czwartek, 14 listopada 2013

Z ostatniej chwili - Yes! Yes! Yes!

Źródło: fakt.pl
Po tygodniu bezskutecznego telefonowania do wszystkich krakowskich endokrynologów mających konta na "Znanym Lekarzu" niemal wypłakałam się do słuchawki recepcjonistce w jakiejś prywatnej przychodni w Proszowicach, ok. 30km od Krakowa (tak, jestem zdesperowana), że jestem ja tu mam niedoczynność tarczycy, jestem w ciąży, a terminy do endokrynologa, nawet prywatnie, w najlepszym wypadku grudniowe. Babeczka ze stoickim spokojem mnie wysłuchała, po czym poszła zapytać lekarza i załatwiła mi wizytę... na dziś:) I to nie w Proszowicach, a w Krakowie, 2 osiedla od mojego, bo doktor pracuje również i tam, a po co mam w ciąży tłuc się taki kawał. Hurra!

Wizyta dziś, mąż cały dzień w pracy, teściowa w delegacji, dyspozycyjnej cioci Jędruś się boi...
Zadzwoniłam do ostatniej nadziei - mojego brata. Na szczęście się zgodził i zostanie z Andrzejkiem do powrotu męża. Mam więcej szczęścia niż rozumu:D

6 komentarzy:

  1. No to trzymam kciuki za wizytę!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj fajnie, że się udało!!!! Powodzenia na wizycie i trzymam kciuki.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O to trafiłaś na naprawdę życzliwą osobę. :) Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super! daj znać jak było :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko trafić na taką życzliwą osobę! Powodzenia na wizycie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...