czwartek, 21 listopada 2013

Komitet kolejkowy i synek, który wierzy w umiejętności taty:)

Koniec świata...
Zadzwoniłam dziś do Szpitala im. Żeromskiego, żeby zapisać się do szkoły rodzenia - przypomnę, jestem w 19 tygodniu ciąży. Miła pani położna powiedziała mi, że najbliższy pełny kurs rozpoczyna się w marcu, a w dodatku już na niego nie ma miejsc, ale mogę skontaktować się wieczorem z jej koleżanką, która tę szkołę rodzenia prowadzi i wpisać się na listę rezerwową...
Cóż więc zrobić, zadzwoniłam i wpisałam się. Jestem dziesiąta:/

***

Plac zabaw, huśtawki. Na jednej mój mąż buja Andrzejka, a na drugiej mocno starsza pani sadza około trzyletnią dziewczynkę.
Andrzejek na to: O, płababcia!
T: Nawet jeśli, to nie twoja. Ty zobaczysz swoją w piątek. No, czym będziemy w piątek jechać?
A: Autem. Auto ftoi na pałkinku.
T: Bardzo dobrze. A gdzie nas auto zawiezie?
A: Do Pana Jeziusia!

Mistrz Ciętej Riposty;p

13 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałam... ;) A z tą szkołą rodzenia to rzeczywiście, lekkie przegięcie... :/
    Pozdrawiam serdecznie
    Ela
    drewnianymis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że tam jest dużo chętnych, ale żeby aż tak dużo...

      Usuń
  2. Słodziak, uwielbiam takie pogaduchy, śliczne zdjęcie a jak się perełki błyszczą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najładniejsze zdjęcie jakie mu zrobiłam - oczywiście z zaskoczenia przed kąpielą:)
      Szkoda tylko, że scenerię trzeba było jakoś zasłonić;p

      A pogaduchy - uwielbiam, więc zapisuję, będzie co wspominać na stare lata:D

      Usuń
  3. O to niezłe kolejki w tej szkole rodzenia :/
    Synek świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. A ja się łudziłam, że na początku piątego miesiąca mam jeszcze sporo czasu...
      Teraz pewnie będę musiała poszukać innej szkoły rodzenia. A szkoda, bo wolałabym chodzić tam, gdzie będę rodziła.

      A Andrzejek dziękuje za komplement:)

      Usuń
  4. O kurcze to faktycznie dużo chętnych na szkołę rodzenia. Jak widać nie ma co czekać, tylko czym prędzej się dowiadywać i zapisywać w czas :) Mam nadzieje, że jeszcze się dostaniesz.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak poszukam czegoś innego. W marcu będę już w 9 miesiącu, a i tak nie ma pewności, że się dostanę. A szkoda, bo właśnie w tym szpitalu będę rodziła i tam chciałam pójść na nauki

      Usuń
  5. czyżby kolejny boom urodzeniowy, że tyle chętnych ;)
    A po co zapisujesz się drugi raz na szkołę rodzenia? Tak z ciekawości pytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żerom chyba zawsze ma pełne obłożenie, kiedy ja tam rodziłam Jędrusia, mieli zajęte wszystkie 7 czy 8 sal porodowych w nowej i starej części oddziału. A potem na gwałt nas wypisywali, bo nie było gdzie kłaść nowych położnic. Ja byłam swego rodzaju weteranką - uchowałam się 4 dni, bo Młody słabo ssał i miał podejrzenie wzmożonego napięcia

      A ja chciałam po prostu wszystko sobie przypomnieć - pooddychać, poćwiczyć, odświeżyć wiadomości. Tylko zajęcia z pielęgnacji noworodka mogłabym sobie w zasadzie darować. No i zawsze to wyjście do ludzi i mobilizacja, żeby ruszyć siedzenie;p

      Usuń
    2. Aha, rozumiem :)
      ja nie chodziłam na SR dlatego mnie zdziwiło, że ktoś się wybiera po raz kolejny ;)

      Usuń
  6. Boski pieprzyk na czole:) Oj będą go kiedyś całować dziewczyny,będą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ja chcę go pocałować to się broni, a potem ostentacyjnie wyciera rękawem;p

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...