poniedziałek, 9 grudnia 2013

W końcu nadszedł TEN moment...

Za pierwszym razem - od razu.

Za drugim po czterech miesiącach.

Tym razem jeszcze później, bo dopiero po prawie pięciu.

Ale wiedziałam, że ten moment kiedyś w końcu nadejdzie. Nadszedł dzisiaj rano.
Szykowałam nas do wyjścia na rodzinną uroczystość. Zwijałam się jak w ukropie, próbując pogodzić jednoczesne ubieranie siebie, ubieranie Andrzejka, pakowanie tego, co będzie nam wszystkim potrzebne przez ponad pół dnia, suszenie włosów i kończenie śniadania.
Obłęd. I gdzieś w tym obłędzie urywki myśli...
...mała czarna pamiętająca egzaminy na studia ładnie podkreśla mój brzuszek...
...nic mnie nie boli...
...zjadłam pół puszki tuńczyka bez sensacji nosowo-żołądkowych...
...nie zasypiam wpół zdania, a w ogóle to jeszcze miesiąc temu byłam prawie leżąca, a teraz ganiam po domu jak oszalała i nic złego się nie dzieje...

Wtedy właśnie tak naprawdę dotarło do mnie, że

kocham być w ciąży.

Że najbardziej denerwujące dolegliwości już prawie za nami, a największe zagrożenia minęły.
Że wreszcie mogę przestać o nią drżeć i zacząć się nią tak po prostu cieszyć.

Przybywającymi centymetrami. Czy ciążowy brzuszek nie jest kwintesencją kobiecości?
Tymi delikatnymi na razie kopniakami.
Andrzejkiem całującym mój brzuszek i zdjęcia brata.
Mężem, który zamiast "kocham Cię" mówi "kocham Was".
Planowaniem, jak przemeblować mieszkanie i gromadzeniem wyprawki.
Mówieniem do brzucha po imieniu...
Zastanawianiem się: jaki będzie ten mój młodszy synek?

Dotarło to do mnie dopiero teraz, ale z drugiej strony sama już nie wiem, jak kiedykolwiek mogło być inaczej.












18 komentarzy:

  1. :) czyli wyszłaś na prostą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i oby tak dalej! buziaki w brzuszek i w główkę Andrzejka :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie to napisałaś i coś w tym jest , ale ja przez całą ciążę denerwowałam sie czy aby wszystko bedzie dobrze, zdrówka życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też się tak właśnie denerwowałam i dlatego widzę, o ile piękniejsza jest ciąża, kiedy przeżywa się ją spokojnie:)

      Usuń
  4. Uważam osobiście, że brzuszek jest strasznie kobiecy i seksowny. Będąc w 6 miesiącu ciąży byliśmy na weselu i miałam ubraną dopasowaną sukienkę, a wszyscy mówili, że laska ze mnie niesamowita :D
    Bardzo podoba mi sie jak kobiety podkreślają brzuszek, zamiast ukrywać go pod wielkimi luźnymi ubraniami.
    A i jeszcze jedno - kocham jak mąż mówi : "Jak się czujecie ?" albo "Kocham Was" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej ukrywałam, myślałam, że mój brzuszek to moja prywatna sprawa i nic innym do tego. Ale teraz, kiedy ukryć się już w żaden sposób nie da, przestałam się przejmować innymi i noszę to, w czym ładnie razem wyglądamy:)
      I też lubię, kiedy inni, nie tylko mąż, dostrzegają nas oboje, a nie tylko wybrzuszoną mamę:)

      Usuń
  5. Jak pięknie napisane ;) Choć w ciąży nie byłam to sama myślę, że ten czas jest dla kobiety wyjątkowy i piękny, coś niesamowitego i chyba nawet jest to największe przeżycie i rewolucja w życiu kobiety :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że czasem to cudowne uczucie radości przesłania strach o dziecko, szczególnie jeśli już ma się przykre doświadczenia. Ale kiedy to już minie, zostaje najwspanialsze uczucie wzajemnej bliskości.
      A rewolucja... nigdy nie odbierałam tak samej ciąży, choć każda była dla mnie w jakiś sposób trudna. Rewolucję odczułam dopiero po porodzie:)





      Usuń
  6. brzusio :)
    ja tam lubilam ciaze. poza zgage i koncowka gdy bylam zmeczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzusio jest super. Nawet jeśli jego zawartość ładuje mamie w przeponę;p

      U mnie poprzednia "ostatnia prosta" trwała okrągły miesiąc i faktycznie trochę męczyła, ale brzuś i tak był kochany;p

      Usuń
  7. Pięknie napisane :)
    Ciąża to cudowny okres dla matki... oczywiście poza pieruńską zgagą i siusianiem co pól sekundy ;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie to jest cudowne w drugim trymestrze - nie mam jeszcze zgagi:)
      Ale nawet ona nie zepsuje mi oczekiwania:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. teraz wydało mi się to takie naturalne... pomyślałam właśnie, że ciąża to piękny stan i trzeba się nim cieszyć, bo szybko mija;p
      A wcześniej bywało różnie...

      Usuń
  9. bo to cudowny czas i bardzo się cieszę, że się nim cieszysz ;-) cudownie to napisałaś ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...