poniedziałek, 6 stycznia 2014

Bez tatusia?

Wróciliśmy dzisiaj do rzeczywistości - to znaczy wsiedliśmy do zapchanego po sufit mikruska i udaliśmy się do naszej dwupokojowej dziupelki na nowohuckim osiedlu.
Babcia i dziadzio nie mogli skończyć żegnać się z Andrzejkiem, mały marudził, a i mnie nie chciało się wcale wracać do smogu i trybu życia, w którym wszystko jest dostosowane do zajęć męża.

No nic, jak trza, to trza i już.
I dobrze by było znaleźć jakieś plusy, żeby nie było tak gnuśnie.
Zacznijmy więc od tego, co sprawia, że fajnie się jedzie zimowym popołudniem na północny zachód:



Inny powód do uśmiechu? Dowcipny towarzysz podróży;p
Stoimy na stacji benzynowej, mąż pokazuje synkowi, jak się  tankuje samochód. Kiedy kończy, mówię do Andrzejka: "A teraz tatuś pójdzie do kasy, żeby zapłacić za benzynę, którą wlaliśmy do baku naszego autka".
Synuś mi na to konspiracyjnym szeptem: "A MY pojedziemy do babci Bogusi".

Nie zdążyliśmy jednak załadować się do samochodu - na stacji nie było kolejki i tatuś zdołał jednak do nas dołączyć;p

Trzeci plus to uśmiech dziecka na widok drugiej kochanej babci, która na powitanie wnusia wyszła przed blok:)

No i czwarty - taki malutki - okazało się, że i w Krakowie Aniołek coś niecoś dla nas zostawił;)

20 komentarzy:

  1. To pozostaje życzyć dni bez smogu i duuużo słońca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, przyda się...
      Dla Was też bezchmurnego nieba:)

      Usuń
  2. :D
    musiało mu się bardzo podobać u babci Bogusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jędruś kocha obie babcie:) Ale faktycznie, coś bardzo mu dziś było spieszno;p

      Usuń
  3. :) czyli witaj szara rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ave:)
      Na dobry początek Jędrula dobił swój przewijak, łazi ciągnąc za sobą jego resztki i płacze, żeby mu naprawić:/

      Usuń
  4. Współczuję smogu ale zazdroszczę powrotu do własnego :-) nawet jeśli malutkiego :-)świetny blog pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      We czwórkę w tym własnym będzie nam ciasno, ale racja - przynajmniej nikt nam się do niczego nie wtrąca;)

      Usuń
  5. Widzę, że też żyjecie w podróży ;) dobrze, że macie własny środek transportu i nie musicie męczyć się w komunikacji!
    Pozdrawiam i dużo uśmiechu życzę.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze podróże są znacznie krótsze niż Wasze - z postojem obiadowym mieścimy się zwykle w 4h, ale dla mojego żywiołowego bąka tyle godzin w foteliku jest trudne do zniesienia i jeśli nie uda mu się usnąć, mamy darmowy koncert kociej muzyki;p+

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. I niecny plan legł w gruzach. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałby kto, że niespełna dwulatek może knuć spisek;p

      Usuń
  7. Och nie doceniamy tych maluchów:D nie raz zwalają nas z nóg swoimi pomysłami i tekstami :) wszystkiego dobrego w Nowym Roku:D:D pozdrawiamy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak...

      Wszystkiego dobrego dla Was:)

      Usuń
  8. Oj wierze ze ciezko jest tak wyjechac, bo kto lepiej poswieci czas maluchowi niz babcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia i dziadzio, sentymenty, czyste powietrze, piękne okolice - jest tyle powodów, by zostać i tylko jeden, żeby wracać:(

      Usuń
  9. znów mam banan na buzi od ucha do ucha dzięki Wam :) nie nudzicie się z Andrzejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jędruś nie daje nam się nudzić. Czasem jest wesoło, czasem tak jak dziś, ważne, że do przodu:)

      Usuń
  10. Ponoc Ksawery wywial trochę smogu. Chyba że juz wróciło wszystko do normy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety - wróciło. Ciepło, cicho, duszno i bezwietrznie:(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...