poniedziałek, 25 listopada 2013

Męskie rozmowy

Nie szczypiemy się z wymyślaniem. Wszystkie części ciała nazywamy po imieniu, choć staramy się dostosować nazewnictwo do aktualnych predyspozycji intelektualnych naszego dziecka. Nie inaczej jest z tym, co skrywa pielucha. Jędruś nie ma problemów z opowiadaniem, co i jak;p
Przykład z dziś:

Pobudka, poranna toaleta. Tata zmienia Andrzejkowi pieluchę:

A: O, jeśt siusiak.
T: No, nie da się ukryć.
A: Nie da się ukjyć - Andziej ma siusiak. Siusiak nie da się ukjyć!

12 komentarzy:

  1. I dobrze ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak to było... "sięgaj, gdzie wzrok nie sięga"... Rentgen w oczach dobra rzecz;p

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Na początku jakieś tysiąc min na minutę, a potem tylko ciekawiej:)

      Usuń
  4. Nie ma jak męskie rozmowy przy pieluszce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bezpośrednie męskie podejście do pewnych spraw;p

      Usuń
  5. O jak słodko hehe ;)
    Dziewczyny zapraszam Was przy okazji na rozdanie do mnie:
    http://iampassingthrough.blogspot.com/2013/11/rozdanie.html
    Bo do zgarnięcia jest koszula nocna dla mamy, ciążowa + do karmienia,
    myślę że warto wziąć udział - zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę z chęcią, ale konkursować się będę dopiero po powrocie do Krakowa:)

      Usuń
  6. hahaha, ach te rozmowy męsko-męskie :D

    Iśka kiedyś wyskoczyła z szukaniem u siebie jaj. Bawiła się z tatusiem i niechcący gdzieś mu nacisnęła. Mąż niewiele myśląc krzyknął 'ała moje jaja'
    No i było tłumaczenie kto ma, a kto nie ma jaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) U nas dziś było podobnie. Jędrula na całą klatkę oznajmiał, czego tatuś nie ma. Za którymś razem tatuś się wkurzył i bąknął pod nosem: "no to ciekawe, skąd się wziąłeś"...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...