poniedziałek, 23 grudnia 2013

Na szybko, bo nie mam siły na posta;p

Dojechaliśmy, a raczej noga za nogą dowlekliśmy się do domu moich rodziców.
Na szczęście Jędrula ponad czterogodzinną podróż zniósł nad podziw dobrze. Gorzej ze mną - po nocnym pakowaniu co chwilę przysypiałam.

Tymczasem na miejscu czekał już na nas przygotowany pokój i miła niespodzianka - nasza wygrana w Misiowym Konkursie na blogu Drewniany Miś:)
Układanka jest piękna, dziękujemy serdecznie. Zdjęcie będzie, kiedy dorwę się do aparatu mojego brata, bo komórkowe nie odda jej uroku. Jędruś układać lubi, więc z pewnością ucieszy go takie znalezisko pod choinką:)

Zdążyłam też zrobić - z pomocą męża - nie wiem nawet ile set wytrawnych ciasteczek marchewkowych - ciąg dalszy jutro - część po zapieczeniu z serem i farszem pozostałym po uszkach stanie się makaronikami do barszczu, a część zostanie posypana cukrem pudrem i ozdobiona nutellą lub - w wersji dla Andrzejka - powidłem śliwkowym. Przed pieczeniem prezentowały się mniej-więcej tak:



A na koniec filmik, a raczej nagranie dźwiękowe dokumentujące wzajemne umilanie sobie podróży - rejestrowane już po zmroku, a nie włączałam lampy, żeby nie peszyć Jędrusia. Na mój wokal nie zwracajcie uwagi, byłam zmęczona i starałam się jedynie nie usnąć;) Może kiedyś jeszcze wrzucę lepsze wykonanie jakiegoś mniej "ambitnego" utworu;p


8 komentarzy:

  1. Ale pyszności!!Teraz też nie mam czasu by coś wrzucić na bloga,bo jestem urobiona po pachy :)Gratuluję nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy chyba teraz zabiegany i urobiony, dzisiaj zapowiada się długi i pracowity dzień ;)
    Pozdrawiam Was!

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się już na dziś odrobiliśmy - jutro jeszcze tylko ryba, barszczyk, sałatka i będzie wszystko.
      Pozdrawiam i życzę (możliwie) spokojnego wieczoru:)

      Usuń
  3. Czasowo śpiewacie oboje ;))
    pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, Jędrula jak zawsze kradnie mi szoł:p

      Pozdrowienia:)

      Usuń
  4. Wyglądają przepysznie... Ahhhh, aż chcialoby się schrupać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po upieczeniu nabrały brązowego koloru i wyglądają jak pierniczki. I faktycznie całkiem sporo nie dotrwało do dalszej obróbki;p A teraz muszę walczyć jak lwica, bo mój tata wyraźnie upodobał sobie właśnie te przeznaczone dla Andrzejka;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...