wtorek, 28 stycznia 2014

22 miesiące Misiula

Ciężko mi w to uwierzyć, ale ten uroczy maluch na zdjęciu obok już za dwa miesiące będzie Dumnym Dwulatkiem:) Moja mama mówi, że to, jak szybko się starzejemy widać po tym, jak szybko zmieniają się nasze dzieci. Kiedy sama byłam nastolatką wydawało mi się to głupim gadaniem, ale teraz, kiedy mam własne dziecko, muszę zwrócić jej honor.



Czas ucieka, ale Andrzejek go nie marnuje. W ostatnim miesiącu sporo się działo  - było szczepienie przeciw odrze, śwince i różyczce, gorączka po szczepieniu, potem biegunka, a teraz ząbkowanie.

Ile mój synuś mierzy - nie wiem, ale kiedy staje na palcach, sięga już do klamek i otwiera sobie drzwi. Waży 10,5kg - trochę mi niestety schudł podczas biegunki. Przechodzimy powoli na ubranka rozmiaru 92, choć w spodniach tej wielkości zmieściłoby się jeszcze dwóch takich Andrzejków. Ratujemy się szelkami lub zakładamy stare spodenki jako "biodrówki";p
Jędruś ma 17 zębów -  pokazały się już wszystkie "czubki' lewej górnej piątki. Pozostałe atakują - nocami mamy z nimi niezłe przeboje.

Przez komplikacje zdrowotne znów przepadły nam testy alergiczne. Ciekawe, kiedy w końcu uda nam się je zrobić.

Wszystkie te zawirowania nie przeszkadzają jednak Andrzejkowi. Rozwija się teraz bardzo dynamicznie. Teksty ulubionych piosenek deklamuje właściwie sam, ja dopowiadam tylko pojedyncze słowa. Próbuje śpiewać - powtórzenie słyszanej melodii jest jeszcze dla niego za trudne, ale trenuje zawzięcie. Ćwiczy intonację - pytania czy wykrzyknienia w jego wykonaniu brzmią wręcz teatralnie.
Powtarza coraz trudniejsze słowa i wyrażenia np. "śtetośkop", "Nifujoksiazid", "Pajacietamol". Widać, że dziecko służby zdrowia;p
Z naszą pomocą (np. co jeszcze jest białe tak jak śnieg?) układa pierwsze porównania np. "śnieg biały jak kajtećka", "będę jeździł na tacie jak na koniku". Używa wyrażeń takich jak: "Proszę bardzo", "w takim razie...", "Oczywiście, że tak/nie", "żeby... trzeba...", "Andrzej potrzebuje...".
Rozumie i stosuje następstwo ("najpiejw zjem ziupę, a potem pójdziemy na śpaciejek").
Umie poinformować, że robimy coś źle - np. że babcia wzięła niewłaściwe smarowidło do jego buzi albo mama narysowała królikowi za dużo wąsów.
Zaczyna używać zaimków osobowych, trzecioosobowe nie stanowią żadnego problemu, o sobie też zamiast "Andziej" coraz częściej mówi "ja". Od niedawna poprawnie używa czasowników zwrotnych - choć jeszcze czasem "się" mu się gdzieś zgubi.
Zaczyna przewidywać - np. że śnieg z butów zrobi kałużę na podłodze. Normalnie szczęka mi czasem opada.

Zabawa - Andrzejek ostatnio szczególnie polubił układanki. Sam układa już puzzle z sześciu kawałków, przy takich z dziewięciu potrzebuje jeszcze pomocy. Z klocków potrafi zbudować wysoką wieżę, ale woli tworzyć bramy i garaże, które całkiem ciekawie ozdabia.


Rysowanie i plastelina na razie w niełasce - no chyba, że w grę wchodzi zdobienie mebli.

Zainteresował się też robieniem zdjęć. Na razie, z braku lepszego sprzętu - maminym telefonem. Trochę zeszło, zanim nauczył się obchodzić z dotykowym ekranem i trzymać telefon tak, by nie zasłaniać palcami obiektywu, ale jak na pierwsze próby jest nie najgorzej;p Tu parę jego przykładowych "dzieł". Zdjęcia nie są poprawiane ani kadrowane. Najpierw była nauka łapania kadru:


Potem problemy z ostrością (PS. na mojej głowie "czapka" projektu mojego synka, którą stworzył podczas selekcji za małych ubranek i "uprzejmie poprosił", bym ją przymierzyła;p)


 Ale potem było już tylko lepiej. Może dlatego, że obiekty bardziej fotogeniczne;p




Jeśli chodzi o samoobsługę - tu już nie jest tak różowo. Andrzejek co prawda potrafi sam założyć sobie spodnie, rozpinaną górę, buty (bez zapinania), czapkę i komin, ale za to po ostatniej chorobie totalnie zniechęcił się do nocnika. Woła nadal, ale znów załatwia się tylko w pieluchę. Nic to, nie naciskamy, wrócimy do tematu za jakiś czas. Szlag trafił też samodzielne zasypianie - co prawda i tak nie było ono u nas regułą, ale odkąd Jędruś zagorączkował po szczepieniu, nie udało mu się to ani raz. Tu też nie naciskamy, choć przyznam, że takie lulanie rozgadanego dziecka, które akurat przed snem musi poznać odpowiedzi na wszystkie swoje odwieczne pytania jest już irytujące.

A na koniec jeszcze parę migawek:






16 komentarzy:

  1. Andrzejek mądry chłopiec i przystojniaczek z niego :)
    Mój Filip ma 8 miesięcy a waży 11 kg ma 2 kg nadwagi ale pracujemy nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy Jędruś miał 8 miesięcy, ważył niecałe 8,5kg i zastanawiałam się, czy razem z zimowymi ciuchami spełnia normy wagowe nowego fotelika;p
      A 11kg w wieku 8 miesięcy to jeszcze nie tragedia. Znam dzieci, które ważą tyle, mając pół roku.

      Usuń
  2. Tak to już jest z dziećmi, choroby, problemy, ale i dużo miłych chwil :) Fajne Cię wystylizował do zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stylista i fotograf w jednym.
      Szkoda, że jestem za niska i za stara, by zacząć karierę w modelingu;p

      Usuń
  3. Jędruś jest bardzo bystry! za chwilę dwa latka - też przyznaję rację Twojej mamie, po dzieciach najbardziej widać upływ czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już szukam najlepszego przepisu na wegański tort:)
      A mały codziennie mnie czymś zaskakuje. Raz pozytywnie, raz... mniej pozytywnie, ale w sumie fajne to, że nie sposób się przy nim nudzić:)

      Usuń
  4. Rośnie Ci inteligentne dziecko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostał dobre geny - babcia ze specjalizacjami, tata z doktoratem... Może jeśli nie będzie taki narwany, to wyjdą z niego ludzie;p

      Usuń
  5. Czasem się łapię na tym, że żal mi tego upływającego czasu. Bo nijak go zatrzymać, jedynie we wspomnieniach, a tyle pięknych chwil!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem oglądasz zdjęcia i zastanawiasz się, kiedy to było... Ja tak właśnie się czuję, kiedy oglądam zdjęcia z położnictwa;)

      Usuń
  6. Ah jak ten czas szybko rośnie, to prawda. Czasem jak wydaje mi się, że czas wolno leci patrzę na koleżanki na macierzyńskim lub te które dopiero poszły a na dniach będą wracać :) przecież dopiero chodziły w ciązy ;D

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dopiero przytaszczyłam ze szpitala Andrzejka, a tu już drugi brzuszek pod nosem:)

      Usuń
  7. A u nas wciąż setki razy dziennie Ala to Ala tamto, nigdy ja.
    Mądry chłopczyk ci rośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zależnie od sytuacji - kiedy o coś prosi, to "daj Andziejowi", "Andziej pjosi" ect., a kiedy się domaga albo protestuje, to już "ja siam" albo "daj mi":)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Teraz niestety jest na nią za zimno, ale myślę, że będzie to hit wiosny 2014;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...