wtorek, 26 listopada 2013

Otwarty sezon na kombinezon czyli jak ubrać ruchliwe dziecko na pierwsze chłody+alergolog

Spojrzałam dziś rano na termometr i aż oczy przetarłam ze zdumienia - minus dwa! A jeszcze wczoraj, choć też za ciepło nie było, Andrzejek ganiał w trzewikach i zdejmował sobie rękawiczki, twierdząc, że są gorące.
No nic, pora na chrzest bojowy kozaków (pisałam o nich TU) i nowych (no, powiedzmy) ubranek z naszej kolekcji "jesień/zima 2013". Kiedy w piątek (7st. na plusie) w ostatniej chwili dopakowywałam je do torby, mój mąż patrzył na mnie jak na kosmitkę. Ciekawe, jak bez nich zabrałby dziś Andrzejka na umówioną kontrolę u alergologa...
Oto więc nasz zestaw:


  • Czerwony "kombizienion" jakiejś nieznanej mi dotąd marki. Fajny, bo - choć pikowany - jest dość cienki, podszyty tylko polarem, bez grubej warstwy puchu. W sam raz na teraz dla ruchliwego dziecka - wystarczająco ciepły, ale nie robi z Jędrusia ludzika Michelin i pozwala mu spokojnie biegać. Na minus 10 przydałby się jeszcze wełniany sweter pod spód - albo inny kombinezon. Mamy też taki naprawdę gruby, puchowy, ale to już, znając upodobania mojego syna, na naprawdę tęgie mrozy.
  • Zamszowa czapa-uszanka podszyta polarem (futerko jest tylko do ozdoby) - w zeszłym roku Jędruś dostał ją za piękne oczy podczas zakupów w naszym ulubionym lumpku. Wtedy była ciut za duża, teraz jest jak znalazł. Przetestowana w czasie największych zeszłorocznych mrozów - zupełnie wystarczyła.
  • Komin - jedyna nówka w tym zestawie - Andrzejek bardzo nie lubi szalików. Serdecznie dziękuję za radę pani w sklepie dziecięcym w DH Wanda - 7,5PLN i problem z głowy:) Oprócz walorów grzewczych, komin stanowi dla Jędrusia niemałą zagwozdkę: co to jest - "śwetejek" czy może "siajik."..
  • Rękawiczki wygrzebane w zeszłym roku w H&M - część dwupaku. Na teraz wystarcza nam jedna para, na tęższy mróz zakładaliśmy podwójnie.
Pod spód na razie wystarczyły grubsze body i rajstopki - tak odziany Jędrula pomaszerował dzisiaj na naszą "cokrośnieńską" wizytę, a potem na spacer z tatą.
Pani doktor pochwaliła Jędrusia za ładny przyrost wagi, dobrą odporność i czystą skórę, ale - wobec fiaska dwóch kolejnych prowokacji mlekiem - kazała powtórzyć test z krwi, tym razem tylko typowy panel atopowy. Zrobimy już po powrocie do Krakowa, mamy tam laboratorium, które pobiera krew z paluszka, a panie pielęgniarki tak zagadują, że Jędruś nawet nie wie, kiedy jest po wszystkim.
Czeka nas też kolejna prowokacja ciastem z niewielka zawartością mleka - odczekamy 3 miesiące od poprzedniej i powtórzymy. Oby poszło lepiej niż ostatnio.

A na jutro życzcie nam szerokiej drogi, to może jeszcze zwinę się z podsumowaniem 20 miesiąca:)

12 komentarzy:

  1. My jeszcze nie zakładamy kombinezonu, ale powoli się przymierzamy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciameczka jeszcze w wózku jeździ, to podwójny kocyk wystarcza. Plus może jeszcze to okrycie, które producenci wózków szumnie nazywają śpiworkiem;p
      U nas to odpada, bo młody w wózku nie usiedzi ani 5 minut

      Usuń
  2. Oj tak, trzeba już ciepło ubierać siebie i dzieci ;)

    U nas nie jest na minusie, przynajmniej na 10 piętrze ;P jest 2 stopnie...ale pewnie lekko nocą i u nas przymroziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój dzieć jest zimnolubny i nie wymaga jakiegoś ekstremalnie ciepłego ubioru - zeszłej zimy ubierałam go mniej więcej tak jak siebie teraz;)

      Usuń
  3. a ja nawet kombinezonu nie mam jeszcze heh
    przeliczyłam się, myślałam, ze zeszłoroczny się nada, przymierzyłam ostatnio i zonk, spodnie delikatnie za krótkie kończą się pod kolanami :D
    Muszę przeglądnąć all w poszukiwaniu czegoś taniego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo lumpki:) Ja mam 2 - jeden dostałam od kuzynki, a drugi kupiłam na wagę w lipcu za jakieś marne grosze.

      Usuń
  4. szerokiej drogi... :) ciekawe jak z tą prowokacją będzie... a co do badań z krwi, możesz mi wytłumaczyć co to jest panel atopowy - czy to tylko badanie na samo mleko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Co do badań - poszczególne panele różnią się zestawem alergenów. Poprzednio robiliśmy panel pediatryczny (27 alergenów ze wszystkich grup - wziewnych, kontaktowych i pokarmowych), panel atopowy jest węższy, są w nim głównie alergeny najczęściej wywołujące AZS.

      Usuń
  5. Oj tak ja też dzisiaj wyciągnęłam zimową czapkę i szalik :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze niedawno było tak ładnie...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...