuń
  2. O to chłopak już garnie się do pracy, może w tym roku zarobi więcej niż 2 długopisy? ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę o jakimś kieszonkowym. Może na początek w chrupkach albo kiszonych ogórkach;p

      A pracowity to on jest. Już od ładnych paru miesięcy mi tak pomaga;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Przynajmniej w życiu sobie poradzi:)

      Usuń
  4. Na psiewijaćku - najlepsze! :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia:/
      Ale już niedługo kupimy nowy:)

      Usuń
  5. He he he teksty są świetne, nic tylko spisywać:) A u nas od niedawna Adaśko kawę zbożową z nami pije ;P więcej tam mleka niż kawy - ale nazywa się że PIJE KAWĘ! he he he
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpowiedz mi jakie zabawki sprawdziły się u Andrzejka w wieku 6-12 mies?? chcę kupić stoliczek edukacyjny i nie wiem czy to dobry pomysł albo klocki ale jakie ??? plastik drewno??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Andrzejek do dziś niespecjalnie lubi zabawki. W tym wieku bawił się głównie klockami zrobionymi przeze mnie z opakowań po lekach, garnkami, łyżkami etc. Na roczek dostał też klocki drewniane, od razu domyślił się do czego służą, dość chętnie buduje z nich rozmaite konstrukcje, ale częściej wrzuca je do garnków i "gotuje".

      Z typowych zabawek sprawdził się u nas pchacz. Kupiłam, kiedy mały miał niecałe 8 miesięcy, praktycznie od razu nauczył się przy nim chodzić. My mieliśmy Chicco, ale każdy inny w naszym przypadku byłby równie dobry. Choć te plastikowe są o tyle bezpieczniejsze od drewnianych, że jeżdżą wolniej i nie odjeżdżają dziecku.
      Stoliczka nie mieliśmy, dla drugiego dziecka też raczej nie będziemy kupować.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...