niedziela, 1 grudnia 2013

Doceniona:)

Po podwieczorku (bardzo ładnie zjedzonym), Jędruś ciągnie mnie za rękę: "Mama, puści <<Ziającia Poziomke>>?". Mama była w dobrym humorze, bo dziecię ładnie zjadło, a wcześniej mężnie zniosło zakrapianie nosa, więc filmik puściła. Jędruś obejrzał i powiedział: "Dziękuję. Da mi ciaśtko?" Mama nie widzi przeciwwskazań. Podwieczorek wszedł, do kolacji daleko, a dzieć spokojny jak rzadko. Wykopuje z odmętów szafy dozwolone zdrowotnie ciastko i wręcza dziecku. Na co ono, przyjmując smakołyk: "Badzio dobzie, wśpaniaje, dobja mama!" i...



 ...myk do kryjówki, żeby przypadkiem mama się nie rozmyśliła ;p

3 komentarze:

  1. słodki Malec :) a Mama jak się czuje? Nadal w Krośnie ?

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, już niestety w Krakowie. A mama ma dziś dietetyka i pewnie oberwie za swoje grzeszki;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...