czwartek, 24 października 2013

:(

Nie jest mi dane spokojnie czekać na maleństwo i cieszyć się ciążą. Rano miałam serię skurczów przypominających te przepowiadające z poprzedniej ciąży.
Lekarz prowadzący kazał to jak najszybciej sprawdzić, więc czekam na taksówkę i jadę do Poradni
Patologii Ciąży w Szpitalu Żeromskiego.

Trzymajcie kciuki za Julka:/

8 komentarzy:

  1. Ojej, trzymam kciuki. Mam nadzieję, że będzie wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciśnięte baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno. Będzie dobrze- musi być.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki i modlitwe przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja trzymam mocno kciuki!!!! A Ty nie myśl negatywnie tylko bardzo pozytywnie. Ja także miałam takie skurcze przez pierwsze dwa miesiące:((( Jakoś przeżyłam, ale także bardzo się bałam, dlatego wiem, co możesz czuć... Gorąco pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam wszystkim. Maleństwu na szczęście nic się nie stało, tylko ja muszę jeszcze bardziej ograniczyć swoją aktywność. Centrum dowodzenia domem przeniosło się do łóżka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olu, trzymaj się dzielnie! dasz radę! łóżko pewnie wkrótce znienawidzisz ale skoro trzeba to leż. buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...